Prace renowatorskie

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 12:48

Kurczę, narobiłam kupę zdjęć, i na wszystkich szafka wygląda gorzej niż w realu: w realu kolory mniej dają po oczach,a przecierki nie wyglądają, jakbym potknęła się i walnęła w szafkę skrobakiem:evil: To zdjęcie chyba najbliższe oryginałowi, po przecieraniu i jednym woskowaniu...

Obrazek


Co do perfekcjonizmu...no ja się nie wypowiadam, jak rozdawali gen perfekcjonisty, to ja akurat miałam pilne sprawy na mieście... :lol:

... w ręce wpadł mi pisak złoty do dekoracji kartek... tak sobie pomyślałam, a co szkodzi użyć jego zamiast pasty pozłotniczej, która tania nie jest... no i przypadkowo wyszło mi dokładnie to co chciałam (sprawdziłam i wosk nie zmienia koloru ani faktury złocenia)... całość po weekendzie, jak woski dojdą i wykończę, ale na razie wygląda to tak:

Obrazek

MaGorzatka

Re: Prace renowatorskie

Post autor: MaGorzatka » 12 mar 2017, 12:52

imwsz pisze:Aż miło moje oczy się uśmiechają na Wasze poczynania, że "bakterie samoróbek" szaleją a Wy macie z tego uciechę :D

Boszszsz jak ja się cieszę, że w swoim wariactwie nie jestem osamotniona ;)

A teraz odnośnie wpisu Justynki "... postarzający wosk na białym/szarym tle zostawia lekko żółtą powłokę." - Jeśli nie używałaś ciemnego wosku do postarzenia to niestety nie jest to wina wosku. Tak się dzieje, gdy niedostatecznie jest oczyszczona powierzchnia do malowania, niedostatecznie odtłuszczona lub pigmenty zawarte w tej powierzchni wchodzą w reakcję z nowymi warstwami farby czy utrwalacza. Dlatego, jeśli coś jest stare, nie było szlifowane do cna, nie znamy pochodzenia starej farby a jej nie usuwamy, przymykamy oczy na jakiekolwiek plamy na starej powierzchni .... to dlatego polecają użycie jako pierwszej warstwy primera aby takowe kwiatki nam nie wychodziły.
Reasumując - proszę nie winić wosku.

Powyższe zostało napisane po analizie własnych błędów i starej konsultacji z mądrzejszą osobą w tym zakresie 8)

A teraz moje skrzyneczki potruskawkowe, które czekają na resztę mebla do kuchni ;)

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
klarysa
Zadomowiony
Posty: 9584
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23

Re: Prace renowatorskie

Post autor: klarysa » 12 mar 2017, 12:52

Krzesła z Ikea poekspozycyjne. Kiedyś brązowe, potem szlifowane i przecierane białą lakierobejcą. Początkowo nawet fajnie wyglądały, z czasem jednak powierzchnia zżółkła i zmatowiała. Teraz wygląda jak brudna. Po przeczytaniu wielu stron o malowaniu mebli wiem, gdzie błąd. Lakierobejca weszła w reakcję z resztkami farby na powierzchni krzeseł i stąd przebarwienia. No i biała lakierobejca z czasem nabiera żółty odcień.

Obrazek

Obrazek
Justyna :heej:

"Słowa są jak klucze, tylko dobrze dobrane potrafią otworzyć czyjeś serce i umysł"

Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2 - aktualna

Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1

Za miedzą

Awatar użytkownika
boryna
Administrator
Posty: 15641
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
Lokalizacja: opolskie

Re: Prace renowatorskie

Post autor: boryna » 12 mar 2017, 12:53

To ja sobie pozwolę z pewną taką nieśmiałością pokazać swoje próby ratowania półeczek znalezionych na strychu naszego obecnego domu i wg mojego męża nadających się tylko do spalenia. Nie mogę znaleźć zdjęć "sprzed", ale faktycznie były nienachalnej urody. Nie były odnawiane fachowo i profesjonalnymi materiałami, ale w ciemnym korytarzu mogą sobie być :mrgreen:
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 12:58

