Koty

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8288
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Koty

Post autor: urazka » 20 kwie 2020, 10:08

Nie mam własnych kotów i dlatego nie umiem Ci pomóc. Wielkie uznanie dla Ciebie za serce dla tych dzikusków. Powodzenia!
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 2613
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Koty

Post autor: Margolcia_K » 11 maja 2020, 10:07

No, to chyba mam kota. Choć specjalnie za kotami nie przepadam! A właściwie sie ich boję.:zawstydzony:

Co prawda to nie jest kot :kotek: , bo to dzikus!

Ale od początku!
Otóż w roku 2015 "ulęgły" się nam na działce, w zasiekach na mamuty dzikie kotki. Dopóki były ślepe matka trzymała je w tej ogromnej kupie chrustu, ale kiedy zaczęły widzieć i łazić, przeniosła je do naszej szopy na drewno opałowe. To były typowe dzikusy i prychały i uciekały jak tylko nas zobaczyły.
DSCN7884.JPG
Potem matka je wyprowadziła do Pałacu i tam już zostały. Ale co jakiś czas jeden z tych kotów przychodził na naszą działkę, wygrzewał sie na słońcu, pił wodę. Ale uciekał, jak tylko pojawiliśmy się w zasięgu wzroku.
DSCN9463.JPG
Ale od roku mamy Brutusa i myślałam, że przestanie przychodzić.
Ale nie, bywał nadal. Mąż zauważył, że sypia w szopie (jak zimno było) na kawałku wełny mineralnej (zrobił sobie wgłębienie i normalne legowisko) , ale nikomu to nie przeszkadza więc niech sobie sypia. Psa sie nie bał specjalnie, a mój pies nie należy do odważnych, a zwłaszcza zaczepnych, więc kota tylko z daleka obserwował.

A potem okazało się, że Brutus nie życzy sobie jadać wewnątrz w domu, a oczekuje michy na ganku, zupełnie nie wiem czemu, bo wcześniej jadał w mieszkaniu.
No i jak to najedzony pies, nie zjada od razu wszystkiego. Micha z resztkami stoi sobie przez jakiś czas na ganku, a pies wyleguje się w odległości około 5 metrów, albo odchodzi dalej, w sobie tylko wiadomym celu!.
I kot zaczął z tego korzystać i wyjadać te resztki.
DSCN1220.JPG
DSCN1216.JPG

No, to zaczęłam wkładać trochę więcej i nawet zostawiać miskę z wsadem na ganku, w czasie gdy pies był w domu.
No i kot zaczął się oswajać, na razie najbardziej ze mną, bo mnie z żarciem kojarzy. Ale przed mężem i Brutkiem też nie ucieka.
Ja robię coś na działce, a kot leży w odległości ode mnie ok. 2 metrów i nie ucieka. Staram się nie hałasować, gadam do niego, a on rozciągnięty i wyraźnie rozluźniony.
Jak sie go znienacka zaskoczy, to odbiega (odchodzi!) ze dwa, trzy metry i już. Nie panikuje, jak dawniej.
No to co? Mam kota!

Muszę zadzwonić do weta żeby podać mu jakieś odrobaczenie. Łapać nie będę, bo i po co!? Zresztą ja się kotów boje i nie dotykam. Ale takiego podwórzowego mogę mieć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

Awatar użytkownika
boryna
Administrator
Posty: 15648
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
Lokalizacja: opolskie

Re: Koty

Post autor: boryna » 11 maja 2020, 10:22

Margolciu gratuluję powiększenia rodziny :-) . Ładne kocisko. Wybrało sobie Pańcię i już nic nie zrobisz. A skoro wszystkim ten układ pasuje, to tym lepiej :-) :kotek: .

