Strona 1 z 3

Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 15 mar 2017, 15:41
autor: zuzanna2418
Za oknem coraz ciemniej i kolory ogrodu szarzeją, a na naszych parapetach zakwitają kaktusy Bożego Narodzenia czyli grudniki lub raczki.
W zasadzie mamy do czynienia z dwoma odmianami: Schlumberegera truncata - ciemnoróżowe kwiaty oraz Schlumberegera x beckleyi (mieszaniec S.truncata i S.russeliana) - kwiaty białe, różowe, czerwone.
Roślina pochodzi z lasów tropikalnych Ameryki Południowej, rośnie tam jako epifit czyli siedzi sobie na innej roślinie, ale na niej nie pasożytuje.

Wymaga stanowisk jasnych, ale nie powinna być narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Lubi wilgoć (ale nie mokro) i dość wysoką temperaturę w okresie wegetacji.Można zasilać nawozem przeznaczonym do sukulentów mniej więcej raz na miesiąc, pozwalając jednak roślinie "odpocząć" na przedwiośniu oraz na przełomie lata i jesieni.

Rozmnażamy przez sadzonki pędowe.

U mnie w zasadzie od maja do października stoją na tarasie, jednak w miejscu osłoniętym przed silnym słońcem. Rosną w ziemi kompostowej z dodatkiem piasku. W zasadzie bezproblemowe, choć zauważyłam, że potrafią podgniwać od dołu tuz przy szyi korzeniowej, chyba z powodu zbyt obfitego podlewania (dostają dawkę wody taką samą jak inne rośliny tarasowe i dla niektórych to chyba za dużo)

Teraz już można cieszyć się ich kwiatami:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze kilka zdjęć z ubiegłego roku

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
maria pisze:Piękne grudniki masz Zuziu
Moja mama ma 2 egzemplarze , oba ciemnoróżowe prawie czerwone.
Ten na 4 zdjęciu jest żółty? czy to kolor trochę przekłamany?
zuzanna2418 pisze:Marysiu ten na czwartej fotce w rzeczywistości był biały :) Żółtawy był ten z ostatniego zdjęcia.
elakuznicom pisze:A ja swoje, podlewam sporadycznie :twisted: albo i rzadziej , kwitną bardzo ładnie mam 4 sztuczki ,stoją na parapecie od strony północno - wschodniej , jak miały południową wystawę kwitły słabo i całkiem mizerniały
widać było im za gorąco :mrgreen:
DEDE pisze:Moja świeżynka dzis kupiona w K ciemny róż..tylko przesadzić muszę do większej donicy..:)

Re: Schlumbergera (grudnik)

: 15 mar 2017, 15:47
autor: MaGorzatka
DEDE pisze:Dziewczyny jestem zaskoczona kolorem wykwitniętych kwiatów..kupione pąki ciemny róż a kwiat koloru czerwonego:shock: chciałam róziowe <foch>
jak Wy to rozróżniacie?
Ryszan pisze:Dario kwiaty grudnika po rozwinięciu sąnieraz trochę innego koloru niż w pąkach.A ciemno różowe pąki to kwiatki ciemno różowe wpadajace w czerwień.
DEDE pisze:Beata przypomnę się :)

Ania a gdy chcę rózowe to mają być pąki jasne rózowe? bo tez tam takie były ..
Ryszan pisze:Dario tak jasno różowe.:D A biało różowe mogą być białe ale nie muszą.A może jest etykietka i pisze jaki to kolor.:D
DEDE pisze:Nie ma etykiety, no patrz a sugerowałam się tym kolorem pąku ;)
Ryszan pisze:Dario to nie zostaje Ci nic innego jak kupić drugiego o jaśniutkich pąkach,może będzie taki jak chcesz.A swoją drogą one sa tak ładne i mało wymagające,że można mieć kilka.:D

Re: Schlumbergera (grudnik)

: 15 mar 2017, 15:48
autor: MaGorzatka
Aszkabis pisze:Moje grudniki wniosłam dzisiaj (2014-11-12) do domu. Od wiosny wisiały podwieszone do gałęzi jabłonki. Zapominam o nich na cały sezon i sobie radzą same. Są w świetnej kondycji i teraz czekam na kwitnienie. Moje są już bardzo stare

Re: Schlumbergera (grudnik)

: 15 mar 2017, 15:50
autor: zuzanna2418
Radość moja nie ma granic! Z jednej z odnóżek z poległych grudników wyrósł taki kwiat:

Obrazek

Obrazek

Liczę, że się odbuduje.Uwielbiam ten brzoskwiniowo-różowy kolor :)
Ryszan pisze:Takiego koloru jeszcze niewidziałam,taki delikatny,super.
Urazka pisze:Zuzanno [...] złoty w niespotykanym kolorze. Cieszę się, ze udało Ci się go odratować.

