Śniedek wątpliwy (Ornithogalum dubium)
: 02 lut 2021, 17:26
Pokazywałam go już w "prymulkach", ale uznałam, że kwiatek jest tak ciekawy, takie ciepło bije od niego, że zasługuje na odrębny temat.
Tak wyglądał po przyniesieniu do domu Tak wygląda dziś, dolne kwiatki zaczynają już więdnąć. Podobno tych kwiatów wydaje 26, rozkwitają stopniowo na tym "kłosie" na łodydze, kwitnie do 6 tygodni. Gdy przekwitnie, to obcinamy łodygę o 1/3 i dalej podlewamy. Liście stopniowo będą żółkły i zasychały. Wtedy je przycinamy, przestajemy podlewać i wynosimy doniczkę gdzieś w kąt. W połowie października zaczynamy podlewać.
Nie może stać w pełnym słońcu. Podlewamy rzadko, oszczędnie, gdy ziemia przeschnie.
Generalnie, zasada taka sama jak przy zwartnicy. Cebulka śniedka śpi przez większą część roku.
Może trochę za dużo się rozpisałam, ale mało informacji jest w necie na temat tej "energetycznej pięknotki" (nazywanej w Holandii gwiazdą betlejemską), więc podaję co wyczytałam z różnych źródeł. Może komuś się przyda.
Tak wyglądał po przyniesieniu do domu Tak wygląda dziś, dolne kwiatki zaczynają już więdnąć. Podobno tych kwiatów wydaje 26, rozkwitają stopniowo na tym "kłosie" na łodydze, kwitnie do 6 tygodni. Gdy przekwitnie, to obcinamy łodygę o 1/3 i dalej podlewamy. Liście stopniowo będą żółkły i zasychały. Wtedy je przycinamy, przestajemy podlewać i wynosimy doniczkę gdzieś w kąt. W połowie października zaczynamy podlewać.
Nie może stać w pełnym słońcu. Podlewamy rzadko, oszczędnie, gdy ziemia przeschnie.
Generalnie, zasada taka sama jak przy zwartnicy. Cebulka śniedka śpi przez większą część roku.
Może trochę za dużo się rozpisałam, ale mało informacji jest w necie na temat tej "energetycznej pięknotki" (nazywanej w Holandii gwiazdą betlejemską), więc podaję co wyczytałam z różnych źródeł. Może komuś się przyda.