Awatar użytkownika
edulkot
Zadomowiony
Posty: 12696
Rejestracja: 10 mar 2017, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Koty

Post autor: edulkot » 11 maja 2020, 10:48

Margolciu mogłabym napisać - kot jak kot, chadza swoimi ścieżkami i czasami te ludzkie ścieżki mu odpowiadają, ale wzruszyłam się na jego widok bo jest prawie identyczny jak mój Edul :kotek: dawno temu odszedł za TM ale ciągle mnie wzrusza jego wspomnienie :zlezkawoku:
"Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście,
W żar epoki użyczą wam chłodu, tylko drzewa, tylko liście." - J. Kofta

Majka
Zmiany wokół domku

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Koty

Post autor: mariaewa » 11 maja 2020, 10:56

Nowy kot na kompoście. :041:
Dobra z Ciebie dziewczynka Margolciu a dom bez kota to półdom.
Piękny okaz Ci się trafił.
Wszystkiego dobrego dla stadka.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17455
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Koty

Post autor: Barabella » 21 maja 2020, 10:16

Margolciu też panikowałam na widok kota :02icon_mryellow: Zresztę, nadal mam duszę na ramieniu, jak dzikusy (wielkości x3 nasza kocica) przechadzają się po ogrodzie. Śliczny jest :02icon_mryellow: To kiedy chrzciny? No przecież nie będzie bezimienny.....



Ja dziś znalazłam na porannym spacerze z aparatem takiego kwiatuszka..... Tyćka wyraźnie okupuje rabatkę Yogina. Szkoda tylko, że tyłkiem sadźca czekoladowego przygniata....


zawłaszczenie yoginowej_20200521_090735.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
boryna
Administrator
Posty: 15648
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
Lokalizacja: opolskie

Re: Koty

Post autor: boryna » 21 maja 2020, 10:23

Ona go nie przygniata, tylko ogrzewa. Rano było chłodno. Te człowieki nic nie rozumieją :lol2: .

Awatar użytkownika
edulkot
Zadomowiony
Posty: 12696
Rejestracja: 10 mar 2017, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Koty

Post autor: edulkot » 27 maja 2020, 20:28

W końcu przyłapałam wylegiwacza różnych roślinek, tym razem wylegiwał wieczornik damski i ostróżki jednoroczne :2smiejsie:
Felicjan zwany Felkiem
P2090041-001.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście,
W żar epoki użyczą wam chłodu, tylko drzewa, tylko liście." - J. Kofta

Majka
Zmiany wokół domku

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 10549
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Koty

Post autor: mariaewa » 28 maja 2020, 14:52

Koka miała wczoraj pracowity dzień. Cięła wierzby. Sprawdzała czy gałęzie dobrze ułożone do przewiezienia i czy porządnie wygrabione pod pniami. Aż padła wieczorem na sweterku pani ułożonym w gniazdo. Bo w nocy jeszcze z tego parapetu pilnuje czy inne koty nie chodzą po podwórku.
Kto raz został obudzony jej wrzaskiem nigdy nie zaśnie spokojnie. :lol2:
20200527_120532.jpg
20200527_123453.jpg
20200527_161107.jpg
a koty śpią.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 2613
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Koty

Post autor: Margolcia_K » 04 sie 2020, 10:11

No to mój Pan Kot, dla wtajemniczonych KiziaMizia (płeć męska jedynie domniemana) przestał byc kotem dzikim, żrącym co tylko do żarcia się nadaje, a przeistoczył się w "wybrednego podwórkowego kota domowego chodzącego własnymi drogami".
Wyprzystojniał, choć zdarza mu się przyjść brudasem i dopiero na ganku odbywa się sesja kosmetyczna.
Bardzo często spędza z nami na działce całe dnie. Nie da podejść do siebie bliżej niz na 0,5 metra, ale nikt nawet nie próbuje tej granicy przekroczyć. Ale ciągnie go do kontaktu z człowiekiem, bo jak chodzę po działce, to mam ze sobą dwa ogonki. Brutusa i KiziMizi. Nawet jak podlewam, to lezy bliziutko strumienia wody i muszę uważać, żeby go nie oblać.
DSCN1375.JPG
DSCN1387.JPG
DSCN1352.JPG
DSCN1351.JPG
DSCN1347.JPG
Dziewzynki znające się, zajrzyjcie mu, proszę, pod ogonek :zawstydzony: i powiedzcie czy to Pan Kot czy Pani Kotka? Mnie sie wydaje, że Pan, ale nie mam pewności.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

