Chcemy, chcemy! Chcemy być sługami i niewolnicami i nogi im (różom) myć, a wodę wypijać! I prawie to wszystko robimy o czym piszesz, że trzeba robić, a ja latem codziennie obrywam przekwitające kwiaty i wślepiam się w łodygi i pąki, żeby nie przeoczyć robali w ich szerokim spektrum :)ambrozja06 pisze:Nie kupujcie tyle róż....To miłość nie odwzajemniona. Porzucą Was i będziecie płakać.
To wprawdzie Królowe, ale zaborcze i wymagające.
Chyba że chcecie być uniżonymi sługami
Nasze pytania i prośby o poradę
-
MaGorzatka
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Właśnie patrzyłam w Rozarium, Rosarium, Rosaplancie. Meidiland mam czerwone i rzeczywiście nie do zdarcia. Liście błyszczące, ciemne, kwitnie długo i obficie. Ale lato u mnie było jakie było i czarna plamistość je dopadła we wrześniu.
Popatrzę na Twoje typy. :buziak:
Popatrzę na Twoje typy. :buziak:
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17455
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Mesiu Alba Meidiland brałam ostatnio kilka krzaczków z Borysławic, razem z innymi krzewami. Zobacz sobie.
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Piękne chmurki. I tego mi potrzeba.Barabella pisze:Mesiu Alba Meidiland brałam ostatnio kilka krzaczków z Borysławic, razem z innymi krzewami. Zobacz sobie.
Mam 4 krzaczki Scarlet Meidiland. To pierwszy rok ich kwitnienia . Ale już byłam zadowolona.
- survivor26
- Administrator
- Posty: 28775
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Ja mam Sea Foam, kwitnie wściekle, ale wypuszcza długaśne baty i nie da się tego ogarnąć za bardzo, bo ze dwa razy ją cięłam prawie na łyso, a i tak przez sezon przybyło jej po 3 metry i więcej - niemniej jeśli to zadarnianie może być w postaci batów, to nadaje się wyśmienicie 
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
No właśnie. Muszę mieć na względzie porę deszczową przypadającą na koniec lata, całą jesień i połowę zimy. I glinę, która jak wiadomo lubi trzymać wodę. Zatem okrywowe ale nie płożące. Jak najmniej kontaktu liści i kwiatów z ziemią. Muszą choć trochę stać a rozrost zawsze można zdyscyplinować cięciem.
Ja podejrzałam Sea Foam u Małgosi i był to zacny krzaczor. Mnie potrzebne są mniejsze okazy. Chciałabym ochronić kamień przed zarośnięciem bo go lubię.
Ja podejrzałam Sea Foam u Małgosi i był to zacny krzaczor. Mnie potrzebne są mniejsze okazy. Chciałabym ochronić kamień przed zarośnięciem bo go lubię.
-
MaGorzatka
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Sea Foam to jest potwór, którego można chwycić za nogę i potraktować też jako pnącą.
Kiedyś mi chyba Ania-słodka polecała białe kompaktowe i nie pokładające się i chyba tam była róża Kent, ale więcej grzechów nie pamiętam.
Kiedyś mi chyba Ania-słodka polecała białe kompaktowe i nie pokładające się i chyba tam była róża Kent, ale więcej grzechów nie pamiętam.
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Ale jest problem. Róże pozostawione same sobie pięknie śpią.
Zawsze kopczykuję roczniaki i nowinki. I te zakopczykowane kłów dostały.
Rozgrzebać ? Kopczykował L i wywalał pół wora torfu. Może za zbytnio i wariują w ciepełku. A potem maj je zabije.
To wrażliwe For Your Eyes Only. Kazali kopczykować.
Zawsze kopczykuję roczniaki i nowinki. I te zakopczykowane kłów dostały.
Rozgrzebać ? Kopczykował L i wywalał pół wora torfu. Może za zbytnio i wariują w ciepełku. A potem maj je zabije.
To wrażliwe For Your Eyes Only. Kazali kopczykować.
-
MaGorzatka
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Nie rozgrzebywać. Oddychać. Tak jest co roku z niektórymi różami.
