Pomidory w gruncie i pod osłonami
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Ewciu - my tak zawsze robiliśmy w poprzednich latach - głębiej w foliaku zakopywany był kurzy obornik i po miesiącu sadziłam pomidory, ale nie w obornik, tylko wyżej. Zanim korzenie doszły do obornika, to było już rozłożony, a rozkładając się, grzał od spodu to pomorskie dziadostwo termiczne.
A moja ziemia to piach, ogrodniczce łatwo samej przekopać cokolwiek, ale szkoda mi odżywiać całego podfoliowego areału.
Ciekawa jestem jak wyjdzie w tych doniczkach - od razu dodam, że to pomysł R.
A moja ziemia to piach, ogrodniczce łatwo samej przekopać cokolwiek, ale szkoda mi odżywiać całego podfoliowego areału.
Ciekawa jestem jak wyjdzie w tych doniczkach - od razu dodam, że to pomysł R.
- m65
- Zadomowiony
- Posty: 1427
- Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
- Lokalizacja: Köln
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Gosiu, dobry pomysł. Korzenie nie będą się rozłaziły na boki bo ograniczy je doniczka, to pójdą w głąb ziemi, a tam zawsze znajdą wilgoć i papu.
Ja też nawożę pomidory punktowo do dołków, przy podlewaniu leję wodę w zagłębienie w pobliżu łodygi.
Moje gruntowe wysadzone, na brzegu grządki rośnie sałata. Cytrynki posadziłam w rządku pojedynczo dla lepszego przewiewu, one zawsze pierwsze łapią u mnie zarazę, może to im przedłuży żywot. Przed nimi zamierzam posadzić cukinie, a pomiędzy wcisnę melony. Vilma na tarasie zawiązuje pierwsze owocki
Ja też nawożę pomidory punktowo do dołków, przy podlewaniu leję wodę w zagłębienie w pobliżu łodygi.
Moje gruntowe wysadzone, na brzegu grządki rośnie sałata. Cytrynki posadziłam w rządku pojedynczo dla lepszego przewiewu, one zawsze pierwsze łapią u mnie zarazę, może to im przedłuży żywot. Przed nimi zamierzam posadzić cukinie, a pomiędzy wcisnę melony. Vilma na tarasie zawiązuje pierwsze owocki
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
U Jasia i Małgosi
Pozdrawiam, Gosia
Pozdrawiam, Gosia
-
ewa1951
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Zaczynają się pojawiać pomidorki. Tylko na jednym są takie duże, pozostałe malutkie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- m65
- Zadomowiony
- Posty: 1427
- Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
- Lokalizacja: Köln
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Zaczynają dojrzewać pomidory gruntowe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
U Jasia i Małgosi
Pozdrawiam, Gosia
Pozdrawiam, Gosia
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Wrzucam do koszyka nasionka z Polanu i proszę o radę. Które z tych koktajlowych pomidorków są smaczne? Gruszeczkę żółtą Perun znam od Małgosi, to moja ulubiona 
- Maliola
- Zadomowiony
- Posty: 12695
- Rejestracja: 21 mar 2017, 6:53
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Basiu, ja też nie przepadam za tymi koktajlowymi, ale u mnie sieją się same w gruncie jak chwasty, albo z kompostu więc je mam, koralik i maskotka to są chyba, lekko kwaśnawe, ale za to nie chorują i owocują do przymrozków. Spożytkowane jako przeciery do zup.
Z takich do gruntu to mam od dwóch lat sprawdzony malinowy i Kmicic.
Z takich do gruntu to mam od dwóch lat sprawdzony malinowy i Kmicic.
Pozdrawiam, Ola
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
A ja kocham koklajlowe
. Zjadam je garsciami 
Mialam w tym roku Megagroniasty i jakiś okraglutki żółty o wielkich gronach...przepyszny, ale nie wiem kurczaki co to był za jeden...
Mialam w tym roku Megagroniasty i jakiś okraglutki żółty o wielkich gronach...przepyszny, ale nie wiem kurczaki co to był za jeden...
- AmeliaL
- Gaduła
- Posty: 164
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:51
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Basiu a ta gruszeczka Perun to taka bardziej słodka czy kwaśna? Uprawiam koktajlówki przede wszystkim dla Wojtka, a on lubi te słodkie.
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
- AmeliaL
- Gaduła
- Posty: 164
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:51
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Super, to muszę zamówić nasiona. Z czerwonych bardzo słodkich polecam Malinowy smaczek. Pyszny, słodki, plenny.
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Wiecie, że mi ciągle dojrzewają te moje małe gnojki żółte koktajlowe
...co prawda kilka już zostało, ale zawsze
. Najdłużej pamietam udało mi się przechować pomidora do połowy lutego, był to pyszny, żółty pomidor Sharon, w tym roku sieję go znowu 
-
paputowy dom
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Zdj z 2017 roku. Mam nadzieję,że ten rok będzie równie obfity. W 2018 najbardziej zadowolona byłam z pomidora, którego nazwy nie znam. Dostałam od sąsiadki. Podłużny, czerwony mięsisty, skórka cieniutka. Fantastyczny na przetwory. W tym roku to będzie nr jeden. Dziś zamówiłam:
-Dikaja Rosa
-Malinowy Kapturek
-Striped Cavern
-Amish Paste
-Roma
-Japanes Black Trifele
Stawiam na pomidory mięsiste do przetworów i koktajlówki, które mogę zabrać ze sobą do pracy, takie na jeden kęs.
-Dikaja Rosa
-Malinowy Kapturek
-Striped Cavern
-Amish Paste
-Roma
-Japanes Black Trifele
Stawiam na pomidory mięsiste do przetworów i koktajlówki, które mogę zabrać ze sobą do pracy, takie na jeden kęs.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Też dziś dokonałam zakupu: Sharon i Daktylowy. Do tego trzy papryczki: HABANADA, RUBIN, COSTA RICA YELLOW 
-
mama101
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Krzaki pomidorów wyciągnęły się niemiłosiernie, ale do opanowania wystarczy wykopać głębsze dołki, u mnie na 1,5 sztycha.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Asiu - powysadzałaś już? Ja się jeszcze cykorzę, czy nie będzie przymrozków... Ale też i kusi mnie już strasznie, tym bardziej, że od dzisiaj foliak mam przygotowany.