Ze składziku do saloniku

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 19:33

No to było tak. Był duży, 11 metrów na 4,5 metra i 11 metrów na 2 metry pod skosami. Wysokość 2,25 m.
Strych jak to w wiejskim domu. Do suszenia prania, do przechowywania czegoś tam.
U nas był składzikiem na meble chwilowo zbędne ale nie do wyrzucenia, jakieś ciuchy sezonowe do aktywności różnych, papiery ważne i mniej ważne.
Obok był drugi na sprzęt , narty, liny, deski, sprzęt do nurkowania, kombinezony itp.
Każdy wie co to strych. :2smiech:
Z powodów różnych, bo zawsze jest wersja oficjalna i drugie dno, postanowiłam zrobić sobie osobisty salonik.
Taki salonik zostawiał do dyspozycji mój gabinecik na dole obok sypialni (dawniej awaryjna sypialnia małego wnuczka), i dawał pretekst do lepszego zagospodarowania pokoju MBM, który stał i stał.
Poprzenosiłam 8 stopni wyżej i w prawo :lol2: różne różności, popakowałam w wielkie kasterki i się zaczęło.
Opróżnione pomieszczenie z pięknie zakurzonymi ścianami trochę mnie otrzeźwiło i na ziemię sprowadziło. Na jaką .... mi to było?
No ale dom z z 6 sypialniami brzmi dumnie. ;)
Najpierw chciałam tapety, bo malować nie lubię a tapetować i owszem. No i przykryłyby tę nędzę. Ale moja duszyczka zodiakalnej Panny i geny przodków nie pozwoliły. Ja WIEDZIAŁABYM, że pod tapetą jest brudna ściana.
Zatem odkurzenie, umycie i wysuszenie. I przerwa na wyjazd.
W tym czasie poprawiono komin, bo jakoś płyta przemieściła się na 1-1,5 centymetra (dom osiadł przez 20 lat) i otynkowano i wyrównano. I tylko tam poszła tapeta udająca cegłę.
Prawdziwa cegła zbyt ciężka a i niepotrzebny wydatek.
Podłoga była w stanie idealnym. Meble i dodatki miałam. Nowa tylko konsolka, biurko i skrzynia zamiast stolika.
No to lecimy.
20250916_212836[1].jpg
20250916_213630[1].jpg
20250921_135743[1].jpg
Przyjechali młodzi i pownosili ciężkie fotele a i złozyli nowe meble już w pokoju.
20250921_135419[1].jpg
Pracy dużo, śmiechu i wspominania też. No i jest tak.
20250930_145417[1].jpg
20250920_192938[1].jpg
20250930_145435[1].jpg
20250930_145445[1].jpg
Długa ściana, w zasadzie jedyna, żeby coś postawić.
20250924_230825[1].jpg
20250924_230604[1].jpg
[attachment=2]20250920_193112[1].jpg[/attachmen
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 19:50

Skończyłam na wyliczaniu. Na lewo od drzwi biurko, potem regalik, dwa zółte uszaki, stoliczek, lampa, kaloryfer, ściana.
Dalej ściana z oknem.
20250920_193112[1].jpg
20250929_183133[1].jpg
20250929_183149[1].jpg
Potem róg z kwiatami i już skosy ciągnace się przez cały pokój vis a vis ściany z meblami.
20250930_131603[1].jpg
20250930_152212[1].jpg
20250927_184903[1].jpg
20250930_145056[1].jpg
20250930_145417[1].jpg
20250930_152236[1].jpg
Widać, że brak listew i innych drobiazgów. Pod skosami stoją lampy syna, rośliny a i lustro przymocowane.
To rzut od okna w stronę drzwi na dół i schodów do kibelka i drugiego pomieszczenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 19:56

I wręcz odwrotnie. Od schodów w górę i drzwi na dół do okna na ogród.
20250930_152203[1].jpg
A za oknem ogród.



I tyle. Więcej pisania niż roboty.
Lokatorów już mam.
20250929_211908[1].jpg
[attac]
20250930_145136[1].jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28773
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: survivor26 » 30 wrz 2025, 20:06

Piękna metamorfoza! Byle kapitan nie zajął miejscówki, bo to prawie jak bocianie gniazdo na statku 😏

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 20:10

I tu tkwi haczyk. Ja mam 167 cm to włażę pod sufit 225 cm bez problemu. A pan wyższy o 30 cm. I nie wlezie. :2smiech: Będzie sufit rysował.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8287
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: urazka » 30 wrz 2025, 21:12

Jaki bujny ogród! Drzewa i krzewy pięknie Ci się rozrastają. Pamiętam, że je ciągle tniesz a i tak masz busz. Dopiero co było jeszcze wiele wolnej przestrzeni.

