MaGorzatka pisze:Takie podpory są też w casto, różne rozmiary, do wyższych i niższych roślin.
Mój R. też mi takie zrobił z drutu, ale są do dupy, bo drut za cienki i się wyginają.
A moja hortensja Annabelle ma w tym roku naturalną podporę - owinięta jest przez powój, który się tam wziął znikąd, jak wszystkie chwasty i już-już go miałam wyrywać, kiedy do mnie dotarło, że to on mi tę hortensję trzyma w kupie i w ryzach i ściąga do pionu i dałam mu spokój :)
Syringa pisze:Takie podpory mozna sobie samemu wygiąć z drutu, nawet widziałam jak Monty Don pokazywał w programie ogrodniczym, jak to zrobic najprościej. Jak znajde ten odcinek, to wstawię namiar. 4,50zł to niby mało, ale takich podpór trzeba mieć 20 sztuk dla 10 roślin, a jesli rośliny sa rozrośnięte, to potrzeba po 3 sztuki na jedna rosline, czyli dla 10 roślin - 30 sztuk... Zreszta te sa dość niskie, wyższe kosztują więcej i w sumie robi sie nagle calkiem spora kwota, a za surowy drut zapłaci sie 1/5 tej ceny albo i mniej. No, oczywiście drut trzeba kupić, przywieźć, pociąć i wygiąć, a to czasem jest problem, ale jesli to nie jest kłopot, to bardziej sie opłaca. Ja wciąz sie przymierzam do zrobienia sobie takich drutów, ale dotąd ich nie mam
Ryszan pisze:Można zrobić owszem ,tylko drut musi być nierdzewny,lub czymś powleczony lub pomalowany,bo inaczej zardzewieje po jednym sezonie.

survivor26 pisze:W sumie po wyliczeniu Bei stwierdzam, że chyba jeszcze rozejrzę się po stasiowym bałaganie...jestem prawie pewna, że gdzieś drut widziałam, a przy takim z odzysku to nawet na jeden sezon mozna spróbować...
Ryszan pisze:Jeżeli ktoś już ma drut ,to się opłaca zdecydowanie nawet na jeden sezon.Bo jeden sezon jest się do przodu tz.oszczędność.O:)
Syringa pisze:Przez jeden sezon drut nie zardzewieje tak, żeby sie rozpadł, nawet taki wytrzyma ze trzy sezony conajmniej, a może i pięć, a roslinom rdza nie przeszkadza. A ocynkowany drut jest tani, więc i tak wyjdzie mniej niz takie gotowce.
Nie moge znaleźć tego odcinka, ale przepis jest prosty, trzeba odmierzyć odpowiednią dlugość drutu, wymierzyc sobie środek, równo przylożyć do jakiegoś przedmiotu o okrąglym przekroju, beczki, wiadra, dużej donicy, wygiąć drut na tym w pałąk, następnie polożyć drut na ziemi, na nim położyć deskę, stanąc na niej, złapać "ramiona" blisko deski i je zagiąć "do siebie" pod kątem prostym.
Ryszan pisze:Zrobienie samemu na pewno jest tańsze decydowanie (nie płaci się za robociznę.... ona droga).Rdza nie szkodzi, ale wygląda nie bardzo ładnie.