Re: Schlumbergera (grudnik)

: 15 mar 2017, 15:52
autor: Ryszan
A ja dzisiaj kupiłam różowego:lol:
zuzanna2418 pisze:Aniu a mój różowy już niestety przekwita

Obrazek
Urazka pisze:Zuzanno różowy piękny w masie kwiatów
DEDE pisze:Też kupiłam rózowego:D nie no gdzie tam wiosna nie chciałam tak długo czekać na szczepki;)

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 21 lut 2019, 15:37
autor: irenka
Mam trzy kolory:

IMGP1913.jpg
IMGP8982.jpg
IMGP7531.jpg
IMGP6346.jpg
IMGP1794.jpg
IMGP6353.jpg
IMGP6349.jpg
013.jpg

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 21 lut 2019, 16:03
autor: lora
Mój malutki drugi raz kwitnie :-) ale tylko paroma kwiatkami, czym podkarmiacie?
DSC00837.jpg
DSC00843.jpg

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 8:45
autor: Barabella
Kilka dni temu dotarła do mnie mała sadzonka białego. Już próbuje pączki wiązać, lecz nie ma co pokazywać. Za to malinowy i blado różowy powtarzają kwitnienie :mrgreen:
received_542559376352404.jpeg

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 10:54
autor: urazka
Irenko imponujące okazy i tyle kwiatów.
Misiu widzisz jak się postarał dla Ciebie?
Basiu dzielne te Twoje maluchy!
Piękne kolory mają Wasze grudniki. Dawno, dawno temu były zaledwie dwa czy trzy rodzaje a teraz do wyboru do koloru. Co jeden to ładniejszy i nie wiadomo jaki wybrać.
Nasze praktycznie zakończyły kwitnienie na teraz. Jest zaledwie parę pączków. Myślę, że pod koniec lutego jeszcze coś pokażą.

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 12:08
autor: Barabella
Janeczko mnie się marzy łososiowy..... Kobitka, od której będziemy teraz brać chryzantemy ma do sprzedania po 15zł. Może się skuszę :02icon_mryellow:

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 15:19
autor: Jo37
Basiu a podasz link?

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 15:24
autor: Ryszan
Moje dwie przekwitły, a trzecia maleńka ma jeden kwiat. :kwiatek_2:

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 29 sty 2020, 16:03
autor: Barabella
Jo37 pisze:
29 sty 2020, 15:19
Basiu a podasz link?
Bardzo proszę łososiowy

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 24 sty 2021, 16:35
autor: ewa1951
Piękne te Wasze pieszczochy!
Bardzo lubię grudniki. Miałam dwa, biały i różowy, okazałe, 5-letnie. Pięknie kwitły. Niestety, po przeprowadzce zostały pod opieką męża.Ja musiałam wrócić do mieszkania w mieście, a chłop w tym czasie zamordował mi moje grudniki (nie tylko, wszystkie parapetowce zamordował!), podlewał obficie, dwa razy dziennie litrami wody z nawozem, aż wszystko padło, zgniło po prostu. Uratowałam tylko parę listków od góry, przyjęły się i ładnie rosną. Ale zakwitną dopiero w przyszłym roku. Jesienią postanowiłam powiększyć kolekcję, ale natrafiałam tylko na białe i różowe, a te już miałam, chciałam nabyć czerwony, żółty i pomarańczowy. Kupiłam w końcu przez internet, czerwony z kwiaciarni internetowej za 18 zł, żółty od prywatnego hodowcy za 30 zł, pomarańczowy też od prywatnego hodowcy za 40 zł. Do tego w każdym przypadku opłata za kuriera 18-20 zł. Ale mam! i cieszę się, bo ładnie rosną.
Tylko wczoraj wczoraj szczęka mi opadła, gdy w Biedrze zobaczyłam czerwone, żółte i pomarańczowe po 9,99 zł. Tak mi się smętnie jakoś zrobiło, bo przecież ta wcześniej wydana kasa mogła pójść na inne kwiatki. No ale trudno.
Pochwalę się zdjęciami, gdy moje pieszczochy będą kwitły. Mąż ma zakaz dostępu do kwiatków pod groźbą nie gotowania obiadów.

Re: Schlumbergera (grudnik, zygokaktus)

: 26 sty 2021, 9:53
autor: Barabella
Grudniki też zastrajkowały. Nawet do pączkowania się nie kwapią. Wyślę męża do Biedronki, bo żółtego i pomarańczowego nie mam :mrgreen: