Strona 1 z 1

Bobby James

: 12 mar 2017, 20:12
autor: MaGorzatka
Syn.: Bobbie James
Róża pnąca - rambler
Wyhodowana w Sunningdale Nursery, UK Poulsen (1961)
Strefa 5b (Help]) lub 6 (Rosebook])

Znalazłam informację, że to Graham Thomas, który pracował w tym czasie w Sunningdale Nursery odkrył siewkę w ogrodzie lady Sereny James w Yorkshire i nazwał ją imieniem jej męża Roberta Jamesa, który zginął w 1960 roku.
Róża przypomina gatunek - Rosa multiflora.

Kupiłam ją wiosną 2013 u Ewy w Rozarium; w sezonie 2013 wystartowała obiecująco i wypuściła bogato ulistnione długie pędy.

Dostała piękne stanowisko - u stóp stareńkiej renety. Najpierw zamierzałam prowadzić ją po poziomo rosnącym potężnym konarze, jednak w styczniu wichura złamała konar i musiała nastąpić pewna korekta - poowijałam pędy wokół sąsiedniego pionowego pnia tej samej jabłoni. Kupiłam tę różę specjalnie z zamiarem posadzenia w tym miejscu, ponieważ jest ona szczególnie polecana do prowadzenia po pniach starych drzew. Rosebook podaje, że jest to róża potężna i wymaga solidnej podpory.

Wypuszcza długie i silnie kolczaste pędy (2,5-7,5). Liście ma gładkie, jasnozielone.

Natomiast kwiaty tej róży to wcielona delikatność - niewielkie, białe z pęczkiem żółtych pręcików, zebrane w duże pęki. Kwiaty są pojedyncze lub podwójne, mają 9-16 płatków i pięknie pachną.
Termin kwitnienia - czerwiec. Wszystkie pokazane poniżej zdjęcia są robione pomiędzy 7. a 24. czerwca 2014.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Bobby James

: 26 mar 2017, 14:24
autor: MaGorzatka
A jak trochę podrosła...
SAM_7893.jpg
SAM_7892.jpg
SAM_7895.jpg

Re: Bobby James

: 24 cze 2019, 12:48
autor: elakuznicom
Małgoniu, różyczka fajna czy oprócz pszczół maltretuje je niszczylistka? u mnie w tym roku znowu było jej zatrzęsienie, pożerała Lykkefund i inne w mniejszym stopniu, najmniejszym zainteresowaniem była Rosarium i Veilchenblau, pryskałam
ale z marnym skutkiem.

Re: Bobby James

: 24 cze 2019, 12:55
autor: MaGorzatka
Elu - my co roku pryskamy mospilanem, bo mam zbyt dużo róż kwitnących raz, by dać je pożreć tym (i innym) paskudom. Oprysk nie wykończył ich wszystkich, ale znacznie ograniczył i jakoś większych zniszczeń ie dały rady zrobić.

Re: Bobby James

: 24 cze 2019, 23:54
autor: elakuznicom
Małgoniu, też pryskałam mospilanem, ale dziadostwa i tak było dużo, trochę bałam się pryskać na rozwinięte kwiaty ale
pryskałam bo i tak nic by z nich nie zostało. U Ciebie nie widziałam jakoś uszkodzonych kwiatów dlatego pytałam. Jak często robiłaś opryski?

Re: Bobby James

: 25 cze 2019, 22:20
autor: MaGorzatka
U nas opryski były przed kwitnieniem, pryskalismy 2 razy, jak tylko pojawiały się jakieś róźane szkodniki, ale odstęp był chyba ok. 3 tygodni.