Prace renowatorskie
: 12 mar 2017, 10:40
Tutaj pokazujemy nasze dokonania w zakresie ratowania starych gratów i dawaniu im nowego życia.











constancja pisze:Ten wątek przypomniał mi, że przecież uporałam się już ze swoją sypialnią, która powstała całkowicie z odzysku, ze sprzętów różnych i zupełnie do siebie nie pasujących. Za koszt kilku puszek farby i pracy własnych rąk ogarnęłam wiecznie panujący tam bałagan. Fakt.... nie jest to szczyt moich marzeń ale na pewno szczyt moich skromnych umiejętności, a już szczególnie szczyt mojej cierpliwości. Wyszło w stylu na odwalsię, jednak porządek da się utrzymać, jest świeżo, czysto i jakiś marne pozory estetyki udało się wykrzesać..... mam nadzieję.
Wiem, wiem.... do takiej precyzji i dbałości o szczegóły jakie zaprezentowała EwaM czy Justyna ze swoim eM (gratuluję i zazdroszczę) to ja nigdy nie doskoczę i nawet próbować nie zamierzam.
Najpierwsze było sosnowe łóżko podarowane nam przez znajomych.
Potem przyszła kolej na krzesła, które pokazywałam we wcześniejszych postach.
A nam sam koniec stare, przeznaczone na opał meble dawno minionej epoki.
Przydał by się jeszcze jakiś wyrazisty zagłówek ale póki co nie mam pomysłu. Ściany zamierzam pomalować również na biało..... może wiosną jak mi ogród całego czasu nie zabierze.