Prawdziwa szalona młódka z Ciebie. Rach ciach i z zagraconego kantorka powstał piękny salonik. Wiem, że miałaś trochę wsparcia ale uporanie się z nagromadzonymi przez lata skarbami to takie męczące i żmudne zajęcie.
Jest pięknie! Ciepło z nutą industrialną.
Kolano nie będzie się buntować na dodatkowo przemierzanych schodach?
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
zielonajagoda
Zadomowiony
Posty: 3521
Rejestracja: 25 lip 2020, 9:48
Lokalizacja: Opolszczyzna
Kontakt:

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: zielonajagoda » 30 wrz 2025, 21:21

Mesiu zrobiłaś cudo z tego strychu, pięknie jest i wszystko takie na swoim miejscu, ja wiem że zawód lekarza to prestiż, ale widzę :wow: że w innym zawodzie mogłabyś mieć spektakularne sukcesy.
Polny za uchem masz kwiatek, duszy rogatej lżej. Pozdrawiam.
Dni zwyczajne...

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 21:34

Janeczko , okienka nie były myte od 4-5 lat. Myłam i myłam i brudne. Wiem, wstyd ale i tak mam poza nimi 20 innych. Cały rok sobie myję. :lol2:
To bardzo przytulny pokój. I tak, trochę elementów pseudo loftowych jest.
To bezpieczny styl dla każdego. I trochę klasyki i nuta nowoczesności.
Dobrze się bawiłam a przy okazji mam czyściutkie, świeżutkie pomieszczenie.
Trochę się nałaziłam po tych schodach. Ale 20 lat już tak chodzę.
Mam swoje triki na noszenie. Na przykład duże donice z kwiatami noszę w torbach zakupowych. Rzadko przed sobą, wolę popakować w torby. Meble zsuwam po dwóch deskach położonych na schodach. Zjeżdżają jak statek po pochylni.
Jakoś sobie daję radę.
Ogród zarasta strasznie. Wnuczkowa wierzba ma już z 15 metrów a śliwy wiśniowe, brzozy, świerki gonią ją. Każde chce tego słoneczka zażyć.
Iwonko ja marzyłam o takim sklepie "Od stóp do głów". Miałam może ze 12 lat i rysowałam sukienki, dodatki, buty. Marzyłam, że będzie sklep, w którym kobieta ubierze się w harmonijną całość. Teraz tak jest ale 60 lat temu nikt nie traktował mnie poważnie.
A meble zawsze przesuwałam u znajomych i do tej pory zdarza mi się w hotelu. :2smiech:
Ale to nie taka umiejętność, żeby z niej chleb mieć.
Ale lubię takie coś z niczego.
Nie liczyłam dokładnie ale żółte fotele z salonu (zostały jeszcze dwa), brązowe od wieków a jeden bez nogi(dokupiona), regał z mojego pokoju, stoliki też z innych pomieszczeń, kwiaty z sypialni i saloonu, krzesełko ogrodowe z plastiku udającego rattan, chodniczki z korytarza, lamp mam w domu kilkanaście, tylko żarówki takie same wkręciłam, stolik z maszyny stał w saloonie a potem na ganku.
Nowe biurko, zegar, konsola i skrzynia, tapeta 2 rolki no i najdroższe-farba. Pewnie 1000 -1500 złotych.No i dużo pracy. :hahaha:
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
edulkot
Zadomowiony
Posty: 12695
Rejestracja: 10 mar 2017, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: edulkot » 30 wrz 2025, 22:17

Wyszło pięknie i przytulnie tylko nie widzę fotela przy okienku żeby patrzeć hen w świat, a z tego co pamiętam to tam miałaś z wysoka oglądać posiadłość i dalsze okolice.
"Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście,
W żar epoki użyczą wam chłodu, tylko drzewa, tylko liście." - J. Kofta

Majka
Zmiany wokół domku

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 30 wrz 2025, 22:27

Tam są cztery fotele. Można jeden odwrócić. Najlepszy widok jest z kibelka. :lol2: i coś muszę z tym zrobić. A właściwie z takiego holu małego. Bo dopiero z niego jest przejście do kibelka i pokoju po prawej.
Kiedy się zmęczyłam, to na niskim fotelu tam siadałam. Otwierałam okno i wietrzyłam się.
Ten dom jak u Mili. Jest 17 pomieszczeń i 6 poziomów. Trudno wytłumaczyć. Z dołu do góry mam 48 stopnie. Po 8 na kolejny poziom. To i kroków nie liczę.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

Awatar użytkownika
Mila
Zadomowiony
Posty: 19050
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:42
Lokalizacja: Mazowsze , Warszawa

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: Mila » 01 paź 2025, 7:52

Mesiu, napracowałaś się, ale masz piękną samotnię :serducho:
Bardzo podobają mi się meble. :serducho:

Awatar użytkownika
edulkot
Zadomowiony
Posty: 12695
Rejestracja: 10 mar 2017, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: edulkot » 01 paź 2025, 8:04

Marioewo znam takie domy, znajomi mają też taki poziomowy i jak były dzieci to był pełen życia, dzieci poszły w świat i zostało 2 staruszków, on z bebechem pod nos poza pierwszy poziom nie wchodzi, ona z problemami nożnymi też ma ciężko wdrapać się na tę piramidę.

