Octy owocowe
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Octy owocowe
Poczekaj aż owoce opadną, potem przelej do czystego słoja i niech jeszcze miesiąc postoi i dojrzeje.
Jabłkowy u mnie też jakoś strasznie nie buzował, póki zimno było.
Pati jak chcę kwaśniejszy ocet to daję więcej cukru, zamiast 4 łyżek, daję od 5-7 i wtedy jest bardziej kwaśny.
Jabłkowy u mnie też jakoś strasznie nie buzował, póki zimno było.
Pati jak chcę kwaśniejszy ocet to daję więcej cukru, zamiast 4 łyżek, daję od 5-7 i wtedy jest bardziej kwaśny.
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28774
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Octy owocowe
Dzięki Jolu, właśnie wstawiłam drugi wiśniowy zgodnie z Twoją radą dużo słodszy, potem najwyżej oba zmieszam.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Octy owocowe
Pati wiśniowy i tak kwaśny będzie :o , ja tak tylko jabłkowy podkręcam, później do zakwaszania buraczków używam i do marynowanych grzybków.
Ale co tam, możesz sobie jeszcze słabszego trochę zrobić i będziesz używała wedle zapotrzebowania
.
Ale co tam, możesz sobie jeszcze słabszego trochę zrobić i będziesz używała wedle zapotrzebowania
-
MaGorzatka
Re: Octy owocowe
Na razie mam nastawiony ocet jabłkowy (z moich jabłek) w trzylitrowym słoju. Zachowuje się tak, jak ten, co Pat nastawiła - mętny, nie buzuje (no, może troszeczkę teraz, jak jest cieplej), smak lekko kwaskowy i przyjemny zapach. Stoi już tak 2 tygodnie w kuchni, owinięty kocykiem dla odcięcia dostępu światła. Codziennie mieszam wyparzoną drewnianą łyżką - raz (bo na drugi raz już nie mam pamięci).
Rozumiem, że jeszcze tak dwa tygodnie, a potem mam odcedzić i dalej ma stać w kuchni, kolejny miesiąc?
Rozumiem, że jeszcze tak dwa tygodnie, a potem mam odcedzić i dalej ma stać w kuchni, kolejny miesiąc?
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28774
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Octy owocowe
Małgosiu, ja swój zlalam w momencie, jak wszystko odpadło na dno, czyli po miesiącu. Teraz stoi i dojrzewa, ale wygląda na to, że wyszedł, i jabłkowy i wiśniowy 
-
Zielona
- Zadomowiony
- Posty: 2303
- Rejestracja: 22 mar 2017, 8:48
- Lokalizacja: Łódzkie
Re: Octy owocowe
Melduję, że moje octy już zlane i odstawione do cichej fermentacji. Mam w tym roku czereśniowy, lawendowy i lawendowo_jabłkowy.
Teraz nastawiłam 3 słoje jabłkowego.
Wanda
Teraz nastawiłam 3 słoje jabłkowego.
Wanda
Zielona
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28774
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Octy owocowe
Moje po zlaniu znad owoców prezentują się tak, to białe to nie pleśń tylko matka octowa.
Czekam aż jeszcze trochę jabłka dojrzeją i też będę wstawiać większe ilości.
Czekam aż jeszcze trochę jabłka dojrzeją i też będę wstawiać większe ilości.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
-
MaGorzatka
Re: Octy owocowe
Ja zlałam kilka dni temu ocet jabłkowy, a dziś nastawiam drugi. Ten będzie z nie całkiem jeszcze dojrzałych renet złotych i szarych, bo już spadają takie większe i ładniejsze, a nie tylko jakieś żenua.
Mam też nastawiony ocet z czerwonych mirabelek i chyba tyle będzie moich octów w tym roku, choć kusi mnie jeszcze lawendowy.
Mam też nastawiony ocet z czerwonych mirabelek i chyba tyle będzie moich octów w tym roku, choć kusi mnie jeszcze lawendowy.
-
Keetee
Re: Octy owocowe
Ooo z mirabelek...???
Nigdy nie robiłam żadnego octu... Muszę poczytać krok po kroku i nastawic oczywiście jabłkowy, na odchudzanie i może ten mirabelkowy?
Nigdy nie robiłam żadnego octu... Muszę poczytać krok po kroku i nastawic oczywiście jabłkowy, na odchudzanie i może ten mirabelkowy?