survivor26 pisze:Basiu, ja bym szafę na ciemno, bliżej koloru podłogi niż komody, a komodę przeszlifowała, obrobiła tak, jak Ilonka pokazuje i też na ciemno - to wariant tradycyjny. W wariancie wariackim (który ja bym wybrała :) ), szafa i komoda na biało i do tego motyw malowany lub dekupażowy, taki sam na obu, w kolorach pomarańczowo-beżowo-morelowych, ew. zamiast motywu przecierka na krawędziach i wypukłych częściach mebli w takich kolorach.
imwsz pisze:Basiu zadaj sobie podstawowe pytanie - czy jest warta Twojej pracy i finansów jeśli piszesz, że tak bardzo zniszczona czy też to wartość sentymentalna i niech się dzieje ....
czy te wszystkie pokazane mebelki będą stały w jednym pokoju?
czy ten pokój będzie tylko Twój czy użytku ogólnego?
w jakiej palecie barw gustujesz?
czy w pokoju będzie coś przemalowywane (ściany, podłoga)?
Barabella pisze:Ilonko ona jest odziedziczona po poprzednikach. Bardzo mi się podoba i strasznie ją lubię, więc w długie zimowe wieczory będę malować.
Tak, te wszystkie mebelki będą stały w pokoju gościnnym, który jest przechodni do gospodarczego (szafa narzędziowa, pralka, maszyna do szycia) i dalej do kotłowni (w prawo) i do małej, ogrodowej werandy (w lewo)? Na co dzień użytkuję go jako pokój telewizyjny przy prasowaniu.
Ściany już są pomalowane, a podłoga taka jak widoczny kawałek progu i przy komodzie. Chcę, żeby to wszystko się nie gryzło....
imwsz pisze:Basiu to jedziem z koksem
Jeśli to ma być pokój gościnny a Ty chcesz być zachowawcza i nie ruszać tej ciemnej szafy to proponowałabym Ci:
- zestaw czekolada z połączeniem złamanej bieli lub czekolada z połączeniem delikatnego beżu
zamiast czekolady kolor najbardziej podobny do dużej szafy
przykład połączeń:
szafka pod tv
1. - cały blat ciemny
- cały dół dowolny jasny kolor
2. - cały blat ciemny
- ciemną farbą pomalować też te wszystkie odstające ozdoby na dole
następnie jak wyschną przetrzyj te wypusty świeczką
- malnij cały dół na jasno
- gdy porządnie wyschnie przetrzyj te miejsca delikatnie papierem aż pojawi Ci się ciemny, nie zdzieraj całego jasnego tylko delikatnie w jednym miejscu bardziej w innym mniej
Biała szafa
kolory co powyżej z różnicą że drzwiczki byłyby jasne z delikatną przecierką na obrzeżach drzwi
Przyjęłam, że będziesz malowała farbami wodorozcieńczalnymi. Firmy nie wskazuję
Jeśli tył jest zmaltretowany to ja bym wymieniła
Barabella pisze:Ilonko dziękuję za pomysły O:) Tylko czy te farby nie odlecą? To okleiny są..... Ciemnej szafy ruszać nie będę, bo ona od kompletu z saloniku jest i nie wiem, czy mi się kiedyś ustawień nie zapragnie zmienić. Ta komoda pod tv to sen z oczu spędza, jest okropnie sr.....wata. Podaj proszę firmę, bo ja nie mam zupełnie doświadczenia w renowacji mebli....
imwsz pisze:Basiu większe powierzchnie malowałam jedynie farbami Annie Sloan i Fluggerem, żadnymi naszymi marketowymi. Być może i są jakieś dobre ale obecnie z nich nie korzystam.
AS są farbami stosunkowo, dla większości, drogimi. Koszt 1 l. to 140-145 zł. Tyle płaciłam jakiś czas temu. Planowana do 13m2 powierzchni do pomalowania
Flugger, z ostatnich szaf, typowo kuchenna farba bodajże 53 zł za 0,7l (na jakieś 10m2), poprzednio używałam ich akrylowych
Ja na nie nie narzekam. Jasne i zrozumiałe, że jeśli będę czymś szorować po powierzchni to farba zejdzie, zresztą każda farba.
I tak piszesz, że kolor komody nieciekawy to co Ci szkodzi malnąć.
Mi tam się nic nie odkleja bo używam podkładu zwiększającego przyczepność (Primer - Flugger) niekiedy pod farby AS (pomimo, że nie trzeba, taka farba fajna) jak i F
Podstawą jest dobre umycie jak i zmatowienie papierem ściernym aby powierzchnia nie była jak pupa niemowlaka
AS (na koniec "utwardzasz" lakierem lub woskiem (utwardza się przez jakiś czas więc z początku jest lekko jakby klejąca)
http://bielmoni.pl/
http://www.patynowy.pl/
https://www.youtube.com/watch?v=zjL_WlqfD1s
https://www.youtube.com/watch?v=g9lmIRrDStQ
https://www.youtube.com/watch?v=EkE-MMvaJd8
Flugger
http://flugger.pl/
http://flugger.pl/Farby/Probki_koloru.aspx
imwsz pisze: w sprawie lakieru który nie żółknie to Was zaskoczęJest taki lakier
W mojej, od ponad 5 lat, i nie tylko ocenie jego użytkowania jest to lakier Fluggera
To co miałam białego nim polakierowane wygląda cały czas białe. Nie pojawiają się plamy, nie żółknie
imwsz pisze: 1.rozmontowanie wszystkich drzwiczek i półek
2. mycie preparatem Fluren 37 (jest to specjalny koncentrat Fluggera myjąco-czyszczący do rozrobienia 1:10; nie jest drogi a kiedyś myliśmy wodą z Ludwikiem)
3. szlifowanie papierem ściernym "80", tam gdzie był lakier trochę mocniej jednak nie jest zdarty w 100%ach
4. odpylenie wilgotną ściereczką
5. malowanie podkładem Primer fix celem zwiększenia przyczepności
6. delikatne przeszlifowanie "180tką"
7. odpylenie wilgotną ściereczką
8 malowanie wałeczkiem farbą do mebli Interior High Finish (Flugger - półmatowa akrylowa emalia do wnętrz na drewno np. framugi, drzwi, szafki kuchenne, meble, parapety itp oraz zabezpieczony antykorozyjnie metal. Tworzy twardą, mocną powierzchnie do czyszczenia ....) - specjalnie taką wybrałam aby nie lakierować i móc wilgotną ściereczką przecierać
9. delikatne przeszlifowanie "180tką"
10. odpylenie wilgotną ściereczką wilgotną ściereczką
11. delikatne przeszlifowanie "220tką"
12. odpylenie wilgotną ściereczką
13. druga warstwa farby
14. jeśli ktoś chce mieć idealną "pupę niemowlaka" delikatne przeszlifowanie np. "320tką" lub "400tką" (dobrze jest papier, tą gramaturę, delikatnie zmoczyć wówczas szlifowany pył się nie unosi), przetrzeć
15.skręcenie
16. fajrant i podziwianie oraz radocha, że posłużą jeszcze długo
imwsz pisze:Tylko Zuzka jak będziesz jeździła tym drapakiem to nie porób sobie wgłębień. Wszystko na wyczucie.
No chyba, ze mają być drzwi w stylu rustykalnym lub a'la Dziki Zachód
Nie spiesz się z tymi drzwiami bo pośpiech to TWÓJ WRÓG. Lepiej opanuj jedne drzwi a przy drugich będziesz wiedziała co możesz poprawić w "przyspieszeniu" prac. Trzymam kciukasy
Pati czy Ty kupujesz oryginalny papier ścierny, cięty już w trójkąt czy można ten nasz z metra?
survivor26 pisze:Ilonko, z metra, ja zużywam takie ilości, że by mi budżet małej gminy szedł na sam papier... Nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, idealnie się przycina (nie to co ten do szlifierki prostokątnej, gdzie regularnie ciacham o 5 mm za krótki), jakość ścierania ma taką samą jak oryginalny.

survivor26 pisze:O, Zuziu, ładnie opalone! Tę resztę drapakiem dasz radę: na płaskich powierzchniach tym z prostokątnym ostrzem najlepiej, na frezach mi najbardziej sprawdzała się 'łezka', ale trójkątny też daje radę...no skrobania frezów to nie zazdroszczę, ale w sumie drzwi masz w dobrym stanie, to nie powinno być źle:) Moje wejściowe są tak nadszarpnięte zębem czasu, że fragmenty frezów przy drapaniu odpadają i będę musiała sztukować...