Pomidory w gruncie i pod osłonami

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17453
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 24 kwie 2017, 9:15

To zniszczyłam, jak kazałyście :beksa: Te w doniczkach przenoszę na werandę :)
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17453
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 25 kwie 2017, 9:30

Tak to teraz wygląda :( Niektóre pomidorki płaczą :beksa:

Obrazek
Obrazek
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 25 kwie 2017, 18:15

Basiu ale giganty :o kiedy Ty je posiałaś :?:

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17453
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 25 kwie 2017, 18:46

Dorotko chyba w ostatnich dniach lutego :mrgreen:
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
aguskag
Zadomowiony
Posty: 5203
Rejestracja: 21 mar 2017, 14:01
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: aguskag » 25 kwie 2017, 21:37

Moja mama mi też zawsze wypędza takie długasy. Nie wiem czemu u niej się takie robią. Ani u mnie na oknach, ani w szkole nigdy tak nie wybiegają. To już te moje mają mniej słońca niż u niej.

Niezły pokos zrobiłaś :) Ja bym chyba pożałowała i choć ze 2-3 zostawiła na szybsze owocowanie, najwyżej bym więcej przykopała w ziemi. W tamtym roku 2 złamałam przy sadzeniu i też ukorzeniałam, szybko puściły korzonki.

Małgosiu :) Czytałam, że przemroziłaś pomidorki. Szkoda... nie nakrywałaś na noc? Ja pomidory okrywałam, za to winogron nie i mocno mi przemarzły.
Padły Ci całkiem, czy coś tam odbije? Warto zostawić je tak w doniczkach, bo od korzenia szybko odbiją. Tylko może teraz na razie zabierz do ciepła w domu, niech ruszą jak najszybciej.

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 26 kwie 2017, 10:08

Lucy - wystarczyła mi jedna noc z niedzieli na poniedziałek... sama wiesz, jak to jest. Do niedzieli miałam je w domu, a własnie w niedzielę wyniosłam do foliaka, idiotka jedna.
Z 25 szt. chyba z 10 żyje, ale na razie niczego nie wywalam. Dziś zrobię bilans, które odmiany przetrwały, no bo oczywiście nie chodzi mi o ilość, z wilków można nowe poukorzeniać, tylko o to, czy nie straciłam całkiem którejś z MOICH odmian.

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 26 kwie 2017, 19:30

Bilans wykazał, że 17 szt. jest ok, zważywszy, że potrzebuję 30, to będę musiała niektóre z nich rozdwoić. Obserwuję przemrożone zdechluny, bo niektóre wyglądają, jakby jeszcze nie całkiem zdechły, więc dam im szansę.
Jeśli nie wstanie żadne z nich, to nie mam ani jednej szt. tego czerwonozielonego podłużnego od Lucy i dwóch biedronkowych koktajlówek daktylowych. I to bym jeszcze przeżyła, ale nie mam też odmiany Karbon i to już jest cierpienie duszy.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17453
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 01 maja 2017, 21:19

Moje pocięte puszczają już korzonki w wodzie :mrgreen:
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 02 maja 2017, 3:34

Ja straciłam wszystkie Moje odmiany ( zielone, żółte,czarne i pomarańczowe :beczy: )...kilka próbuje przeżyć :2glowawmur:
Na przyszły rok zaprawiam nasiona :!: A może wezmę się za próbę szczepienia....poczytałam o tym i efekty są bardzo zachęcające .

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 06 maja 2017, 18:52

Czego się nie robi, żeby uratować pojedyncze siewki ulubionych odmian. Po mrozowym liźnięciu niektóre zdechlaczki wypuszczają Nowe Życie! Tralalala!
20170503_163327.jpg
20170503_163404.jpg
Dorotko - a co z tym szczepieniem? Jedne odmiany szczepisz na drugich? Daj nam tu jakiegoś linka, jeśli masz, to tez poczytamy :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 06 maja 2017, 19:19

Tematów o szczepieniu pomidorów jest masa...jest czas do przygotowania się na następną wiosnę :luzik: Tu przecież sporo pomidoromaniaków :D

https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... gDzHAcHdLw

tu szczepienie pomidora na dyni

https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A

pomidoroziemniak

https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A

https://www.youtube.com/watch?v=Yz_xSnio-PY

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 06 maja 2017, 20:12

Na F.O też jest wątek o szczepieniu pomidorów

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 06 maja 2017, 20:50

Dzięki, bardzo ciekawe :)

asia68

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: asia68 » 06 maja 2017, 22:58

Dobry wieczór, Dorotko dziękuję chętnie poczytam o szczepieniu pomidorów. Nawet mam zamiar jeden, dwa w tym roku kupić, żeby przetestować jak będą rosły. Wprawdzie w zeszłym roku u nas w ogrodnictwie kosztowały 13 zł za sztukę. Cena dość wysoka, szczególnie jak trzeba kupić więcej.
Moje pomidorki w tym roku liche, do tego zostawiłam je zamknięte w szklarni w piątek na cały dzień i przypaliły się od słońca i wysokiej temperatury.

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 07 maja 2017, 8:09

Hej Asiu ja tez się skusiłam na dwa, żeby wypróbować i ogórka...a wszystko przez moje padnięte pomidorki :hejka:
Będziemy przekazywać obserwacje :okok:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawy warzywnicze”