Nasze pytania i prośby o poradę

ODPOWIEDZ
MaGorzatka

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: MaGorzatka » 15 sty 2018, 18:47

ambrozja06 pisze:Nie kupujcie tyle róż....To miłość nie odwzajemniona. Porzucą Was i będziecie płakać.
To wprawdzie Królowe, ale zaborcze i wymagające.
Chyba że chcecie być uniżonymi sługami :lol2:
Chcemy, chcemy! Chcemy być sługami i niewolnicami i nogi im (różom) myć, a wodę wypijać! I prawie to wszystko robimy o czym piszesz, że trzeba robić, a ja latem codziennie obrywam przekwitające kwiaty i wślepiam się w łodygi i pąki, żeby nie przeoczyć robali w ich szerokim spektrum :)

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: mariaewa » 15 sty 2018, 18:51

Właśnie patrzyłam w Rozarium, Rosarium, Rosaplancie. Meidiland mam czerwone i rzeczywiście nie do zdarcia. Liście błyszczące, ciemne, kwitnie długo i obficie. Ale lato u mnie było jakie było i czarna plamistość je dopadła we wrześniu.
Popatrzę na Twoje typy. :buziak:

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17455
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: Barabella » 15 sty 2018, 19:19

Mesiu Alba Meidiland brałam ostatnio kilka krzaczków z Borysławic, razem z innymi krzewami. Zobacz sobie.
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: mariaewa » 15 sty 2018, 19:55

Barabella pisze:Mesiu Alba Meidiland brałam ostatnio kilka krzaczków z Borysławic, razem z innymi krzewami. Zobacz sobie.
Piękne chmurki. I tego mi potrzeba.
Mam 4 krzaczki Scarlet Meidiland. To pierwszy rok ich kwitnienia . Ale już byłam zadowolona.

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28776
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: survivor26 » 15 sty 2018, 20:03

Ja mam Sea Foam, kwitnie wściekle, ale wypuszcza długaśne baty i nie da się tego ogarnąć za bardzo, bo ze dwa razy ją cięłam prawie na łyso, a i tak przez sezon przybyło jej po 3 metry i więcej - niemniej jeśli to zadarnianie może być w postaci batów, to nadaje się wyśmienicie ;)

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: mariaewa » 15 sty 2018, 20:11

No właśnie. Muszę mieć na względzie porę deszczową przypadającą na koniec lata, całą jesień i połowę zimy. I glinę, która jak wiadomo lubi trzymać wodę. Zatem okrywowe ale nie płożące. Jak najmniej kontaktu liści i kwiatów z ziemią. Muszą choć trochę stać a rozrost zawsze można zdyscyplinować cięciem.
Ja podejrzałam Sea Foam u Małgosi i był to zacny krzaczor. Mnie potrzebne są mniejsze okazy. Chciałabym ochronić kamień przed zarośnięciem bo go lubię.

MaGorzatka

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: MaGorzatka » 15 sty 2018, 21:32

Sea Foam to jest potwór, którego można chwycić za nogę i potraktować też jako pnącą.

Kiedyś mi chyba Ania-słodka polecała białe kompaktowe i nie pokładające się i chyba tam była róża Kent, ale więcej grzechów nie pamiętam.

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: mariaewa » 27 sty 2018, 13:11

Ale jest problem. Róże pozostawione same sobie pięknie śpią.
Zawsze kopczykuję roczniaki i nowinki. I te zakopczykowane kłów dostały.
Rozgrzebać ? Kopczykował L i wywalał pół wora torfu. Może za zbytnio i wariują w ciepełku. A potem maj je zabije.
To wrażliwe For Your Eyes Only. Kazali kopczykować.

MaGorzatka

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: MaGorzatka » 27 sty 2018, 14:28

Nie rozgrzebywać. Oddychać. Tak jest co roku z niektórymi różami.
No chyba że masz przecieki, że zaraz po styczniu będzie marzec. :)

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8288
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: urazka » 27 sty 2018, 14:41

Mesiu ja swoich kopczyków z kory nie ruszam. Przez większą część lutego mamy prognozowane dni z temperaturami -7/-10. Za to marzec prawdziwie wiosenny. Ciekawa jestem czy prognoza Accu się spełni. Będę sprawdzać prognozę pod koniec lutego.
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Nasze pytania i prośby o poradę

Post autor: mariaewa » 27 sty 2018, 14:56

Dziękuję. I Małgosia i Ty Janeczko przewyższacie mnie doświadczeniem. I skoro tak może być - uspokoiłam się.
To akurat nowe róże i nie znam ich zwyczajów. A nie chcę ich stracić bo dzielnie sobie poczynają. Mam zwyczaj kupować po 2 egzemplarze na wypadek wypadnięcia. :02icon_mryellow: A planuję dokupić kilka innych persic i te stanowią swoistą forpocztę.

Awatar użytkownika
elakuznicom
Zadomowiony
Posty: 1088
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:34
Lokalizacja: Łódź

Opryski róż

Post autor: elakuznicom » 11 kwie 2018, 20:03

Ponieważ tu najczęściej podczytujecie to zapytam tutaj :?: :?: :?:
W sobotę prawdopodobnie pojadę na działkę, będę chciała zrobić oprysk miedzianem i nie wiem co zrobić ?
róże - dzikie nie pryskać :!: :!: , tak pisała Majka-edulkot, nie potwierdziła tego Ania-Swety, jestem w kropce :035:
co mam zrobić pozostałe róże opryskać całe czy tylko ziemię w okół nich :?: :?:
Znawczynie proszę o poradę
Miłego wieczoru.

Awatar użytkownika
EwaM
Zadomowiony
Posty: 5380
Rejestracja: 11 mar 2017, 19:23

Re: oprysk róż

Post autor: EwaM » 11 kwie 2018, 20:39

Bry.
Elu, pryskaj te pozostałe róże. Miedzian jest środkiem zapobiegawczym.

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Oprysk róż

Post autor: mariaewa » 11 kwie 2018, 20:41

Elu czy przez dzikie róże rozumiesz caniny i rugosy ?
Bo jeśli tak, ja nie pryskam niczym. Są wytrzymałe, rzadko chorują a nawożenia nie lubią. Daję Osmocote 6 miesięcy w dawce symbolicznej i podlewam Astvitem raz na 2 tygodnie.
Rugos mam 100 krzewów. Zdrowe, błyszczące liście.
Canin chyba 10 dużych. Też nic nie pryskam a zdrowe i pięknie kwitną.
Trochę mszyc i czasami trochę chlorozy jesienią. W zasadzie nie mogę już w środku klombu ani przycinać ani korygować a rosną jedna na drugiej. W takim zagęszczeniu gdyby choć jedna coś podłapała, padłyby sąsiednie.

Sweety

Re: Oprysk róż

Post autor: Sweety » 11 kwie 2018, 20:51

Elu, ja rugos nie pryskam, bo w życiu nie chorowały. Ale także traktuje je nieco po macoszemu nawożąca, a i tak kwitną jak szalone. Resztę jak najbardziej warto zapobiegawczo popryskać :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawa róż”