jogurt lub mleko z "paproszkami"
owsianka (lub inne gotowane płatki) na mleku lub wodzie
Ja codziennie jadam przynajmniej jeden tego typu posiłek i jako, że nie lubię tych dań na słodko omijam szerokim łukiem wszystkie gotowe "płatki", musli, granole itp. z miodem, czekoladą, owocami i orzechami.
Z tych "bez gotowania" kupuję przez internet (bo u nas takich cudów nie ma, ma być na słodko, i już!
Te do gotowania to płatki owsiane, ryżowe, jęczmienne lub orkiszowe.
Wszystko to jadam albo lekko posolone, albo "au naturel" (o ile można o naturze mówić przy produktach przetworzonych
Ale to wszystko ma w zasadzie ciągle ten sam smak. I chciałoby sie go jakoś odmienić, ale nie bardzo wiem czym i jak.
Może macie jakieś swoje patenty?