Pomidory w gruncie i pod osłonami

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17914
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 05 maja 2018, 8:06

Nie za wcześnie?
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

ewa1951

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: ewa1951 » 05 maja 2018, 13:01

Pewnie, że za wcześnie. Te siedem po prostu mi przeszkadzało na balkonie, bo nie mam już skrzynek, a kubeczki luzem się przewracały. Więc wyeksmitowałam do gruntu. Zobaczymy jak sobie dadzą radę.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 17914
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Barabella » 05 maja 2018, 13:53

To choć butelkami 5 litrowymi nakryj.......
Pozdrawiam,
Barabella


Aktualny wątek

Awatar użytkownika
Maliola
Zadomowiony
Posty: 13221
Rejestracja: 21 mar 2017, 6:53

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Maliola » 05 maja 2018, 14:50

Ale macie sadzonki!
U mnie nie rosną, więc w sadzonki ubrałam Tatę.

Ma być ciepło - nawet w nocy powyżej 10 stopni, tylko dzisiaj 7.
Dadzą radę!

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 07 maja 2018, 14:57

Ale super mają na tym wygwizdowie. Ja na moim też posadzę w tym roku eksperymentalnie - 7 szt. San Marzano!

A wczoraj posadziłam wczoraj w foliaku pierwszych 9 pomidorów - niektóre już z pąkami kwiatowymi; pierwszy raz tak mam! :041: :041: :041:
Po raz pierwszy też sadzę inaczej niż zawsze - w donicach z obciętym dnem. Zrobiłam dla Was wczoraj mały reportaż zdjęciowy, później pokażę.

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 07 maja 2018, 15:18

No i jestem - szybciej niż myślałam.

1. Przygotowałam sadzonki
pom1.jpg
2. Przygotowałam doniczki z obciętymi dnami
pom.2.jpg
3. Wykopałam dość głęboki dół
pom3.jpg
4. Nasypałam do niego 2 czubate szpadle żyznej ziemi (tej, co mi się zrobiła z ubiegłorocznego obornika)
pom4.jpg
5. Włożyłam do środka doniczkę, układając ją na wierzchu tej żyznej ziemi
pom5.jpg
6. Do doniczki wsadziłam wyjętą z kubka sadzonkę z bryłą korzeniową i uzupełniłam luki tą ziemią obornikową, a z zewnątrz obsypałam doniczkę ziemią "okoliczną", stabilizując całość w gruncie
pom6.jpg
7. Porządnie podlałam, wsadziłam tyczkę i opatrzyłam ją kubkiem z sadzonki, bo na kubku jest nazwa odmiany
pom7.jpg
pom8.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
szelma
Zadomowiony
Posty: 1655
Rejestracja: 21 mar 2017, 10:50
Lokalizacja: Rzyszczewko/Warszawa

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: szelma » 07 maja 2018, 15:46

Małgosiu, a dlaczego w doniczkach? Ochrona przed czymś?
przyszłość należy do tych, którzy wierzą w swoje marzenia
Kasia

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 07 maja 2018, 17:24

Kasiu - dla oszczędności w zużyciu ziemi obornikowej, w podlewaniu i nawożeniu. Ziemi nie trzeba użyźniać w całym namiocie, a tylko punktowo, tu gdzie rośliny.
A podlewam pomidory wodą z płynnym Astvitem, to mi trochę szkoda, jak się takie dobro rozpełza po całym foliaku.

Widziałam tez gdzieś taki system, że donice stały sobie normalnie na "podłodze" w foliaku i w nich rosły pomidory - z tym że to były pełne donice z dnem i bardzo duże.

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 07 maja 2018, 18:51

Z San Marzano powinnaś być zadowolona Małgosiu , u mojej bratowej pięknie rosły w gruncie :zwyciestwo: Malachitowa Szkatułka też i Sharon .
Ja sądzę tak pod kątem, ponoć wytwarzają wtedy więcej korzeni.