Ilonko [...] a próbowałaś połączenia farb kredowych z dekupazem? Bo do dekupażu to lakier potrzebny, a nie wiem jak by się zachował w kontakcie z farbą kredową...
imwsz pisze:Decoupage jak najbardziej. "Współpracuję" z akrylami i kredówkami, te są główne, ale też i pracowałam w tym zakresie z farbami do ścian i sufitów - ważne by były wodorozcieńczalne. Przyklejąm, bądź nie, serwetki (tylko 1 cząstkę z tych 3 lub 2, poobdzierany wzorek!), przyklejam żelazkiem na wikol jak jest duża powierzchnia, nakładam masy strukturalne, pracuję z szablonem i farbą lub masą gipsową. Wsio do woli
Na wszystkie kładę na koniec lakier z Fluggera bo nie żółknie z czasem (nic bynajmniej do tej pory mi ani obdarowanym nie zżółkło).
Jeśli macie chęci na decoupage to podrzucam link gdzie jest doniczka, w słusznym dla Pati kolorze, która została pokryta na koniec lakierem jachtowym i stoi na zewnątrz ;) http://www.inspirello.pl/filmy/163-deco ... iczka.html
Ale nie wiem jak zachowuje się po deszczu (środek) bo nie zauważyłam by środek był zabezpieczony a użyta w środku akrylówka nie została pokryta i czy się zbyt szybko nie rozmyje. Ale luknąć można chociażby z ciekawości ;)

Zauważyłam u siebie, że postarzanie, ścieranie, aby uwidocznić powierzchnię pod spodem, to jedna wielka zabawa i eksperyment. Pracuje do czasu kiedy mi się spodoba i odpowiada dane sponiewieranie przedmiotu.

Awatar użytkownika
klarysa
Zadomowiony
Posty: 9584
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23

Re: Prace renowatorskie

Post autor: klarysa » 12 mar 2017, 12:59

Pati, pytałaś w kawowym o woskowanie... Nudne i czasochłonne:mrgreen:.
Krzesła wyglądają tak jak pierwsze, które pokazałam.
Najtrudniej na ostrych krawędziach, tam farba nie chciała się trzymać. Generalnie nakładałam 3-4 cienkie , rozwodnione warstwy, ale w niektórych miejscach i 5-6.
Na to wosk dwukrotnie pobielający Colorit (a więc nie ten dedykowany, ale czytałam, że to nie ma znaczenia, dla mnie miała cena):mrgreen:. Po każdej warstwie wosku -pucowanie.
Przy woskowaniu należy uważać, by warstwa wosku nie była zbyt gruba. Utwardzi się i trudno go rozsmarować. Zauważyłam też, że łatwiej to robić w warunkach, gdy temperatura otoczenia wyższa, wtedy wosk ładnie się rozsmarowuje na powierzchni mebla i wnika we wszystkie pory.
Przy woskowaniu krzeseł dużo czasu schodzi na drobnych elementach, takich jak szczebelki w oparciu, nogi. Sporo krawędzi i zakamarków. A to wymaga cierpliwości.
Wosk nakładałam białą bawełnianą szmatką (stara koszulka), kolorowe zostawiały na powierzchni kłaczki. Pucowałam starą frotową skarpetką i watą. Świetna też jest wełna i polar.
Średnio na jedno krzesło potrzebowałam ok. 3h/3,5h. Z czego najwięcej na wosk i polerowanie.
Na 4 krzesła zużyłam około 150-200ml nierozwodnionej farby kredowej (oszacowałam na podstawie tego, ile zostało w litrowym pojemniku) Co potwierdza, ze jest bardzo wydajna i ostatecznie wcale nie taka droga. Tyle samo wosku pobielającego.
Teraz obserwacja, jak się będzie zachowywała farba i wosk pod wpływem codziennego użytkowania.
Na siedziskach są poduchy. Pełnia przede wszystkim funkcję zabezpieczającą, bo dżinsy z nitami na tylnych kieszeniach bardzo kiereszują siedziska. No i koty muszą mieć miękko.
Najbardziej interesuje mnie, czy powierzchnia z czasem zżółknie i czy farba nie będzie się ścierała.
Za jakiś czas,profilaktycznie położę jeszcze jedną warstwę wosku bezbarwnego.
Jeżeli będzie podatna na uszkodzenia, rozważę lakierowanie.
survivor26 pisze:Justynko, no właśnie pisałam - ale w kawowym - że ja krzesła ostatecznie zalakierowałam. Te moje robiłam farbą renowacyjną, teoretycznie odporną na uszkodzenia, ale po paru dniach użytkowania okazało się, że wystające elementy jednak lekko się naddzierają, zatem pokryłam - wbrew zaleceniom producenta - całość dwukrotnie lakierem akrylowym i widzę, ze pomogło. Na blogach czytałam, że dziewczyny kredówkę normalnie lakierują.