Meble tak ustawione że przyjmować gości i nie dziwota że już sami się wprosili.
"Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście,
W żar epoki użyczą wam chłodu, tylko drzewa, tylko liście." - J. Kofta

Majka
Zmiany wokół domku

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 2612
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: Margolcia_K » 01 paź 2025, 8:32

O mateńko, pięlnie! I tak domowo, przytulnie. Też tak bym chciała, ale mój domek maleńki, w porównaniu z Twoim i nie ma gdzie skrzydeł rozwinąć. To przynajmniej pokazuj zdjęcia, a ja będę tak jak Dzidek i Dziunia, wirtualnie mościć się na fotelu i dumać (czytaj: drzemać :02icon_mryellow: ).
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

Awatar użytkownika
christinek
Zadomowiony
Posty: 4978
Rejestracja: 17 mar 2017, 10:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: christinek » 01 paź 2025, 9:14

Ech niektórzy to rach, ciach i zrobione, też uważam, że Mesiu jesteś kobietą wielu talentów :notworthy:
Pięknie wyszło: klimatycznie i z klasą, dodatki cudne i idealnie dobrane :brawa:

A kilka lat temu oglądaliśmy mieszkanie z salonem na górze, kuchnią na dole i z kręconymi schodkami. Na moje stwierdzenie, że nie będę latać do gości z tacami po tych upiornych schodach właściciel powiedział, że wcześniej mieszkali tam starsi państwo, którzy dzięki nim byli w świetnej kondycji.
Pozdrawiam
Krysia

Jedno słowo, jeden miły uśmiech wystarczają często, aby rozweselić jakąś smutną duszę.
Św. Teresa z Lisieux

Awatar użytkownika
ewamaria
Zadomowiony
Posty: 2887
Rejestracja: 01 maja 2023, 18:30

Re: Ze składziku do saloniku

Post autor: ewamaria » 01 paź 2025, 9:44

Majko takie poziomy to rzeczywiście dla sprawnych. Niesprawni i w blokowym mieszkaniu będą uwięzieni. Nierozsądnie posiadamy także duże ogrody i jeszcze nadal w nie inwestujemy. A można zaorać, ziemię ubić i jednoroczne w pojemnikach sadzić.
To jednak nasze życie i powód dla którego rano wstajemy do pracy zamiast pól dnia Wiadomości oglądać.
Ta inwestycja kosztowała 1500 złotych a podniosła wartość domu o wiele więcej. Jeśli dzieci pomogą, drugi pokoik może być sypialnią. I wtedy oddzielne studio dla młodego człowieka czy związku.
Dom nie przejdzie na syna czy wnuka. Fizycznie.
Jest przygotowywany do sprzedaży.
Korzystamy codziennie z 8 pomieszczeń.To jest dziewiąte. Góra młodych używana okazjonalnie. Tam taki sam salonik ale wyższy, dwie sypialnie i łazienka.
W piwnicy można zrobić też jakąś siłownię, pokój telewizyjny, pokój gier. Tam jest 100 metrów. Zadbane, wykafelkowane, z wentylacją. A można i schron. ;)
Margolciu dziękuję. Tam, gdzie kot się kładzie miejsce zdrowe i bezpieczne. A skoro i pies zalega to już pewne, ze siedzieć można.
Krysiu dziś wybrałabym dom typu bungalow. Raz, że wygodniejszy, dwa -wyobraź sobie ten metraż na jednym poziomie. :eek:
Tu nie widzę przestrzeni. Każdy poziom ma 56 metrów.
I każdy urządzony nieco inaczej. Tam byłoby spójnie, pięknie przechodziło jedno w drugie.
Nie marudzę. Zaczynałam życie od kawalerki , mąż spał na łóżku polowym pod stołem a ja miałam łóżeczko synka przysunięte do łóżka 90 cm. Kuchnia to podwieszana kuchenka na 2 płytki, zlew, mały stół i jedna szafka.
W każdym miejscu można żyć.
Trzeba biec tak szybko jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Domowe remonty i remonciki”