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 07 maja 2018, 19:00

Dorotko - ciekawa jestem co San Marzano powiedzą na mój klimat :)

Keetee

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: Keetee » 07 maja 2018, 19:05

A no tak...tam u Was to inna inszość. Może sprobowałabyś na przyszłość te rosyjskie odmiany.
One są świetne :okok: Na AWN kiedyś wzięłam dla bratowej parę i warto warto :okok:

MaGorzatka

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: MaGorzatka » 07 maja 2018, 19:09

Dorotko - staram się skupić na koktajlówkach, bo one są w miarę odporne na zz, a tu wszędzie dookoła ziemniaki więc cudów nie ma. No i udają się u nas i są pyszniusie.
Malachitowej bym spróbowała, może kupię w przyszłym roku.

ewa1951

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: ewa1951 » 07 maja 2018, 21:41

Małgosiu, bardzo dobry pomysł z tymi doniczkami bez dna, oszczędność ziemi i podlewania. San Marzano miałam kiedyś ale zrezygnowałam, bo dość późno dojrzewa a ja nie mam foliaka. Myślę, że u Ciebie w namiocie będzie wcześniejszy i zdąży się ładnie wybarwić przed chłodami jesiennymi.

Dziś byłam na działce, moje 7 grunciaków trzyma się dzielnie, niczym nie okrywałam, bo ostatnie noce, chociaż chłodniejsze, to nie było mniej niż 10*. Jednak z wysadzaniem reszty wstrzymam się do przyszłego tygodnia, chociaż męczy mnie już to podlewanie kubeczków na balkonie.

Awatar użytkownika
szelma
Zadomowiony
Posty: 1655
Rejestracja: 21 mar 2017, 10:50
Lokalizacja: Rzyszczewko/Warszawa

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: szelma » 07 maja 2018, 22:06

Małgosiu, dzięki za wyjaśnienie - faktycznie praktycznie. :okok:
Ja jestem zwolenniczką hodowania pomidorów w workach z ziemią na "podłodze" przykrytej matą szkółkarską. Widziałam u Bellingamów i u Moty Dona, który sprawdzał jaki pomidory są lepsze: z gruntu, z doniczki (zapełnionej do połowy) czy worka. Różnicy nie było. Jeszcze nie próbowałam, ale mam tak kiepska ziemię, że worki wydają mi się najlepsze. Za rok spróbuję.
przyszłość należy do tych, którzy wierzą w swoje marzenia
Kasia

ewa1951

Re: Pomidory w gruncie i pod osłonami

Post autor: ewa1951 » 07 maja 2018, 23:41

Widzę, że pomysłów wiele i dyskusja się rozwija. To bardzo fajnie.
Kasiu, myślę, że każdy sposób jest fajny, czy to w workach, czy obciętych doniczkach, czy bezpośrednio w gruncie, ale sposób uprawy zależy również od tego jakimi warunkami uprawy dysponujemy i ile tych pomidorów uprawiamy.
Uprawa w workach postawionych na macie zda chyba egzamin w szklarni czy foliaku i przy nie za dużej ilości pomidorów.
Ja hoduję 81 sztuk co roku (dla 3 rodzin "pomidorożerców" i na przetwory), tyle mam wyznaczonych otworów w trzech dwurzędach na agrowłókninie. Pod chmurką, bo nie mam szklarenki. Trudno byłoby mi na powietrzu (i na działce położonej z daleka od domu) prowadzić hodowlę w workach. Ziemię mam poniżej krytyki, V-VI klasa, przepuszczalna. Dlatego miesiąc wcześniej w miejsca dla pomidorów wkopuję przekompostowany obornik, podlewam, zasypuję ziemią, rozkładam włókninę, a potem znowu wykopuję dołeczki (szybko to idzie, bo ziemia jest miękka) i wysadzam pomidory. Rosną! Gdy nie mam "prawdziwego" obornika, to stosuję granulat. Podlewam punktowo, w otwory w agrowłókninie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawy warzywnicze”