Druty i szydełko - nasze prace
- Jo37
- Zadomowiony
- Posty: 5618
- Rejestracja: 11 mar 2017, 16:10
- Lokalizacja: Warszawa i pow. łosicki
- boryna
- Administrator
- Posty: 16589
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:53
- Lokalizacja: opolskie
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Do tego to granat jak najbardziej. Na pierwszym zdjęciu rzeczywiście było widać zupełnie inne kolory
.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10809
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Krysiu piękna ta wlóczka i sweterek, Tobie pewnie dobrze w niebieskościach .
Z jakiej przędzy ta włóczka ?
Z jakiej przędzy ta włóczka ?
- survivor26
- Administrator
- Posty: 29916
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Takie kolory widziałam na zdjęciu z kotem, druga fota u mnie w brązach.
Ja bym poszła w coś jaśniejszego, np. błękity. Myślę, że nie zdominują tych pięknych kolorów w melanżu.
Ciekawy fason.
Ja bym poszła w coś jaśniejszego, np. błękity. Myślę, że nie zdominują tych pięknych kolorów w melanżu.
Ciekawy fason.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- christinek
- Zadomowiony
- Posty: 5468
- Rejestracja: 17 mar 2017, 10:43
- Lokalizacja: Gdynia
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Jolu to jakaś norweska z jedwabiem, chyba to merynos. Niestety kupiona 12 lat temu i etykiety brak. Ale była noszona kilka lat, wyrosłam ze sweterka i chciałam ją ponownie wykorzystać, bo ciepła, miła dla skóry i te kolory lubię.
Dzięki za rady, użyłam granatowej alpaki dropsa,bo nie znalazłam nic innego w zapasach co by pasowało, sama jestem ciekawa efektu.
Dzięki za rady, użyłam granatowej alpaki dropsa,bo nie znalazłam nic innego w zapasach co by pasowało, sama jestem ciekawa efektu.
Pozdrawiam
Krysia
Jedno słowo, jeden miły uśmiech wystarczają często, aby rozweselić jakąś smutną duszę.
Św. Teresa z Lisieux
Krysia
Jedno słowo, jeden miły uśmiech wystarczają często, aby rozweselić jakąś smutną duszę.
Św. Teresa z Lisieux
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8793
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Dwa różne swetry. Jak to można się pomylić w odbiorze kolorów w zależności od oświetlenia. Nawet ściągacz jest granatowy. Rzeczywiste kolory w moich lubianych odcieniach.
Pozdrawiam, Janina
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Na komputerze zupełnie inny odcień granatu. I tu połączenie ok.
W telefonie prawie czarny.
A w rzeczywistości pewnie jeszcze inny.
Będzie fajnie.
W telefonie prawie czarny.
A w rzeczywistości pewnie jeszcze inny.
Będzie fajnie.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Sweter, nazywany roboczo morskim, skończony.
Nie obyło się bez poprawek i odstępstw od schematu. Ostatecznie wyszło jak zwykle, czyli prosto i klasycznie.
Wg rad Pati moczyłam w płynie do naczyń. Prany ręcznie, suszony na suszarce, tak by zachował kształt. Nabrał miękkości.
Próba noszenia zrobiona. Mogę spokojnie na gołą skórę. Mnie nie gryzie, ale gruboskórna jestem.
. Grzeje jak piecyk.
.
Nie obyło się bez poprawek i odstępstw od schematu. Ostatecznie wyszło jak zwykle, czyli prosto i klasycznie.
Wg rad Pati moczyłam w płynie do naczyń. Prany ręcznie, suszony na suszarce, tak by zachował kształt. Nabrał miękkości.
Próba noszenia zrobiona. Mogę spokojnie na gołą skórę. Mnie nie gryzie, ale gruboskórna jestem.
. Grzeje jak piecyk..
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Teraz czas na nowe pomysły.
