Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Co, kiedy i jak robimy w ogrodzie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5753
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: survivor26 » 20 wrz 2018, 7:41

Tutaj dzielimy się swoimi spostrzeżeniami na temat podlewania roślin w czasie suszy.

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 5385
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: mariaewa » 20 wrz 2018, 7:42

Ja nie podlałam ani razu canin, rugos, pęcherznic (Luteus się poprzypalała i słabo przyrosła), szarych tawuł, trzmieliny oskrzydlonej, starszych tujek, starszych drzew.
Sporadycznie rozchodniki i wilczomlecze.
2-3 razy w miesiącu młodsze tujki, większe drzewa.
Raz w tygodniu drzewa pijaki, brzozy, wierzby, jarząby, młode kaliny, ogniki, irgi, derenie, krzewuszki, śliwy wiśniowe, wiśnie i jabłonki ozdobne.
Codziennie lub co drugi dzień róże, byliny, krzewy owocowe, ogólnie kwitnące i wysilające się a zwłaszcza budleje, które kwitną obficie do teraz.
Gdybym podlewała całą zieleninę zajęłoby mi to kilka godzin dziennie.
Ja wiem, że są różnice w glebie, nasłonecznieniu, temperaturach i opadach ale może coś uniwersalnego będzie można sadzić, żeby się tak nie męczyć.

Awatar użytkownika
kania
Zadomowiony
Posty: 364
Rejestracja: 23 mar 2017, 10:00
Lokalizacja: Gdańsk/ogród prawie na Kaszubach

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: kania » 20 wrz 2018, 7:43

Marioewo, codziennie podlewałaś róże? :o Masz ogród na glinie a tu takie rzeczy? I brzozy? U mnie lato było tak suche, że nie pamiętam drugiego takiego odkąd mamy działkę, czyli od lat siedemnastu. Gleba gliniasta. Podlewałam raz w tygodniu większość róż, borówki i hortensje. I wszycho.
Mój M ma teorię, że najgorzej to rośliny przyzwyczaić do wody. Najpierw się śmiałam ale chyba coś w tym jest :cool: . Pomysł wątku o podlewaniu super.
Pozdrawiam - Kasia

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 5385
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: mariaewa » 20 wrz 2018, 7:43

Kasiu u mnie róże na patelni i nic nie mają za pleckami. Ziemia była tak sucha, że nawet nie przepuszczała wody. Tam gdzie były "misy" stała ponad 40 minut zanim wsiąkła.
A brzozy to brzózki. :lol2: No takie 2-letnie patolki. Ale wiosną dokupiłam dość drogie Globosy i postanowiłam, że przeżyją. Pierwszy sezon zawsze trzeba pomóc roślinie. Nie oczekuję bujnego kwitnienia bo to czas na ukorzenienie się.
Zgadzam się, na glinie jest fajnie gdy dostateczna wilgotność. Ale skąd ją wziąć gdy nie pada 40 dni a temperatury powyżej 30 stopni.
Mam kilka dużych zbiorników na wodę i też słyszę, żeby wodę łapać i podlewać rabaty. Ale wody z dachu nie ma. W tym roku stały puste. :evil:
U mnie najstarsze drzewa mają 3-4 lata. Nic nie dostałam w darze po poprzednich właścicielach. No może kilkaset kloników samosiejek.
Ten dom stał pusty ponad 20 lat a teren zarastał pokrzywami i klonami. U Ciebie ogród już stary i inaczej reagują drzewa i rośliny.
Człowiek dorosły jakoś bez picia wytrzyma, niemowlę nie. :lol2:
Też wyznaję zasadę, że podlewa się rzadziej a dużo, żeby korzenie szły w głąb a nie rozpieszcza codziennym sikaniem.
Ale teorie przegrywają z praktyką gdy pół ogrodu zaczyna więdnąć. :evil:

Awatar użytkownika
kania
Zadomowiony
Posty: 364
Rejestracja: 23 mar 2017, 10:00
Lokalizacja: Gdańsk/ogród prawie na Kaszubach

