Choroby i szkodniki

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 3039
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Choroby i szkodniki

Post autor: MaGorzatka » 23 mar 2017, 10:59

Tu znajdziecie informacje o chorobach i szkodnikach róż, a na początek:

Choroby róż
Szkodniki róż, cz. 1
Szkodniki róż, cz. 2

Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 3039
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: MaGorzatka » 04 cze 2017, 13:12

Podejrzewam, że część moich zeszłorocznych strat różanych, to nornice!
Tej wiosny załatwiły mi już 2 róże - ryją pod korzeniami, i jak nie zauważę i od razu nie pozadeptuję, to korzenie szlag trafia. Róża wygląda, jakby stopniowo usychała, żółknie w w końcu zdycha. Żadne zalewanie dziur i korytarzy czy wkładanie do nich odstraszaczy u mnie nie działa. Jedynie systematyczne i natychmiastowe udeptywanie zajętych terenów - bo to je rzeczywiście zniechęca i wynoszą się z rabat.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Barabella » 15 cze 2017, 8:06

Obrazek

Czy macie podobny problem z tymi robalami? Zdjęcie jest kiepskiej jakości lecz widać, że jest brązowy. To fruwający paskudny robal, który wyżera kwiatki, nie tylko róż.....

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Barabella » 15 cze 2017, 10:06

To tylko u mnie są kwiatki zjadane?!

Awatar użytkownika
Keetee
Zadomowiony
Posty: 2287
Rejestracja: 21 mar 2017, 5:50

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Keetee » 15 cze 2017, 19:22

Mam Basiu te żuczki u siebie....niestety :twisted:
Są tez małe zielone gąsienniczki, które obgryzają młode paczki różane ... :evil:
Pozdrawiam wiosennie Dorota
bieżący wątek
poprzedni wątek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5912
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: survivor26 » 15 cze 2017, 20:19

Mam tych żuczków od groma w rugosach ale szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby coś żarły, tak sobie siedzą po prostu ;) Oprócz tego ten paskudek co obżera pąki też się zagościł, ale jakiś miłosierny jest, bo obgryzie kilka i sobie idzie :-) No ale wiosna mokra była to się nawylęgało....

Awatar użytkownika
mariaewa
Zadomowiony
Posty: 5538
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
Lokalizacja: DK 6

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: mariaewa » 15 cze 2017, 21:02

To niszczylistka. Zeżera wszystko . Robi ażurowe listki na różach, drzewach i krzewach owocowych. U mnie jest. Postać larwalna żre korzenie. Małgosia pisała o niej kilka dni temu. Stosuje Mospilan 20 SP, ze względu na pszczoły. Używający chemii pryskają Decisem.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Barabella » 15 cze 2017, 21:17

Tak, już doczytałam o tym obrzydliwym płatkożercy

Pati siedzą i nic nie robią takie pancerniki, ta wiedźma żre wszystko... jest miedziana :2glowawmur:

Awatar użytkownika
Keetee
Zadomowiony
Posty: 2287
Rejestracja: 21 mar 2017, 5:50

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Keetee » 15 cze 2017, 22:01

Pat...nooooo niech Cię nie bierze na piękne oczy, żre ile wlezie, całe kwiaty wrąbuje :twisted:
Ale ja i tak tylko je pstrykam...nie mam serca ich zatłuc, mszyca to co innego ...już przywykłam :roll:
Ale jest też taki żuczek większy , złotego koloru on jest śliczny i chyba nie niszczy za bardzo....nie zauważyłam przynajmniej, mamy go na wsi
lubi sobie w kwiatach róży posiedzieć ;)
Pozdrawiam wiosennie Dorota
bieżący wątek
poprzedni wątek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5912
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: survivor26 » 16 cze 2017, 7:40

Fakt,macie racje,u mnie takie złotawo-zielone siedzą i się wygrzewają na słonku ;)

Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 3039
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: MaGorzatka » 17 cze 2017, 11:16

U mnie podczas "wysypu" ogrodnicy niszczylistki w słoneczne przedpołudnia nad całym ogrodem unosi się ich WARSTWA, bo powiedzieć "chmara" - to nic nie powiedzieć! Burek na nie poluje i zżera z apetytem, każdego roku to obserwujemy.
Wczesne róże nie miałyby szans!

Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 3039
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: MaGorzatka » 14 lip 2017, 20:00

Szypszyniec różany - znalazłam go dziś za ogrodem na jakimś pędzie (od Caniny chyba), który wyłazi z ziemi w miejscu, gdzie jako żywo nigdy żadne róże nie rosły.
20170714_101538.jpg
20170714_101534.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 3039
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: MaGorzatka » 14 lip 2017, 21:46

Na niektórych różach pojawia mi się od ubiegłego sezonu dziwna choroba. Najpierw marnieją liście, żółkną i wyglądają, jakby je zaatakował jakiś grzyb. Stan się pogarsza, liście przestają rosnąć, żółkną, wysychają, a przy bliższych oględzinach okazuje się, że tu, gdzie pęd wyrasta z korzenia jest on jakby zeschnięty i łatwo się w tym miejscu wyłamuje.
I po róży :(
20170319_115917.jpg
20170319_115924.jpg
20170319_115927.jpg
20170319_115939.jpg
Nie wiem, co to za choroba, ale wynalazłam na nią panaceum, które było rozpaczliwym krokiem w stylu nie wiem, co robić, to zrobię cokolwiek.
1.Jeśli coś się dziwnego z różą dzieje, liście jakoś dziwnie wygladają i podejrzewam, że to może być TO - rozgrzebuję delikatnie palcami ziemię u nasady pędu i sprawdzam. Jeśli tak, to pęd u nasady jest zbrązowiały i pomarszczony, jakby zaczynał schnąć.
2.Usypuję mały kopczyk , tak żeby ten pęd, a zwłaszcza "chory" fragment był schowany pod ziemią i uklepuję go ciasno. Trzeba to robić ostrożnie, tak by pędem nie poruszać, bo łatwo go można wyłamać
3.Codziennie sprawdzam, czy kopczyk się trzyma, ew. poprawiam
4.Udało mi się w ten sposób uratować chore pędy kilku róż: rok temu Nostalgie, Astrid Graffin von Hardenberg i Sea Foam, w tym roku Eden Rose; ale druga Edenka padła - tam się nie udało :(
5.Diagnostyczne rozgrzebanie uratowanych pędów wskazuje, że ta zgorzelowata tkanka jest tam nadal, ale jakby zagojona, no w każdym razie te pędy żyją i kwitną.

Taki to ze mnie pomysłowy Dobromir! :035:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
ahina
Małomówny
Posty: 55
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: ahina » 28 sty 2018, 11:59

Mam dwie i już trzy razy przesadzałam, choruje :(
lucia.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam Halina

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Barabella » 28 sty 2018, 12:12

Halinko powiesz coś więcej? Jakie objawy ma Lucia, bo z fotki wygląda nieźle. Też mam dwie :02icon_mryellow:

Awatar użytkownika
ahina
Małomówny
Posty: 55
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: ahina » 28 sty 2018, 12:39

Ot ze mnie gapa :zawstydzony: nie tu miała znaleźć się ta fotka.
A Lucię dopada czarna plamistość, chociaż po przeprowadzce właśnie tu długo utrzymała się "w zdrowiu"
Pozdrawiam Halina

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5912
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: survivor26 » 28 sty 2018, 12:46

ahina pisze:Ot ze mnie gapa :zawstydzony: nie tu miała znaleźć się ta fotka.
A Lucię dopada czarna plamistość, chociaż po przeprowadzce właśnie tu długo utrzymała się "w zdrowiu"
Halinko, to ja przeniosłam - info zamieściłam w wątku Lucii, gdzie zamieściłaś oryginalnie post.

Awatar użytkownika
ahina
Małomówny
Posty: 55
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:00
Lokalizacja: lubuskie

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: ahina » 28 sty 2018, 14:44

Dziękuję Pat :D
Moje próby wstawiania zdjęć taki efekt przynosi, że Wy admini macie więcej pracy :zawstydzony:
Pozdrawiam Halina

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6454
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Choroby i szkodniki

Post autor: Barabella » 28 sty 2018, 14:49

Halinko post został przekopiowany, by porozmawiać - rozwinąć temat choroby, o której wspomniałaś. Ja na CzP nie zwracam uwagi, jest to jest. Obrywam listki i na tym koniec. Nie zauważyłam by obie Lucie miały ten problem. Ja pryskam Astvitem od wiosny aż po zimę raz w tygodniu.

Awatar użytkownika
Sweety
Zadomowiony
Posty: 1212
Rejestracja: 11 mar 2017, 10:33
Lokalizacja: Szczyrk
Kontakt:

Szypszyniec różany

Post autor: Sweety » 12 sie 2018, 15:19

Podejrzewam, że rzadko mamy z nim do czynienia. Ja mam róże od dobrych już kilku lat i po raz pierwszy znalazłam jego "dzieło" i to na pędzie, który odbił od podkładki.
Szypszyniec różany (Rhodites rosarum syn. Diplolepis rosae) to 3-4 mm błonkówka z rodziny galasówkowatych. Posiada czarne ubarwienie ciała i czerwone odnóża, a samice dodatkowo mają czerwoną nasadę odwłoka oraz dolną część tułowia. W cyklu rozwojowym występują pokolenia partenogenetyczne (same samice) i płciowe (samice i samce). (seksmisja xd) Samice składają jaja w pąkach szczytowych dzikiej róży, które w ludowej gwarze zwanej szypszyną. Larwy dorastają do aż 5 mm, a w czasie rozwoju wydzielają hormony roślinne powodujące zniekształcenie oraz przerost tkanek (taki roślinny rak). Zamiast kwiatów i liści pojawiają się duże, włochate zielonożółte lub zielonoczerwone narośla z kilkoma larwami wewnątrz.
szkodnik.jpg
Larwy zimują wewnątrz, a wiosną, wygryzają się z owych narośli. Dzieje się to w czasie, gdy zaczynają się rozwijać młode pąki róż :evil:
Zwalczanie jest proste - zaatakowane pędy należy wycinać i niszczyć.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawa róż”