Ja chyba zrobiłam lekki błąd, bo dwukrotnie woskowałam wczoraj, a polerować miałam dopiero dziś...nie wiem, czy to się jeszcze w ogóle da wypolerować? No ale trudno, pierwsze błędy za płoty O:)
klarysa pisze:G., który kibicuje moim poczynaniom i cieszy się (cwaniak), że ominęła go ta mozolna robota:mrgreen:, twierdzi, że ostatecznie na wosk można położyć lakier...Poczytam, zobaczę. Wolę jednak drewno woskowane...Szlachetniejsze w dotyku. No ale coś za coś.
Ilonka polecała do tego typu prac podkłady, farby i lakiery F. Niestety u mnie nie ma, najbliższe CH, w którym jest sklep patronacki, ok 60km. No chyba, ze wysyłkowo?
Zastanawiam się nad tym, by na drzwiach zrobić podkład z F, kredówka, wosk/lakier F.
Trzymam kciuki, żeby się udało z tym woskiem. Ewentualnie może trochę podgrzej suszarką do włosów? Ale to tylko taka moja luźna sugestia nie poparta żadną wiedzą ani doświadczeniem...chodzi o to, by wosk stał się plastyczny, wszedł przy polerowaniu we wszystkie zakamarki i powierzchnia nabrała połysku.
Justyna :heej:

"Słowa są jak klucze, tylko dobrze dobrane potrafią otworzyć czyjeś serce i umysł"

Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2 - aktualna

Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1

Za miedzą

MaGorzatka

Re: Prace renowatorskie

Post autor: MaGorzatka » 12 mar 2017, 13:02

imwsz pisze:No proszę, jakie Laseczki prowadzą rozmowy ;)
Pracujcie i znoście miód na me serce :D
Dla mnie typowo renowatorskie środki są za drogie i to już jest troszkę inna szkoła jazdy, więc robię tym na co mnie stać.

[...] pokaże najzwyklejszą półeczkę powojenną, którą potraktowałam taka farbą jak krzesła.

[URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/803a ... .jpg[/img]
[/url]

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 13:06

Obiecałam raport z renowacji kufra, na razie to są próbne odkrywki za pomocą środka chemicznego do zdzierania olejnej, ale jak widać na zdjęciach czeka mnie wiele roboczogodzin żmudnego oczyszczania elementów metalowych... widać jednak, że był i - daj Boże zdolności - będzie piękny O:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


A w międzyczasie nie wytrzymałam i zrobiłam drugą stronę turkusowych drzwi, ale pokażę już po ostatnim woskowaniu O:)
EwaM pisze:Pati, mnie to raczej wygląda na płótno niż skórę, uważaj przy skrobaniu, lepsza byłaby drewniana łopatka, taka do teflonu.
survivor26 pisze:No właśnie dlatego, że pewności nie mam - rzeczywiście może być impregnowane płótno, dalej tego skrobać nie będę, tylko przetrę drobnym papierem i będę malować - prawdopodobnie na leśna/wojskową zieleń z lekką nutą brązu. Ale do tego etapu, to ja mam jeszcze kilometry listw metalowych i koło setki nitów i śrubek do oczyszczenia...