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: kania » 20 wrz 2018, 7:44

O tak, tego lata, a właściwie od wiosny, na palcach jednej ręki mogę policzyć epizody deszczowe, bo tego co padało nie zawsze można było nazwać deszczem. Czterdzieści dni ciurkiem bez deszczu, to i u mnie było, a nawet i więcej.
Marioewo, działkę mam 17 lat ale tyle lat mają tylko drzewa i żywopłoty na granicy. Reszta o wiele, wiele młodsza, bo późno wzięło mnie na ogród. Dziwne, że nawet lobelie, te jednoroczne, nie więdły, ani bratki a przecież one nie mają korzeni głęboko. To nie jest kwestia wieku nasadzeń. Rosa była i wysoka wilgotność powietrza podczas jednej z fal upałów. Pamiętasz, ręczniki nie schły, było chyba nawet tu na forum narzekanie.
No, jak bym widziała, że liście smętnie wiszą, to też bym częściej podlewała. Nie wisiały. Widać inną glinę mamy. I tak sobie myślę, jakie wnioski będzie można wyciągnąć z zestawienia roślin nie do podlewania :2okulary: , bo ja tam wpiszę, że np. derenie i krzewuszki, nawet młode, to w ogóle nigdy.
Pozdrawiam - Kasia

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5753
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: survivor26 » 20 wrz 2018, 8:42

Jeśli chodzi o moje obserwacje, to w czasie suszy najlepiej radziły sobie róże - przedogródkowych nie podlewałam ani razu, więc deszcz podlewał je mniej więcej raz na 3 tygodnie. Z tyłu ogrodu podlewałam tylko nowe nasadzenia raz na kilka dni, pozostałe mniej więcej raz na dwa tygodnie.

Także nasadzenia bylinowe w donicy podwyższonej (trawy, marcinki, dzielżany, nagietki, aksamitki) dawały dobrze radę, podlewanie raz na tydzień im starczało. Warzywa w takichże donicach podlewałam prawie codziennie, ale gdybym tego nie robiła też by przeżyły, tylko nie owocowały.

Krzewy - pęcherznice, derenie, krzewuszki, lilaki podlewałam z grubsza i raczej rzadziej niż częściej. Najgorzej wyszły na tym pęcherznice, które gubiły liście, ale po jednokrotnych opadach deszczu wypuściły od nowa.

Najwięcej wody wymagały krzewy owocowe (maliny mimo podlewania i tak częściowo zaschły), hortensje bukietowe (też mocno wyschły podlewane codziennie).

Jeśli chodzi o rodzaj gleby, mam glinę przekładaną korzeniami, punktowo rozrzedzoną hummusem i piaskiem. Po deszczu błyskawicznie wysycha na proszek, długotrwałe opady nie powodują zbijania się w maziste kule, raczej takie ogólne błocko. Najlepiej wilgoć trzymała w cieniu, ale nie bezpośrednio pod drzewami. Najgorzej w słońcu, w miejscach gdzie dochodzą korzenie starodrzewu.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6413
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: Barabella » 20 wrz 2018, 8:47

kania pisze:
20 wrz 2018, 7:43
Marioewo, codziennie podlewałaś róże? :o
Ja też podlewałam, póki p. Hyżego nie posłuchałam..... i żyją :02icon_mryellow: Raz a dobrze. Nie wiem czy to dobra metoda na moich piachach. Pożyjemy zobaczymy.
Odkąd upały przeszły, przestałam podlewać. Jedynie iglaki, bo one teraz magazynują wodę.

Awatar użytkownika
AmeliaL
Małomówny
Posty: 37
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:51

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: AmeliaL » 20 wrz 2018, 9:03

U mnie ziemia piaszczysta, ale podlewam tylko nowo posadzone i to przez krótki czas. A bywało, że nie podlewałam, bo wody w studni brakło. Mimo to rośliny przeżyły. A krzewy ze zwieszonymi listkami obserwuję, jeśli wieczorem wracają do normy to nie podlewam. To ich oklapnięcie jest reakcją obronną na wysokie temperatury, ostre słońce i często gorący, wysuszający wiatr.
Wyjątkiem są hortensje posadzone w słońcu, tym wody nie żałuję.

Awatar użytkownika
zuzanna2418
Administrator
Posty: 4593
Rejestracja: 08 mar 2017, 12:23
Lokalizacja: Warszawa/Podlasie Pd.

