Pomidory w gruncie i pod osłonami
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17634
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
moje pomidoraski koktajlowe stoją od wczoraj w donicach w ogródku i się hartują
Jutro sadzenie i rozdawanie, bo przez to dzielenie je na trzy, mam za dużo :)
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Basiu ucieszylam się, że dziś sadzisz pomidory, bo to znaczy, że jest dobry termin wg tych naszych czarodziejskich przepowiedni, a i ja zabieram się właśnie za sadzenie :)
- m65
- Zadomowiony
- Posty: 1427
- Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
- Lokalizacja: Köln
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Kilka pomidorów w gruncie zawiązuje dopiero pączusie kwiatowe, w donicach przy tarasie już kwitną.
Większe to Maskotki, mały to Vilma.
attachment=2]DSCN3683.JPG[/attachment]
Większe to Maskotki, mały to Vilma.
attachment=2]DSCN3683.JPG[/attachment]
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
U Jasia i Małgosi
Pozdrawiam, Gosia
Pozdrawiam, Gosia
-
asia68
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Dobry wieczór, Gosiu ale ładne masz pomidorki. Takie już duże, zdrowe i już kwitną :oklasky:. Czym nawozisz pomidory w donicach?
W ubiegłym roku miałam również w pojemnikach, ale słabo mi owocowały. Błąd popełniałam.. źle je nawożąc lub podlewając.
Mam jeszcze pytanie do tych osób, które uprawiają i pomidory i paprykę. Czy one mogą rosnąć blisko siebie?
Posadziłam w szklarni obok pomidorów paprykę, przez półtora tygodnia pomidory podwoiły swoją wysokość,papryki stoją jak zaczarowane.
Mam wrażenie, że nawet o pół centymetra nie urosły. Może to nie najlepsze sąsiedztwo?
W ubiegłym roku miałam również w pojemnikach, ale słabo mi owocowały. Błąd popełniałam.. źle je nawożąc lub podlewając.
Mam jeszcze pytanie do tych osób, które uprawiają i pomidory i paprykę. Czy one mogą rosnąć blisko siebie?
Posadziłam w szklarni obok pomidorów paprykę, przez półtora tygodnia pomidory podwoiły swoją wysokość,papryki stoją jak zaczarowane.
Mam wrażenie, że nawet o pół centymetra nie urosły. Może to nie najlepsze sąsiedztwo?
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Jakie piękne pomidorachy Gosiu :oklasky: Będzie co wyżerać, moje tez maja kwiatuchy
Asiu pamiętam jak mama miała szklarenkę , to sadziła w niej razem pomidory, paprykę i ogórki....nic im nie przeszkadzało sąsiedztwo....
Asiu pamiętam jak mama miała szklarenkę , to sadziła w niej razem pomidory, paprykę i ogórki....nic im nie przeszkadzało sąsiedztwo....
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17634
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Moje po tych fryzjerskich zabiegach, strasznie mikre są.......
- Maliola
- Zadomowiony
- Posty: 12832
- Rejestracja: 21 mar 2017, 6:53
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Właśnie też mam pytanie czym nawozicie pomidory - szczególnie te w donicach?
Pozdrawiam, Ola
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
- m65
- Zadomowiony
- Posty: 1427
- Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
- Lokalizacja: Köln
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Pomidory i papryka to dobre sąsiedztwo, tylko papryka rośnie wolniej, zawsze po przesadzeniu roślina rozbudowuje najpierw system korzeniowy, niebawem powinna ruszyć.
Rozsadę pomidorów zaczynam dokarmiać tydzień po drugim pikowaniu preparatem żelaza w płynie (bardzo małe dawki, aby tylko woda była lekko zabarwiona), przy przesadzaniu do donic dostały granulowany obornik kurzy zmieszany z ziemią, za jakieś dwa - trzy tygodnie dostaną nawóz dla pomidorów. W donicach nawożę tym samym co gruntowe, tylko mniejsze dawki, czasem podleję nawozem uniwersalnym. Obserwuję wygląd liści i stożka wzrostu, jak jaśnieją i wyglądają na głodne to daję częściej i więcej. Podlewam często, szczególnie w czasie upałów, nadmierne przesuszenie może spowodować zrzucenie zawiązków. I miziam kwiatki, żeby się zapylały
Basiu, ale tych mniej wybujałych nie obcinałaś chyba? Kwitną już?
