Przepis bardzo oględny, bo improwizowałam.
Ciasto (u mnie czekoladowe typu murzynek pozostałość po świętach-ok. 2/3 dużej blaszki) rozkruszyć, dodać bakalie (miałam kandyzowne skórki pomarańczy, orzechy włoskie i rodzynki), 3 duże łyżki domowego dżemu żurawinowego (bez cukru)-nada się każdy inny wg uznania i posiadania, alkohol (miałam zwykłą wódkę), ale może być też olejek, np. rumowy.
Całość wymieszałam do uzyskania konsystencji plasteliny.
Formowałam kulki wielkości orzecha włoskiegi i umieściłam je w papilotkach do babeczek (wersja mini z Pepco).
Na koniec całość polałam masą z gorzkiej czekolady (rozpuściłam tabliczkę w wodnej kąpieli).
Z takiej ilości składników otrzymałam ok. 50 szt.