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: zuzanna2418 » 20 wrz 2018, 9:27

W czasie długotrwałej suszy połączonej z nasłonecznieniem i wiatrem podlewanie też może nie wystarczyć, ponieważ mamy do czynienia z ujemnym bilansem pobierania wody przez korzenie włosowate i transpiracją przez część nadziemną. Wtedy nawet przy dużej podaży wody roślina umiera, bo nie nadanża z zaciąganiem wody z podłoża.
U mnie na wsi podlewanie ma miejsce tylko podczas naszej obecności, więc widzę że susza najbardziej dokuczyła wysokim bylinom typu dzielżany, floksy, astry marcinki, monardy. Urosły nieduże, łodygi z wysuszonymi liśćmi, kwitnienie też niezbyt spektakularne.
Druga grupa to rododendrony. U nich susza fatalnie wpływa na zawiązywanie pąków. Liście zwinięte w rurki to obrona przed utratą wody. Generalnie roślina skupia się na tym żeby przetrwać, więc ogranicza zużycie wody na przyrosty, przyszłoroczne kwitnienie itp.
Trzecia grupa to byliny z dużymi liśćmi: języczki, tawułkowce, tarczownice. Powierzchnia parowania bardzo duża, roślina szybko traci turgor, więdnie i przy braku podlewania zasycha.

Najlepiej przetrwały byliny o liściach, grubych, sztywnych, pokrytych kutnerem lub zredukowanych: szałwie, kosaćce,jeżówki, słoneczniczki, czyśćce, żeleźniaki, krwawniki, firletki kwieciste, żurawki.
Zuzanna
aktualny wątek wiejski, aktualny wątek miejski
W samo sedno
Ogrody dzielą się na dobre i szybko zrobione

Obrazek

Awatar użytkownika
kania
Zadomowiony
Posty: 364
Rejestracja: 23 mar 2017, 10:00
Lokalizacja: Gdańsk/ogród prawie na Kaszubach

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: kania » 20 wrz 2018, 13:54

Zuziu, dzięki za ciekawe informacje na temat gospodarki wodnej roślin. Nie wiedziałam. W ogóle mało wiem, działam intuicyjnie. Różnie wychodzi :-? . Rabaty mam z dala od drzew więc nie są poprzerastane korzeniami ale za to pozbawione cienia. Gleba gliniasta ale na rabatach ze sporą ilością próchnicy, która zrobiła się z zakopywanego obornika, resztek kuchennych, skoszonej trawy, ściętych części nadziemnych bylin i liści drzew (nie mam kompostownika, zakopuję to po prostu między roślinami). Mam wrażenie, że takie podłoże lepiej trzyma wilgoć. Ściółkowałam skoszoną trawą ale miałam jej mniej niż w poprzednich latach, bo nie przyrastała. Ściółkowanie bardzo dużo daje jeżeli chodzi o trzymanie wilgoci. Podlewałam tylko w lipcu i sierpniu. Lato bez deszczu takiego prawdziwego, kilkugodzinnego. Epizody z deszczem może ze trzy przez cały upalny i często wietrzny lipiec i sierpień. Tak mało deszczu jak w tym roku nie było nigdy. Nie pamiętam też takiej obfitej rosy, jak w tym roku. Rosa dosłownie kapała. Nie wiem dlaczego rośliny przetrwały i to w dobrej kondycji, bo jeżeli podlewałam, to rzadko. Coś musiało wpływać na wilgotność w powietrzu i w glebie, bo dziwne, że przetrwały jednoroczne lobelie, które wiadomo, że marnieją szybko, jeżeli chociaż raz są przesuszone. Cieszę się, że rośliny dały radę ale umęczyło mnie to lato, bo za każdym razem jechałam na działkę przygotowana na obraz stepowy. Na szczęście było zielono.

Nie podlewałam:
Krzewy i drzewa: tuje (stare i tegoroczne), wierzby Hakkuro Nishiki, sosny, jałowce, wieloletnie świerki, cyprysiki lawsona, brzozy, jabłoń, grusza, czereśnia, ałycza, berberysy, pęcherznice, krzewuszki, derenie białe, jaśminowce, pięciorniki, lilak, róże (okrywowe - Alba Meidiland, Heidetraum, The Fairy; historyczne – Maiden’s Blush i Versicolor i pnąca Sympathia)
Byliny i jednoroczne: żurawki, przywrotnik ostroklapowy, lilie, jeżówki, floksy, bodziszki, irysy, lawendy, szałwie, bratki, lobelie, kocimiętki, wrzosy (w cieniu ale poprzerastane korzeniami brzóz), naparstnice, begonie (w cieniu), orliki, dzwonki karpackie.

Nie podlewałam ale ucierpiały:
Pigwowiec - ma mało liści i praktycznie nie owocował, groszek cukrowy – trochę pojedliśmy ale potem się poddał, lubczyk i pietruszka, nie padły całkiem ale przyrosty prawie żadne. Wszystkie te rośliny rosną w tej samej części działki i mają słabszą ziemię, którą popełniłam na początku ogrodowania rozluźniając glinę piaskiem zamiast czymś organicznym, to mam za swoje.