Rozsadę pomidorów zaczynam dokarmiać tydzień po drugim pikowaniu preparatem żelaza w płynie (bardzo małe dawki, aby tylko woda była lekko zabarwiona), przy przesadzaniu do donic dostały granulowany obornik kurzy zmieszany z ziemią, za jakieś dwa - trzy tygodnie dostaną nawóz dla pomidorów. W donicach nawożę tym samym co gruntowe, tylko mniejsze dawki, czasem podleję nawozem uniwersalnym. Obserwuję wygląd liści i stożka wzrostu, jak jaśnieją i wyglądają na głodne to daję częściej i więcej. Podlewam często, szczególnie w czasie upałów, nadmierne przesuszenie może spowodować zrzucenie zawiązków. I miziam kwiatki, żeby się zapylały
Basiu, ale tych mniej wybujałych nie obcinałaś chyba? Kwitną już?
U Jasia i Małgosi
Pozdrawiam, Gosia
Pozdrawiam, Gosia
- Maliola
- Zadomowiony
- Posty: 12832
- Rejestracja: 21 mar 2017, 6:53
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Gosiu - dzięki za wyczerpującą odpowiedź!
Pozdrawiam, Ola
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
Ogrodowe marzenia Malioli c.d.
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 2
Aktualna
Ogrodowe marzenia Malioli cz. 3
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Bardzo fajny filmik o wydłużaniu owocowania koktajlówek
https://www.youtube.com/watch?v=H2w2gNeU9ck
https://www.youtube.com/watch?v=H2w2gNeU9ck
- Basia21071
- Skrytoczytacz
- Posty: 29
- Rejestracja: 21 mar 2017, 16:11
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Pierwsze pomidory mimo ciągłego braku słońca i ciągłej wilgoci w powietrzu zaczynają łapać kolorek. A i zielonych nawet dość dużo.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Basia
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Piękne pomidorki i jakie już duże! U mnie stopniowo zawiązują się owoce choć są jeszcze malutkie, ale oczywiście na liściach od czasu do czasu pojawiają się niepokojące objawy - a to żółte, a to szare plamy. Codziennie tam jestem, więc na bieżąco obrywam, ale jestem pełna obaw - co dalej.
Przyznam się, że poprosiłam R. jakieś 2 tygodnie temu i zrobił tam oprysk p. grzybowy.
Czy Wasze pomidorki nie chorują? Jak/czym je zabezpieczacie?
Przyznam się, że poprosiłam R. jakieś 2 tygodnie temu i zrobił tam oprysk p. grzybowy.
Czy Wasze pomidorki nie chorują? Jak/czym je zabezpieczacie?
- Basia21071
- Skrytoczytacz
- Posty: 29
- Rejestracja: 21 mar 2017, 16:11
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Chorują niestety, nie chodzę tam zbyt często, więc na bieżąco nie monitoruję. Na razie nie pryskałam niczym, ale środki jakieś tam w pogotowiu są. Staram się jedynie, żeby nie były zbyt zagęszczone, więc obrywam sporo liści.
Basia
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8492
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Basiu świetna plantacja. Pomidorki będą lada dzień.
Ja mam tylko koktajlowe i krzewy rosną mniej ochoczo niż w ubiegłym roku ale owoce już dość duże i zaczynają lekko nabierać koloru.Myślę,ze muszę poczekać jeszcze co najmniej tydzień na pierwsze owoce. Chociaż kłamię.Pierwszy owoc będzie za dzień czy dwa na malinówce zakupionej przez R. i posadzonej eksperymentalnie w trawie. Nie powtórzy już pewnie tego eksperymentu bo nawet krzaczki koktajlowych z moich sadzonek są o połowę mniejsze niż moje na grządce.
Na razie nie widzę objawów chorób i mam nadzieję,że tak zostanie. Tym niemniej Amistar w pogotowiu.
Ja mam tylko koktajlowe i krzewy rosną mniej ochoczo niż w ubiegłym roku ale owoce już dość duże i zaczynają lekko nabierać koloru.Myślę,ze muszę poczekać jeszcze co najmniej tydzień na pierwsze owoce. Chociaż kłamię.Pierwszy owoc będzie za dzień czy dwa na malinówce zakupionej przez R. i posadzonej eksperymentalnie w trawie. Nie powtórzy już pewnie tego eksperymentu bo nawet krzaczki koktajlowych z moich sadzonek są o połowę mniejsze niż moje na grządce.
Na razie nie widzę objawów chorób i mam nadzieję,że tak zostanie. Tym niemniej Amistar w pogotowiu.
Pozdrawiam, Janina
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17634
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Basiu jakie dorodne
Bardzo marzy mi się szklarenka, bo na koktajlówki na polu trzeba długo czekać....