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 13:08

No to pokazuję - drzwi do sypialni strona wewnętrzna - po 3 malowaniach, tylu samo szlifowaniach i przecieraniach oraz jednym woskowaniu, płyciny woskiem bezbarwnym, framuga czarnym. Jestem zadowolona, choć następnym razem blade przecierki zrobiłabym jednak dyskretniejsze :). Ale to są drzwi szkoleniowe, przy ostatnich w tym domu będzie już po mistrzowsku :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 13:08


MaGorzatka

Re: Prace renowatorskie

Post autor: MaGorzatka » 12 mar 2017, 13:12

ewulab pisze:No w końcu mam zainstalowany piecyk w zastępstwie ogrzewania gazowego. Tam gdzie on stoi była wcześniej wielka szafa, która zmniejszała pomieszczenie i przytłaczała je. Teraz odzyskałam powierzchnię i myślę, że kawał ściany trzeba jeszcze obić z tynku i oczyścić cegłę no i zostawić właśnie jako fajną wstawkę. Trzeba też wykombinować jakieś fajne drewniane coś co zamknie tę dziurę na ścianie z rurami. No i coś z pozostałymi ścianami - musi być jasne - nie chcę malować bo mnie już nudzą takie wymuskane i gładkie ściany. No i coś fajnego na drewno, pewnie też z naturalnego drewna.
Tak teraz to wygląda, odzyskane 6 metrów kw do odnowienia.
Obrazek
ewulab pisze:Znalazłam już fajny drewniany stojak na drewno, pomysł na lustro w drewnianej ramie i chyba sama to sobie pomaluję - chciałabym mieć dodatki typu postarzane srebro albo biel. Tak mi się ubzdurało bo ma być jasno i przestronnie, a nie jak w kuźni. NA tej ścianie po lewej stronie gdzie wiszą te karykatury chcę zbić do ich wysokości tynk jakoś tak nieregularnie i tam na cegle zawiesić jasne lustro. Myślę o dużym lustrze na drzwiach wejściowych, z których robiłam zdjęcie - to optycznie bardzo powiększy pomieszczenie.
Zastanawiam się co na pozostałe ściany - kamień/deska w kolorze białym czy wpadającym w jakiś delikatny odcień brązu? No takie mam chwilowo pomysły - wszystko do wyprostowania.
survivor26 pisze:Ewo, jak chcesz mieć super jasno, to i cegłę i ściany wokół nich na biało, a kolor dodać elementami ruchomymi. Tak zrobiłam u siebie w łazience, wszystko jest białe, tylko podłoga i belki szachulcowe ciemne, no i oczywiście dużo niebieskości w dodatkach właśnie. W swojej sypialni też mam wszystko na biało, za to dodatki będą intensywne kolorystycznie - w miarę remontu przekonuję się do neutralnego tła i modelowania nastroju i koloru elementami, ktore łatwo można zmienić O:)
mariaewa pisze:Ewo, masz już cegłę. Inny rodzaj kamienia na ścianach wprowadzi chaos. To cegła ma być królową balu, reszta tylko tłem. Jeśli postarzane srebro lub biel, ściany nie mogą być białe. Białe na białym nie.
Powiększy pomieszczenie kolor ścian identyczny jak płytki na podłodze lub nieco , o ton, ciemniejszy.
Będzie to także element " spinający " całą przestrzeń.
Dużo planujesz na dość małej powierzchni, gdzie dominuje kolor i ilość drzwi.
Lustra tylko powtarzające kształt drzwi.
Ilość kolorów w małym pomieszczeniu, dwa plus niewiele dodatków w kontrastowym.
Czyli : podłoga , ściany jeden kolor, drzwi plus coś w kolorze drzwi , drugi kolor i wymarzone srebra, biele jako dodatki.
Coś w kolorze drzwi to nawet tylko 2 świece na półce lub ramki zdjęć czy niewielkich obrazów.
A co myślisz o metalowych mebelkach ? Cegła i metal, żeliwo, duet bardzo stylowy.
Kuty kinkiet na cegle, kuty stojak na drewno i jakieś wąskie regały na ścianę główną ?
ewulab pisze:No dużo to nie planuję, tylko zastanawiam się nad kolorem ścian - czyli czy białe czy wpadające w beż przy tej cegle jak podłoga no i nad dodatkami w formie ramy lustra i stojaka na drewno - rama lustra i stojak powinny być spójne z zabudową tych rur na ścianie. Za metalem nie przepadam, dom jest wypełniony drewnem - drewniane są podłogi i drewniane meble, jednak wsio przemyślę bo i tak będzie to stało ze dwa miesiące jeszcze. Pisząc o kamieniu na ścianie miałam na myśli białą cegłę tylko kiepsko to objaśniłam.
Lustra to wiem, że o normalnym kształcie, a nie zawijasy cudaczne :mrgreen:.
Osobiście nie lubię koloru drzwi jakie są, ale ustąpiłam MKrasnoludowi. Jeszcze dodam, że tam są drzwi do łazienki, drzwi z werandy wejściowe i te drzwi do pokoju, a po prawej stronie jest wejście do kuchni bez drzwi. No i pomieszczenie ma minimum 2,80 wysokości, a może i więcej bo nie pamiętam czy tu był robiony podwieszany sufit jak w kuchni i łazience.
survivor26 pisze:A bo ja nie doczytałam o tych białych dekoracjach :oops: No to rzeczywiście białe na białym będzie się zlewać, ale moze w takim razie tylko srebro? Choć do tych odcieni drzwi to by mi bardziej stare złoto pasowało O:) A drzwi można przemalować - ja - ale to mój zakręcony gust, być może zrobiłabym każde w innym intensywnym kolorze - tak zresztą będę miała u siebie na gorze - o ile kolor we wnętrzach stonowany dość, o tyle w górnym holu będzie na bogato, w Paputkowym indyjskim stylu bardziej O:)