Do podlewania używałam konewki 10 l. Pod roślinę do wysokości ok. 80 cm – 1 konewka. Wyższe – 2 – 3 konewki, hortensja ogrodowa wysoka na 1,5m i szeroka na 2,5m dostawała 4 – 5 konewek.

Podlewane 1x na tydzień:
hortensje ogrodowe i bukietowe (dziwne, że ani razu nie spuściły liści), róże parkowe i rabatowe, porzeczkę, borówki, agrest, tegoroczne świerki serbskie, piwonie, ostróżki.

Podlewane 1x na 2 - 3 tyg.:
brunnery, tawułki, pieris japoński, liliowce, wysoka dalia pomponowa, rabarbar, maliny, jeżyna.

Strasznie się rozpisałam ale tym sposobem będę miała ściągę też dla siebie na przyszłe lata ;) .
Pozdrawiam - Kasia

Awatar użytkownika
EwaM
Zadomowiony
Posty: 1919
Rejestracja: 11 mar 2017, 19:23

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: EwaM » 20 wrz 2018, 20:09

Podlewam interwencyjnie rododendrony i hortensje, raz podlałam żurawki (konewką 5 l). Ale mam nad sobą jakieś 300 m zbocza, a że nowi sąsiedzi podczas budowy domów zdewastowali poniemiecką drenarkę, więc zawsze coś spłynie. I nie mam gołej ziemi, pozwoliłam chwastom rozrosnąć się. Walka ze szczawikiem rożkowatym będzie ciężka ale coś za coś.

Awatar użytkownika
aguskag
Zadomowiony
Posty: 997
Rejestracja: 21 mar 2017, 14:01
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Rośliny w czasach suszy - co i jak podlewać

Post autor: aguskag » 20 wrz 2018, 21:54

Od kwietnia deszczu mieliśmy mało - kilka dni w lipcu, ale solidnie, no i w sierpniu ostatnio, ale lipnie, słabiutko. Od tamtej pory nie padło.
Podlewałam jedynie hortensje bo mdlały jak się zdarzały upalne dni. Nadal lekko omdlewają, ale nie podlewałam ze 2 tygodnie, a mimo to sobie radzą. Poza tym podlałam może z 5 razy ogórki, a najczęściej to chyba cukinię, ale nie wiem czy potrzebowała, bo nic się z nią nie działo.
2 razy w lipcu, przed ulewami, podlałam większość roślin - nawet krzewy, no ale wtedy deszczu nie było już ok. 3 miesiące. To było moje największe podlewanie w tym sezonie, z godzinę chyba latałam z wężem.

Mimo to, że od porządnego deszczu w lipcu, był tylko raz w miarę przyzwoity deszcz w sierpniu i to krótko, nie podlewam nic, bo nie ma takiej potrzeby. Ziemia jest nadal mokra.

Kopaliśmy w tym tygodniu kolejny podkop pod dreny - tylko na 30 cm ziemia jest wyschnięta, a dalej niestety nadal obrzydliwie mokra. W tej sytuacji mam wielkie obawy, że przy pierwszych konkretnych deszczach znów zaleje nam piwnicę, jeśli nie odkopiemy i nie udrożnimy tego cholernego drenu ( niestety od kilku dni robimy wykop coraz głębszy i szerszy a dren nadal niezlokalizowany, niby wiemy gdzie jest, ale go nie ma!!!! Zdematerializował się??? )

Podsumowując - niemal całkowity brak deszczu od kwietnia do 20 września cudownie wpływa na roślinność w moim ogrodzie. Mało co choruje, roślinki dorodne, świetnie plonują. W sadzie owoce ogromne, winogrona słodkie i soczyste. Maliny owocują jak oszalałe. Poza hortensjami żadne rośliny nie cierpiały z braku deszczu.

No, może trawa, ale przynajmniej kosić nie trzeba było często. Kosiliśmy jedynie raz w kwietniu i raz w maju, a ostatni - 3 raz - po lipcowych deszczach i do tej pory nie ma potrzeby. Nawet w bruku zielsko nie wyschło, to już jest szczytem przesady w czasie suszy.
Pozdrawiam Aga
Na wiejskim podwórku

ODPOWIEDZ

Wróć do „Prace ogrodnicze”