Ze sklepu knitsolution zamówiłam wełnę jako dopełnienie, do tego co zostało lub miałam.
W pierwszej kolejności szukałam dopełnienia do rudości.
Sporo tego. Na wielkie swetrzysko lub 2 normalne swetry albo sweter i chustę.
Zobaczę.
Nie do końca przemyślałam zakup cyklamenowej.
Chciałam przełamać pomarańcz i podbić brąz z czerwienią. Ale to nie to. Za fioletowa. Przy okazji jakiś zakupów zrobię kolejne podejście. Bardziej w buraczki czy czereśnie.
Został cały precel estońskiej morskiej. Czyli na sweter. I tu mam dwie możliwości.
Jest też taki wariant. To też zostało z zasobów od Pati.
Jest jeszcze jagnięca czarna. Do akrylu, którego mam 2x300 ( z targu).
Kupowałam raczej oczami. Ważny był skład. W opisie na stronie nie tak szczegółowy jak na metryczkach na szpulkach. Ceny różne.
Grubości nici też.
Faworytki to morska i zielona tweed.
Ze sklepu knitsolution zamówiłam wełnę jako dopełnienie, do tego co zostało lub miałam.
W pierwszej kolejności szukałam dopełnienia do rudości.
Sporo tego. Na wielkie swetrzysko lub 2 normalne swetry albo sweter i chustę.
Zobaczę.
Nie do końca przemyślałam zakup cyklamenowej.
Chciałam przełamać pomarańcz i podbić brąz z czerwienią. Ale to nie to. Za fioletowa. Przy okazji jakiś zakupów zrobię kolejne podejście. Bardziej w buraczki czy czereśnie.
Został cały precel estońskiej morskiej. Czyli na sweter. I tu mam dwie możliwości.
Jest też taki wariant. To też zostało z zasobów od Pati.
Jest jeszcze jagnięca czarna. Do akrylu, którego mam 2x300 ( z targu).
Kupowałam raczej oczami. Ważny był skład. W opisie na stronie nie tak szczegółowy jak na metryczkach na szpulkach. Ceny różne.
Grubości nici też.
Faworytki to morska i zielona tweed.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8793
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Tempo imponujące. To już druga duża robótka tej zimy. Świetnie, że sweterek nie gryzie i dobrze grzeje. Bardzo miły dla oka.
Piękny ten cyklamen a i rudości też ciekawe. Do końca zimy jeszcze daleko i tak delikatnie zapytam, czy przygotowałaś już miejsce w szafach na efekty nowych robótek?
Piękny ten cyklamen a i rudości też ciekawe. Do końca zimy jeszcze daleko i tak delikatnie zapytam, czy przygotowałaś już miejsce w szafach na efekty nowych robótek?
Pozdrawiam, Janina
- survivor26
- Administrator
- Posty: 29916
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Obudziłam demona
Widzę, że masz co robić do następnej zimy
Ten fioletowy rzeczywiście jakby za bardzo, moje są bardziej stonowane, więc jednak podziękuję. I tak zupełnie mimochodem wspomnę, że Liloppi ma wyprzedaż na Luny, co a) oznacza, że są 17 procent tańsze i b) wkrótce sprowadzą nowe. Ja do b) nie doczekałam, bo po obejrzeniu jaką cudnośc z Luny zrobiłaś, wyciągnęłam swoje resztki i zaczęłam sweter. A ponieważ to rzeczywiście resztki, no to musiałam dokupić jeszcze jeden precel, a jak dokupowałam, to mi w oczy jeszcze inne wpadły....i w zasadzie odbudowałam stan posiadania sprzed czyszczenia swoich magazynów 
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Janeczko, szafy zasobne. Regularnie robię wymianki/ oddaję/ sprzedaję. Swetrów mam niewiele, bo dotychczas nie było okazji nosić.
W domu raczej dres, w placówce za ciepło. No i meno.