No chyba że masz przecieki, że zaraz po styczniu będzie marzec. :)
No chyba że masz przecieki, że zaraz po styczniu będzie marzec. :)
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Mesiu ja swoich kopczyków z kory nie ruszam. Przez większą część lutego mamy prognozowane dni z temperaturami -7/-10. Za to marzec prawdziwie wiosenny. Ciekawa jestem czy prognoza Accu się spełni. Będę sprawdzać prognozę pod koniec lutego.
Pozdrawiam, Janina
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Nasze pytania i prośby o poradę
Dziękuję. I Małgosia i Ty Janeczko przewyższacie mnie doświadczeniem. I skoro tak może być - uspokoiłam się.
To akurat nowe róże i nie znam ich zwyczajów. A nie chcę ich stracić bo dzielnie sobie poczynają. Mam zwyczaj kupować po 2 egzemplarze na wypadek wypadnięcia.
A planuję dokupić kilka innych persic i te stanowią swoistą forpocztę.
To akurat nowe róże i nie znam ich zwyczajów. A nie chcę ich stracić bo dzielnie sobie poczynają. Mam zwyczaj kupować po 2 egzemplarze na wypadek wypadnięcia.
- elakuznicom
- Zadomowiony
- Posty: 1088
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:34
- Lokalizacja: Łódź
Opryski róż
Ponieważ tu najczęściej podczytujecie to zapytam tutaj
W sobotę prawdopodobnie pojadę na działkę, będę chciała zrobić oprysk miedzianem i nie wiem co zrobić ?
róże - dzikie nie pryskać
, tak pisała Majka-edulkot, nie potwierdziła tego Ania-Swety, jestem w kropce
co mam zrobić pozostałe róże opryskać całe czy tylko ziemię w okół nich
Znawczynie proszę o poradę
Miłego wieczoru.
W sobotę prawdopodobnie pojadę na działkę, będę chciała zrobić oprysk miedzianem i nie wiem co zrobić ?
róże - dzikie nie pryskać
co mam zrobić pozostałe róże opryskać całe czy tylko ziemię w okół nich
Znawczynie proszę o poradę
Miłego wieczoru.
- EwaM
- Zadomowiony
- Posty: 5379
- Rejestracja: 11 mar 2017, 19:23
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Oprysk róż
Elu czy przez dzikie róże rozumiesz caniny i rugosy ?
Bo jeśli tak, ja nie pryskam niczym. Są wytrzymałe, rzadko chorują a nawożenia nie lubią. Daję Osmocote 6 miesięcy w dawce symbolicznej i podlewam Astvitem raz na 2 tygodnie.
Rugos mam 100 krzewów. Zdrowe, błyszczące liście.
Canin chyba 10 dużych. Też nic nie pryskam a zdrowe i pięknie kwitną.
Trochę mszyc i czasami trochę chlorozy jesienią. W zasadzie nie mogę już w środku klombu ani przycinać ani korygować a rosną jedna na drugiej. W takim zagęszczeniu gdyby choć jedna coś podłapała, padłyby sąsiednie.
Bo jeśli tak, ja nie pryskam niczym. Są wytrzymałe, rzadko chorują a nawożenia nie lubią. Daję Osmocote 6 miesięcy w dawce symbolicznej i podlewam Astvitem raz na 2 tygodnie.
Rugos mam 100 krzewów. Zdrowe, błyszczące liście.
Canin chyba 10 dużych. Też nic nie pryskam a zdrowe i pięknie kwitną.
Trochę mszyc i czasami trochę chlorozy jesienią. W zasadzie nie mogę już w środku klombu ani przycinać ani korygować a rosną jedna na drugiej. W takim zagęszczeniu gdyby choć jedna coś podłapała, padłyby sąsiednie.
-
Sweety
Re: Oprysk róż
Elu, ja rugos nie pryskam, bo w życiu nie chorowały. Ale także traktuje je nieco po macoszemu nawożąca, a i tak kwitną jak szalone. Resztę jak najbardziej warto zapobiegawczo popryskać 