Dostałam od koleżanki świetny przepis. Wczoraj sprawdzony. Wyszły pyszne. Na koniec zrobiłam jeszcze zasmażkę na masełku, ale wyszły mi takie gęste, że w sumie wcale nie jest konieczna.
Ja pokroiłam grzyby przed gotowaniem i potem nie trzeba było ich studzić, tylko wyciągnęłam z wody i dodałam do wywaru.
Zawsze staram się wybierać grzyby z wody łyżką cedzakową, bo na dnie pływa trochę piasku i nie chcę go wylać przy odcedzaniu na grzyby

(zwłaszcza jak gotuję na pierogi grzyby suszone, które nie są wcześniej myte, niby oczyszczone, a potem tyle piasku na dnie garnka

)
Zgodnie z radą koleżanki dodałam trochę ziemniaków, też pokrojonych w słupki.
Smacznego!
przepis na flaczki grzybowe.jpeg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.