Muszę czekać na wyraźne kępki i dopiero chwasty usuwać. Bo ciągle mówicie, że coś tam się samo rozsiewa a u mnie nigdy nic.
No to czy to mogą być czosnki Krzysztofa, które zniknęły dwa lata temu a były w miejscu, w którym teraz to jest. A co to za stwór, nie mam zielonego pojęcia. Liście prawie czarne.
Wygląda, że byłaby to chyba jakaś rozeta liści i coś na sztycy potem. Było w ubiegłym roku i chyba na niebiesko- fioletowo kwitło. Ale żaden cud, bo pamiętałabym.
I czy siewki floksów już wychodzą? Brunatno czerwone?