Awatar użytkownika
boryna
Administrator
Posty: 15648
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
Lokalizacja: opolskie

Re: Koty

Post autor: boryna » 04 sie 2020, 10:29

Na ostatnim zdjęciu akurat trawa zasłania, ale chyba kocurek. Fajne kocisko. Widać, że odkarmiony porządnie :-) .

Awatar użytkownika
edulkot
Zadomowiony
Posty: 12696
Rejestracja: 10 mar 2017, 13:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Koty

Post autor: edulkot » 04 sie 2020, 10:50

Pewne na bank że to Pan Kot, nawet po wyrazie pyszczka, oczy byłam pewna że to jest On. Śliczny jest, bardzo podobny do moje Edula :kotek:
To mój kotecek Edel, niestety już za TM :cry:
P1510267-001.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
"Pamiętajcie o ogrodach, przecież stamtąd przyszliście,
W żar epoki użyczą wam chłodu, tylko drzewa, tylko liście." - J. Kofta

Majka
Zmiany wokół domku

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 28776
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Koty

Post autor: survivor26 » 04 sie 2020, 14:12

boryna pisze:
04 sie 2020, 10:29
Na ostatnim zdjęciu akurat trawa zasłania, ale chyba kocurek. Fajne kocisko. Widać, że odkarmiony porządnie :-) .
Statystycznie też raczej facet, bo większość rudych to 'facety' :-) Jak Ci się uda go złapać, to wydaje mi się, że niesterylizowany, dobrze by było chłopakowi uniemożliwić rozmnażanie się. Sądząc po krągłościach, złapanie na żarcie nie powinno być trudne :-)

Keetee

Re: Koty

Post autor: Keetee » 04 sie 2020, 14:25

Fajna Kiziamizia... stopniowo oswoi się jeszcze bardziej. Moja sąsiadka przygarnęła takiego gagatka tylko czarnego, jest błyszczący jak nie wiem co i już wszystko daje przy sobie zrobić 🐈

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 2613
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Koty

Post autor: Margolcia_K » 04 sie 2020, 14:53

Ba, problem z łapaniem jest taki, że ja się kotów boję, a bez dotykania się nie da! A w pułapkę nie chcę go łapać, bo straci zaufanie, o ile je ma!
Sądzę, że on się raczej nie rozmnaża, bo nie ma we wsi więcej rudych kotów.
On jest taki chyba wioskowy outsider, bo widzę, że schodzi z drogi innym kocurom. Zresztą jak pierwszy raz do nas przyszedł, to był silnie pobity. Powyrywane miał placki sierści, rany na głowie i ogólnie był mocno sponiewierany.
Nawet mu antybiotyk przez tydzień podawałam, bo bardzo kiepsko wyglądał.
U nas w ogóle takich kompletnie dzikich dzikusów jest niewiele, a może i wcale. W całej wsi mamy 18 zamieszkałych domów, w tym w sześciu są koty wysterylizowane, domowe, w czterech wychodzące, a w dwóch nie wychodzące. Są jeszcze ze dwa-trzy koty w pałacu, takie stajenne, zagrodowe łazęgi i myślę, że ten mój przyszedł właśnie z pałacu, bo inne go wygoniły.
I tam panuje taki duży bury kocur, który gania tego naszego i raz nawet Kizia sie schował za mnie, jak tamten go nękał. No, to teraz ja przeganiam z naszej działki tego burego, bo co mi ma Kizię atakować.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kudłate :)”