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Prace renowatorskie

Post autor: Barabella » 12 mar 2017, 13:13

Mam dylemat i o radę proszę oraz uwagi. Błyszczącego za bardzo nie lubię, już podłogi będą brązem błyszczącym pomalowane.... Teraz muszę podjąć decyzję co do kredensu. Biały, a nawet śnieżnobiały jak najbardziej, lecz chętnie satynową biel bym widziała. Kredens wielki stoi w jednym ciągu z nie pierwszej młodości lodówką, więc tak bardzo błyszczeć się nie powinien. Jeśli satyna na kredensie, to czy drzwi również? Podpowiedzcie, bo mam straszny dylemat. W kuchni mam dwoje podwójnych drzwi, w przedpokoju 3 x podwójne i 2 x pojedyncze itd..... jest ich dużo, jak na razie, to tylko w salonie w tamtym roku pomalowałam te największe, które idą do gościnnego..... Pewnie wiosną dopiero zacznie się malowanie wszystkich, lecz te w kuchni będę chciała teraz, bo będą strasznie paskudnie wyglądać przy ciemnych ścianach.....
survivor26 pisze:Basiu, żadna emalia nie da Ci super matowego efektu, ale satyna będzie ciut mniej się błyszczeć, więc pewnie ją bym wybrała. Co do kredensu nie poradzę, bo nie jestem zwolenniczką malowania emaliami - ja bym go farbą kredową machnęła - pracy tyle samo, bo tylko zmatowić powierzchnię trzeba, za to efekt o niebo lepszy wizualnie.
Pati ale kredowa to chyba trwała nie jest..... Ja muszę go używać, a nie tylko patrzeć. Pokażesz, albo nazwę dasz, to poczytam?
survivor26 pisze:Jak zalakierujesz to trwała, a i woskowana daje radę, te niebieskie drzwi w mojej sypialni, które dziś pokazałam to właśnie kredówka + wosk wprost na zmatowioną olejną - na razie po 3 miesiącach i trwającym wokół nich ekstensywnym remoncie śladów użytkowania brak O:) No ale kredówkę musiałabyś sobie sama zrobić, bo gotowa jest bardzo droga - opis przygotowania podawałam parę stron wcześniej w tym wątku.

