Przysypało śniegiem, przymroziło i do karmników zleciała się masa sikorek, które w lecie wolą penetrować nadodrzańskie dęby niż zjadać mszyce na moich różach czy porzeczkach. Wielka łaska! Teraz to wiedzą, gdzie lecieć. Jestem obrażona na sikorki ale niezmiennie zachwycają mnie wróbelki i mazurki. Gnieżdżą się wszędzie wokół. Nawet mają u nas 3 gniazda pod powałą budynków, brudzą ściany ale zarażają swoim radosnym usposobieniem, pracowitością i ciągłym świergotem.
Grubodzioby możemy podziwiać tylko w zimie.
IMG_9612.JPG
IMG_9615.JPG
IMG_9619.JPG
Pojawiły się też pierwsze trznadle (a może dzwońce?).
IMG_9601.JPG
IMG_9604.JPG
U góry sikorki rozrzucają ziarna z karmników a na dole jedzą je mazurki.
IMG_9660.JPG
Dzięcioły chętnie zjadają kule tłuszczowe. W tym roku nie ma szyszek na naszych świerkach a także na sosnach sąsiada to biedne dzięcioły nie mają co jeść.
IMG_9663.JPG
IMG_9670.JPG
IMG_9671.JPG
IMG_9679.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.