Dziewczynki ja już w
torebusi siałam i sieje nadal, ogórki, fasolkę, koper, seler, sałatę i por, tylko ta ziemia jest taka byle jaka :( jest bardzo dużo kamienia i ona przypomina mi żwir niż ziemię i chce jakoś to ogarnąć w miarę dobrze, żeby plony były lepsze, zdrowsze i większe, bo teraz to tylko tak aby aby :( no i ten kawałek jest taki niski, opadnięty, a skrzynek na warzywa mi mężuś nie zrobi, a było by to najlepsze wyjście

ja bym chciała, żeby ta ziemia była tak
soczysta, dobra dla warzywek i tych kamieni nie mogę już znieść o szkłach nie wspomnę
Wiem, że najlepsze rozwiązanie by było zebrać z wierzchu tą byle jaką, wywieźć i nawieźć nowej ziemi, ale to nawet nie wchodzi w rachubę, więc pozostaje mi poprawić tą co mam teraz, ale jak?? czy ten sposób byłby dobry co opisałam wcześniej? W tej chwili już mam szczypior, sałatę seler i por i posieję ogórki i posadzę fasolkę, żeby nie zarosło mi chwastem. To co opisałam chcę zrobić na jesień, jak zbiorę warzywa, ale nie wiem czy moje myśli idą w dobrym kierunku i jakiej ziemi szukać?
To moja
torebusia mój mały świat na warzywa
Ten kawałek ziemi chcę ulepszyć, żebym mogła się cieszyć swoimi zdrowymi warzywami.