Inna opcja to farba renowacyjna V33, też się mniej świeci niż olejna i jest wodorozcieńczalna.
EwaM pisze:Farby do renowacji mebli kuchennych nie świecą się jak psu pod ogonem, a są trwałe. Nie pamiętam producenta.
EwaM pisze:Efekt zmatowienia można osiągnąć dodając talku, ale lepiej najpierw zrobić próbkę.
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28774
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Prace renowatorskie

Post autor: survivor26 » 12 mar 2017, 13:31

Ewo, a przy okazji, jakbyś w otchłaniach swojej głowy odnalazła informacje, jak zrobić w domu farbę magnetyczną, to byłabym nieskończenie wdzięczna - gotowe są drogie i tylko czarne, a ja mam fanaberię mieć magnetyczną różową lub niebieską O:)
EwaM pisze:Obawiam się, że farbę magnetyczną jednak trzeba kupić, ale potem można ją zamalować. Tu tu i tu coś znalazłam.

MaGorzatka

Re: Prace renowatorskie

Post autor: MaGorzatka » 12 mar 2017, 13:34

imwsz pisze:Dołączam http://naturalnaochronadrewna.pl/
Z uzyskanych letnich info - nie ma problemu
ale różne są meble i dobrze by było na początek wiedzieć jaka farba została zeszlifowana, czy nie "wlazła" w głąb drewna.
Najlepiej byłoby uzyskać wiedzę i odpowiedzi na wszelkie pytania od sprzedawcy.
Ja tymi farbami, olejami jeszcze nie malowałam także się nie wypowiem co do ich np. trwałości.
Musisz sobie odpowiedzieć również czy na tym meblu np. będziesz stawiała coś ciepłego
Przykład
Zapewniano mnie, że na woskowanych powierzchniach nic się nie dzieje. Jak już porządnie się utwardzą to nie ma zmiłuj.
Postawiłam nieopatrznie wilgotny, ciepły (nie gorący) kubek z herbatą ....... i mam teraz pozostałość w postaci krążka.
Także w przyszłym roku będzie przemalowanie szafeczki. Inni jakoś tego nie widzą ale ja o tym wiem :88:

Awatar użytkownika
mewa
Zadomowiony
Posty: 670
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:24

Re: Prace renowatorskie

Post autor: mewa » 12 mar 2017, 13:44

Jakoś ominęłam ten wątek, a tutaj tyle cennych rad.... no nic, mam nadzieję, że farba mi nie odpadnie od moich frontów w kuchni :mrgreen:
Gdyby ktoś chciał się skusić na meble z MDF w okleinie PCV to niech się 1000razy zastanowi zanim je kupi

Obrazek

Obrazek

Na wszystkich szafkach i szufladach wygląda podobnie:twisted:

Wyszło tak

Obrazek

Obrazek

Malowałam farbą akrylową i na to akrylowy lakier transparentny. Jak się teraz zniszczą to fronty wymienię całkowicie na inne ,bo szafki są w stanie bardzo dobrym - od nowości wyłożone linoleum, w związku z tym nie mają kontaktu z woda i nic się nie dzieje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Domowe remonty i remonciki”