Spadki temperatury w pomieszczeniach trochę wymusiły cieplejsze ubranka.
Nie ukrywam, że robótki relaksują i sprawiają wielką frajdę.
To zasoby do wykorzystania raczej na kilka sezonów. Zaraz będzie wiosną i do ogrodu.
Pati, jesteś matką chrzestną tego potwora. Jakby to nie zabrzmialo.
W Lilopii byłam. Kuszą mnie limonki.
Wiem też, że na tym się nie skończy. I wełniany kufer będzie znowu doładowany.
Magazyny masz pełne, ale zupełnie nowymi wełnami. A to już zupełnie inna bajka. I możliwości. Jest motywacja.
Z cyklamenem coś wymyślę.
W domu raczej dres, w placówce za ciepło. No i meno.
Spadki temperatury w pomieszczeniach trochę wymusiły cieplejsze ubranka.
Nie ukrywam, że robótki relaksują i sprawiają wielką frajdę.
To zasoby do wykorzystania raczej na kilka sezonów. Zaraz będzie wiosną i do ogrodu.
Pati, jesteś matką chrzestną tego potwora. Jakby to nie zabrzmialo.
W Lilopii byłam. Kuszą mnie limonki.
Wiem też, że na tym się nie skończy. I wełniany kufer będzie znowu doładowany.
Magazyny masz pełne, ale zupełnie nowymi wełnami. A to już zupełnie inna bajka. I możliwości. Jest motywacja.
Z cyklamenem coś wymyślę.
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
- survivor26
- Administrator
- Posty: 29916
- Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
- Lokalizacja: DLW
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Robi się sweter o roboczej nazwie Justynka
Bo dzięki niej posegregowalam i odkurzyłam zapasy i z dna skrzyni wygrzebałam różne końcówki estońskiej wełny. Będzie prosto, z tyłem przedłużonym rzędami skróconymi i dość szerokimi rękawami, całość maskująca sylwetkę autorki i modelki, ale dość krótkie, żeby znowu efekt końcowy nie przypominał węża boa, który pożarł słonia
RoBi się także, żeby seriali z pustymi rękami nie robić, bo drugi projekt czyli kocyk bardzo wymagający... Kwadratów jest na razie 6, jeszcze pięć razy tyle a poród za miesiąc
Bo dzięki niej posegregowalam i odkurzyłam zapasy i z dna skrzyni wygrzebałam różne końcówki estońskiej wełny. Będzie prosto, z tyłem przedłużonym rzędami skróconymi i dość szerokimi rękawami, całość maskująca sylwetkę autorki i modelki, ale dość krótkie, żeby znowu efekt końcowy nie przypominał węża boa, który pożarł słonia RoBi się także, żeby seriali z pustymi rękami nie robić, bo drugi projekt czyli kocyk bardzo wymagający... Kwadratów jest na razie 6, jeszcze pięć razy tyle a poród za miesiąc
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- klarysa
- Zadomowiony
- Posty: 10014
- Rejestracja: 21 mar 2017, 7:23
Re: Druty i szydełko - nasze prace
Cieszę się, że taki amator dziewiarstwa inspiracją dla zawodowca.
Pięknie dobrane kolory. Morski to wdzięczny temat, dopełniony brązem i złotem robi wrażenie.
Ta estońska jest magiczna.
Właściwie sweter zaraz gotowy.
Kocyk trudny. Już konieczność zszywania tych drobiazgów.
Podziwiam
Pięknie dobrane kolory. Morski to wdzięczny temat, dopełniony brązem i złotem robi wrażenie.
Ta estońska jest magiczna.
Właściwie sweter zaraz gotowy.
Kocyk trudny. Już konieczność zszywania tych drobiazgów.
Podziwiam
http://www.kompostownik.net/viewtopic.php?f=11&t=3504] Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.3cz.2[/url]
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.2
Rozczochrany...W domu i w zagrodzie cz.1
Za miedzą
