Strona 1 z 1

Malowanie światłem dla każdego

: 21 lis 2018, 20:05
autor: zuzanna2418
Kochani, korzystając z tego, że chodzę na kurs fotografowania dla początkujących i poznaję różne techniki robienia zdjęć, postanowiłam tu zaprezentować jedną, która poza tym, że służy do osiągnięcia pewnego efektu, powiedzmy, artystycznego, może być także fajną zabawą dla całej rodziny.
Nazywa się malowanie światłem.
Co jest nam potrzebne:
- Aparat, w którym można ustawić długie czasy naświetlania. U mnie na lustrzance Nikona ustawiam tryb S czyli preselekcję czasu i pokrętłem wybieram czas 20-30 sekund. Przysłona jakieś 5,6. Ostrość trzeba ustawić manualnie, ale ona tu nie musi być bardzo precyzyjna. ISO 100, balans bieli na światło żarowe.
- latarka, najlepiej z ciepłym światłem, a nie halogen. Mogą być różnokolorowe źródła światła, będzie urozmaicony efekt.
- statyw
- ciemność czyli noc

Ustawiamy aparat na statywie, obiektyw kierujemy na jakieś ciemne tło (tak żeby nie było oświetlonych okien, latarni itp w kadrze) Najlepiej zrobić próbne zdjęcie po ustawieniu parametrów. Jeśli w kadrze nie mamy bardzo jasnych plam- jest dobrze. I tak kompletnej ciemności nie osiągniemy.
Obiektyw na krótkiej ogniskowej czyli nie wyciągamy zooma, staramy się mieć jak najszerszy plan.
Dobrze jest sobie oznaczyć, skąd dokąd możemy się przemieszczać, żeby nasz malunek nie wyszedł poza kadr.

Jeśli mamy pomocnika, prosimy go o wciśniecie spustu aparatu, kiedy sami staniemy już przed obiektywem, w odległości jakichś 2-3 metrów (to trzeba sobie ustawić samemu metoda prób i błędów) Jeśli jesteśmy sami, używamy opcji samowyzwalacza ustawionego na np. 2 sekundy,. Tyle wystarczy, żeby ustawić się do zdjęcia.

Mając przygotowaną latarkę zapalamy ją i kreślimy w powietrzu różne linie, kształty, napisy etc., kierując światło w stronę obiektywu i pamiętając, że ruch światła będzie na zdjęciu linią. Chcąc narysować linie przerywane musimy wyłączyć na chwilę latarkę lub zasłonić dłonią. Aparat cyknie, kiedy czas naświetlania się skończy.
Wtedy patrzymy co nam wyszło :lol2:
DSC_0238.jpg
DSC_0240.jpg
DSC_0244.jpg
DSC_0245.jpg
DSC_0247.jpg
Moje debiutanckie fotki cudne takie, że Picasso wysiada :D Gdyby było tylko odrobinę cieplej...

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 21 lis 2018, 20:21
autor: survivor26
Ale świetne! Zdaje mi się że w moim aparacie da się to ustawić, więc jutro sprawdzę, bo efekt jest niesamowity!

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 21 lis 2018, 20:33
autor: zuzanna2418
Pat, w zasadzie kluczowy jest długi czas naświetlania, ciemne tło i stabilizacja aparatu. Więc z pewnością u Ciebie można to ustawić. Może się kozom spodoba ta zabawa :D

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 21 lis 2018, 20:43
autor: urazka
Efekt rzeczywiście cudny! Z ciekawością przeczytałam Twoją doskonałą instrukcję, mimo tego, że pewnie nie będę czyniła takich prób na moim Canonie. Jednak dobrze wiedzieć jak można uzyskać tego typu fotki. Wielkie dzięki!
Malunki zdradzają Twoje uzdolnienie plastyczne. Bardzo podoba mi się kot.

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 21 lis 2018, 20:47
autor: zuzanna2418
Janeczko gdybyś jednak chciała spróbować, to tryb preselekcji czasu w Canonach oznaczony jest na pokrętle symbolem Tv :D Kochana, czyli to jest podobne do kota, skoro rozpoznałaś! Mam odrobioną pracę domową! Dzięki! :cmok_3:

Przy malowaniu najlepiej posłużyć się linią ciągłą, bo potem nie trafimy w to, co już zostało namalowane. Chyba, że robimy napis, wtedy najlepiej po każdej literze wyłączać latarkę i dawać malutki kroczek w lewo. Ponieważ piszemy w lustrzanym odbiciu, trzeba pamiętać, że piszemy od prawej do lewej i litery muszą być pisane "odwrotnie" czyli jak w lustrze.
DSC_0236.jpg

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 22 lis 2018, 8:35
autor: MaGorzatka
Ale fajne!
A kot rozpoznawalny bez trudu, całkiem kot.

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 22 lis 2018, 8:52
autor: boryna
Przecież wszystko widać :-) . Zuzia, kwiatek, kot, duszek. Wyszło super. Bardzo fajny pomysł na zabawę.

Re: Malowanie światłem dla każdego

: 22 lis 2018, 10:29
autor: zuzanna2418
Małgoś, Bożenko, no to cieszę się, że te pikasy są do czegoś podobne :D Momentami wybuchałam śmiechem na widok tego, co wyszło.
Ciekawe czy sąsiedzi uznali, że już zwariowałam całkowicie machając w ogródku po ciemku latarką i rycząc ze śmiechu od czasu do czasu.
Myślę, że to może być niezła zabawa, nawet konkursy można robić lub zgadywanki, co malarz miał na mysli :-)