Pomidory w gruncie i pod osłonami
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17452
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
To zniszczyłam, jak kazałyście :beksa: Te w doniczkach przenoszę na werandę :)
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17452
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17452
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
- aguskag
- Zadomowiony
- Posty: 5202
- Rejestracja: 21 mar 2017, 14:01
- Lokalizacja: zachodniopomorskie
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Moja mama mi też zawsze wypędza takie długasy. Nie wiem czemu u niej się takie robią. Ani u mnie na oknach, ani w szkole nigdy tak nie wybiegają. To już te moje mają mniej słońca niż u niej.
Niezły pokos zrobiłaś :) Ja bym chyba pożałowała i choć ze 2-3 zostawiła na szybsze owocowanie, najwyżej bym więcej przykopała w ziemi. W tamtym roku 2 złamałam przy sadzeniu i też ukorzeniałam, szybko puściły korzonki.
Małgosiu :) Czytałam, że przemroziłaś pomidorki. Szkoda... nie nakrywałaś na noc? Ja pomidory okrywałam, za to winogron nie i mocno mi przemarzły.
Padły Ci całkiem, czy coś tam odbije? Warto zostawić je tak w doniczkach, bo od korzenia szybko odbiją. Tylko może teraz na razie zabierz do ciepła w domu, niech ruszą jak najszybciej.
Niezły pokos zrobiłaś :) Ja bym chyba pożałowała i choć ze 2-3 zostawiła na szybsze owocowanie, najwyżej bym więcej przykopała w ziemi. W tamtym roku 2 złamałam przy sadzeniu i też ukorzeniałam, szybko puściły korzonki.
Małgosiu :) Czytałam, że przemroziłaś pomidorki. Szkoda... nie nakrywałaś na noc? Ja pomidory okrywałam, za to winogron nie i mocno mi przemarzły.
Padły Ci całkiem, czy coś tam odbije? Warto zostawić je tak w doniczkach, bo od korzenia szybko odbiją. Tylko może teraz na razie zabierz do ciepła w domu, niech ruszą jak najszybciej.
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Lucy - wystarczyła mi jedna noc z niedzieli na poniedziałek... sama wiesz, jak to jest. Do niedzieli miałam je w domu, a własnie w niedzielę wyniosłam do foliaka, idiotka jedna.
Z 25 szt. chyba z 10 żyje, ale na razie niczego nie wywalam. Dziś zrobię bilans, które odmiany przetrwały, no bo oczywiście nie chodzi mi o ilość, z wilków można nowe poukorzeniać, tylko o to, czy nie straciłam całkiem którejś z MOICH odmian.
Z 25 szt. chyba z 10 żyje, ale na razie niczego nie wywalam. Dziś zrobię bilans, które odmiany przetrwały, no bo oczywiście nie chodzi mi o ilość, z wilków można nowe poukorzeniać, tylko o to, czy nie straciłam całkiem którejś z MOICH odmian.
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Bilans wykazał, że 17 szt. jest ok, zważywszy, że potrzebuję 30, to będę musiała niektóre z nich rozdwoić. Obserwuję przemrożone zdechluny, bo niektóre wyglądają, jakby jeszcze nie całkiem zdechły, więc dam im szansę.
Jeśli nie wstanie żadne z nich, to nie mam ani jednej szt. tego czerwonozielonego podłużnego od Lucy i dwóch biedronkowych koktajlówek daktylowych. I to bym jeszcze przeżyła, ale nie mam też odmiany Karbon i to już jest cierpienie duszy.
Jeśli nie wstanie żadne z nich, to nie mam ani jednej szt. tego czerwonozielonego podłużnego od Lucy i dwóch biedronkowych koktajlówek daktylowych. I to bym jeszcze przeżyła, ale nie mam też odmiany Karbon i to już jest cierpienie duszy.
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17452
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Ja straciłam wszystkie Moje odmiany ( zielone, żółte,czarne i pomarańczowe
)...kilka próbuje przeżyć
Na przyszły rok zaprawiam nasiona
A może wezmę się za próbę szczepienia....poczytałam o tym i efekty są bardzo zachęcające .
Na przyszły rok zaprawiam nasiona
-
MaGorzatka
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Czego się nie robi, żeby uratować pojedyncze siewki ulubionych odmian. Po mrozowym liźnięciu niektóre zdechlaczki wypuszczają Nowe Życie! Tralalala!
Dorotko - a co z tym szczepieniem? Jedne odmiany szczepisz na drugich? Daj nam tu jakiegoś linka, jeśli masz, to tez poczytamy :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Tematów o szczepieniu pomidorów jest masa...jest czas do przygotowania się na następną wiosnę
Tu przecież sporo pomidoromaniaków
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... gDzHAcHdLw
tu szczepienie pomidora na dyni
https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A
pomidoroziemniak
https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A
https://www.youtube.com/watch?v=Yz_xSnio-PY
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... gDzHAcHdLw
tu szczepienie pomidora na dyni
https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A
pomidoroziemniak
https://www.youtube.com/watch?v=SPc6wJ8KG1A
https://www.youtube.com/watch?v=Yz_xSnio-PY
-
asia68
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Dobry wieczór, Dorotko dziękuję chętnie poczytam o szczepieniu pomidorów. Nawet mam zamiar jeden, dwa w tym roku kupić, żeby przetestować jak będą rosły. Wprawdzie w zeszłym roku u nas w ogrodnictwie kosztowały 13 zł za sztukę. Cena dość wysoka, szczególnie jak trzeba kupić więcej.
Moje pomidorki w tym roku liche, do tego zostawiłam je zamknięte w szklarni w piątek na cały dzień i przypaliły się od słońca i wysokiej temperatury.
Moje pomidorki w tym roku liche, do tego zostawiłam je zamknięte w szklarni w piątek na cały dzień i przypaliły się od słońca i wysokiej temperatury.
-
Keetee
Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami
Hej Asiu ja tez się skusiłam na dwa, żeby wypróbować i ogórka...a wszystko przez moje padnięte pomidorki
Będziemy przekazywać obserwacje
Będziemy przekazywać obserwacje

