Ja z wiosenną fotką wróbelka











mewa pisze:Piękne zdjęcia -grubodziób bajkowy.
U mnie dziś drzewa wycinają i nie ma ptaków
elakuznicom pisze:Zuziu ale pięke............e , ja fotki robię z za szyby ..dupeczkę ma w ciepełku takie pięknoty u mnie
nie goszczą ..
lora pisze:Zuza ale przystojniaczka złapałaś he, he
Dziewczynki śliczne robicie zdjęcia a jak potrzebne dziękuję.



Ryszan pisze:Ogrodowi goście bez wyjatku-piękni.
elakuznicom pisze:chyba muszę jeszcze te karmniki poustawiać w innych miejscach , może wówczas uda mi się jeszcze coś upolować ... no i przydałby się dłuższy obiektyw ..



elakuznicom pisze:Ewcia no Super!!! może muszę zmienić karmę jak to mówią -" nadgorliwość gorsza od faszyzmu" ja sypię im łuskany słonecznik m.in.
lora pisze:Cudowne zdjęcia , dzisiaj na winorośli na której jeszcze są winogrona przyleciało stadko ptaków nie znane mi, podglądałam je za pomocą lornetki... matko jaka byłam zła że nie mam aparatu fotograficznego i postanowiłam zadziałać i zadziałam jak nie wiem co a niech mi w domu ktoś coś powie , czy ja muszę być zawsze tylko pod dyktando? Ojej może za dużo w tym wątku napisałam .
mewa pisze:Misiu ważne ze będziesz miała , u mnie z kolei brak lornetki i w przyszłym tygodniu sobie kupie... a co ...mnie się też należy, a może przy okazji córcie odejdą troszkę od telewizora itp.



Daria_Eliza pisze:Dziewczyny, kolejne super fotki z ptaszorkami, które się tak przyjemnie ogląda.
Ewo - mewo, czy ty też mieszkasz w mieście, a na swoją działkę dojeżdżasz? Bo wcześniej jakoś założyłam, że masz ogród przy domu. Ale chyba nie? Współczuję wycinanych drzew. Bardzo tego nie lubię. U nas w mieście w większości tych przypadków, które widzę, prawo jest mocno nadinterpretowane dla czyjejś korzyści, żeby je wycinać.
mewa pisze:Daria mieszkam w blokach w mieście - na działkę mam 40 km.Duzo bym dala żeby się tam wynieśc, ale to nie realne , no chyba ze totka trafie:D
Daria_Eliza pisze:Ewa, to dokładnie tak samo jak i u nas: prawie identyczny dystans i też by się jakaś wygrana przydała.
Jo37 pisze:Dziewczyny - zazdroszczę Wam tych 40 km . Ja mam 140.
mewa pisze:Tak, jeszcze sierpówka a u mnie nazywana cukrówką:lol:
Lucynko moje ptaszory też miejskie:)
mewa pisze:U mnie na wsi na wszystkie bezowe mówią cukrówka:mrgreen:
elakuznicom pisze:Lucynko pewnie że wstawiaj , u mnie do ogródka też kawki przylatują ale kos ja pogonił ..taki jest zaborczy ..
Daria_Eliza pisze:Joasiu, no to rzeczywiście daleko. A masz tam przynajmniej jakieś miejsce do spania? My na razie - mało ekonomicznie, zazwyczaj jedziemy tylko na jeden dzień, bo nawet domku niet.
Ela, no patrz, nie pomyślałabym, że kos taki zaborczy, że nawet z kawką może walczyć o miejscówkę w stołówce.
Lusiu, patrzę na tę kawkę - i tak jakoś mi się teraz skojarzyła z baśniami braci Grimm.Pewnie dlatego, że mam takie wydanie ze specyficznymi ilustracjami, które zresztą bardzo lubię.
U nas przy blokach też najwięcej kawek, gawronów i trochę wron. Dopiero w takim niby-parku jest dużo mniejszych ptaków. Przy tej okazji widać, jak bardzo ważne są takie zadrzewienia śródmiejskie, z którymi w Krakowie się strasznie walczy, bo to łakomy kąsek dla deweloperów.









