Augusta Luise®

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jolka
Zadomowiony
Posty: 10200
Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
Lokalizacja: Wielkopolska

Augusta Luise®

Post autor: Jolka » 19 gru 2019, 21:21

Róża Augusta Luise
Hodowca Tantau 1999.
Róża wielkokwiatowa powtarzająca z grupy róż nostalgicznych.
Wyjątkowo piękna odmiana, o pofalowanych płatkach, w kolorze różu i moreli z dodatkiem nuty łososiowej.
Kolor zmienia intensywność w zależności od pogody i stanowiska.
Jesienią jest bardziej różowy. Kwiaty duże, bardzo pełne o średnicy 10-12 cm, silnie pachnące, z nutą owocową.
Można ścinać jej kwiaty do wazonów i bukietów, gdzie imponuje trwałością.
Wysokość, u mnie do prawie 2 metrów, szerokość 70 cm, pędy sztywne, proste, kolce rozłożone luźno na łodydze, duże.
Liście ciemno zielone, z połyskiem.
Odmiana dość zdrowa, mało podatna na czarną plamistość.
W moim ogrodzie od 2009 roku, rośnie na rabacie koło drewutni przy wysokim murze budynku sąsiada.
Po posadzeniu drzew dla zacienienia host, ma coraz więcej cienia i coraz gorze sobie radzi.
Bardzo lubię jej zapach, nie potrafię koło niej przejść, bez wsadzenia nosa między płatki :lol2:
Odporność na mróz - strefa 6b, krzewy na zimę trzeba kopczykować, ale z braku zim nie kopczykuję ;)

Zdjęcia z 2010 i 2011 roku
DSC05160.JPG
DSC04998.JPG
DSCF0532.JPG
DSCF0533.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8289
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Augusta Luise®

Post autor: urazka » 19 gru 2019, 23:16

Też mam Augustę. Przepięknie pachnie, jest dość odporna na plamistość ale niestety nie lubi upałów. Kwiaty jej mocno więdną mimo tego, że nie jest na słońcu przez cały dzień.
IMG_8866.JPG
IMG_9033.JPG
IMG_9150.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
Jolka
Zadomowiony
Posty: 10200
Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Augusta Luise®

Post autor: Jolka » 19 gru 2019, 23:27

Janeczko u mnie nie więdnie, ma coraz bardziej zacienioną miejscówkę, jednak jej to nie służy, zmizerniała.
Póki drzewa się nie rozrosły, miała słońce w godzinach południowych, przez 4-5 godzin i wtedy wyglądała najpiękniej.
Widzę że też nie jesteś obojętna na jej słodki, owocowy aromat :roll:
Janeczko jaką masz glebę, chyba lekką że więdnie, u mnie w glinie radzi sobie całkiem dobrze w upały.

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8289
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Augusta Luise®

Post autor: urazka » 20 gru 2019, 21:50

Jolu masz rację, uwielbiam jej zapach. U mnie piach a na dodatek susza od trzech lat. Ale np. Chopin, w pełnym słońcu, radzi sobie zupełnie nieźle mimo takiej samej gleby.
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
Jolka
Zadomowiony
Posty: 10200
Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Augusta Luise®

Post autor: Jolka » 21 gru 2019, 0:28

Janeczko u mnie w glinie w pełnym słońcu i suszy róże kwitną jak szalone, chyba lubią glinę.
Niestety te miejscówki które zostały zacienione przez drzewa, nie służą im.
U nas też jest, od kilku lat potworna susza.
Od lat trąbią o pustynnieniu Wielkopolski, kopalnia węgla brunatnego też ma w tym swój udział, do tego zmiana klimatu.
Widać to na każdym kroku jak wody ubywa, rzeczka która od lat miewała wyższe i niższe poziomy wody, w tym roku wyglądała jak strumień.
Róże sobie najlepiej radzą potrafią głęboko puścić korzenie, gorzej hortensje, hosty i inne byliny.
W tym roku skończyła mi się woda w studni, podlewałam na zasadzie kroplówki dla umierającego, patrzeć na to spokojnie nie idzie, powoli tracę serce do ogrodu.

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 8289
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Augusta Luise®

Post autor: urazka » 21 gru 2019, 11:00

Ja podlewam z wodociągu i niestety finanse na tym bardzo cierpią.
Pozdrawiam, Janina

ODPOWIEDZ

Wróć do „Róże wielkokwiatowe (szlachetne, herbatnie)”