Aronia

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mila
Zadomowiony
Posty: 5095
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:42
Lokalizacja: Mazowsze , Warszawa

Aronia

Post autor: Mila » 25 cze 2020, 11:10

Nie znalazłam wpisów o aronii. Czyżby nikt nie uprawiał?
Mam dwa krzewy. Ze 20 lat temu była moda, bo podobno bardzo zdrowe owoce. Przez 20 lat raz spróbowałam owoc , bo było strasznie mało kwiatów, a potem owoców, które spadały bardzo szybko. Krzewy wyrosły na krzaczory ponad 2 m wysokie, bardzo rozgałęzione od dołu. Pora pożegnać się z nimi, bo od południowej strony zdążył wyrosnąć duży dąb i zacienia te aronie.
Jeszcze jest chwila na robienie sadzonek wpółzdrewniałych, więc obetnę czubki pędów z pęczkami liści i spróbuję ukorzenić, żeby za rok-dwa posadzić na słońcu. Same krzaki przytnę mocno, może zagęszczą się i będą służyć jako ozdobne. :lol2:
Bardzo jestem ciekawa jakie doświadczenia macie z aronią.

Awatar użytkownika
Lusia
Zadomowiony
Posty: 1043
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:49

Re: Aronia

Post autor: Lusia » 25 cze 2020, 12:18

Milu, w moim mały ogródku posadziłam aronie szczepioną na pniu. Lubię ją za piękne kwiatki wiosną i za kolorowe liście jesienią. W poprzednim ogrodzie rosły u mnie aronie w gruncie, sok z jej owoców podobno obniża ciśnienie. Wstawię zdjęci mojej aronii gdy trochę się ukorzeni i rozkrzewi bo dzisiaj to stoi taki drapak.
Pozdrawiam :) Lusia
Balkon
Fotobajanie

Awatar użytkownika
Mila
Zadomowiony
Posty: 5095
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:42
Lokalizacja: Mazowsze , Warszawa

Re: Aronia

Post autor: Mila » 25 cze 2020, 12:58

Lusiu, fajnie! Pokaż tę na pniu. Aronię szczepi się na jarząbie.

Awatar użytkownika
Lusia
Zadomowiony
Posty: 1043
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:49

Re: Aronia

Post autor: Lusia » 25 cze 2020, 13:29

Spróbuję Milu wstawić z komórki.
received_315607549456725.jpeg
Chyba się udało.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam :) Lusia
Balkon
Fotobajanie

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 10776
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Aronia

Post autor: survivor26 » 25 cze 2020, 15:22

Ja mam, jako hołd dla wujka, który właśnie te 20-30 lat temu był pionierem wprowadzania komercyjnych upraw aronii do Polski (do poczytania tu), ale osobiście nie przepadam, bardziej lubię, to jak przebarwia się jesienią niż jej owoce. Moja jest kilkuletnia, więc owoce można na sztuki policzyć i wszystkie lądują w ratafii. I rzeczywiście na razie, jak na kilkuletnie drzewo jagodowe, to owocuje dość słabo, ale też chyba u mnie za duży cień ma.

Awatar użytkownika
Maliola
Zadomowiony
Posty: 3991
Rejestracja: 21 mar 2017, 6:53

Re: Aronia

Post autor: Maliola » 25 cze 2020, 15:57

Pati przeczytałam ten dostępny fragment - to znaczy, że ogród masz w genach :brawa: :oklasky:

Awatar użytkownika
Mila
Zadomowiony
Posty: 5095
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:42
Lokalizacja: Mazowsze , Warszawa

Re: Aronia

Post autor: Mila » 25 cze 2020, 16:50

Zrobiłam 42 sadzonki :lol2: Nie chciało mi się więcej doniczek szukać. Trochę na wyrost planuję, ale najwyżej z tego co się ukorzeni zrobię gdzieś żywopłot, bo rzeczywiście jesienią można się zachwycać kolorami liści. Na zbiory owoców jakoś nie liczę :zawstydzony:

Awatar użytkownika
Lusia
Zadomowiony
Posty: 1043
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:49

Re: Aronia

Post autor: Lusia » 25 cze 2020, 21:29

Znalazłam kilka zdjęć aronii kwitnącej potem poszukam jeszcze jesiennej szaty.
DSCN3121.JPG
DSCN4130.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam :) Lusia
Balkon
Fotobajanie

Awatar użytkownika
m65
Zadomowiony
Posty: 499
Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
Lokalizacja: Köln

Re: Aronia

Post autor: m65 » 01 sie 2020, 15:27

Posadziłam aronię w zeszłym roku, w tym pierwszy raz kwitła i ma sporo owoców, aż się gałęzie pokładały pod ciężarem i podwiązałam do kijków, żeby się nie połamały. Ma ok 150 cm i 7 pędów zaczynających się ok 10 cm nad ziemią, pokrój na początku był ładny, a teraz się rozkraczyła na boki. Owoce zaczęły się osypywać, nie wiem czy dojrzały, czy to po kilku ostatnich upalnych dniach. W smaku cierpkie, nie są już kwaśne jak wcześniej. Czytałam, że zbiór w drugiej połowie sierpnia, ale chyba już zerwę, bo i tak się nie utrzymają :roll:
Odrobinę zamierzam nastawić na nalewkę, a resztę zamrozić i dodawać do koktajli. Nie chcę gotować, żeby nie straciła zdrowotnych właściwości.
Tak wyglądała w lipcu
DSCN5236.JPG
a tak teraz
DSCN5283.JPG
DSCN5284.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gosia

Awatar użytkownika
urazka
Zadomowiony
Posty: 2381
Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49

Re: Aronia

Post autor: urazka » 01 sie 2020, 15:41

Milu córka miała dużą (wyższą ode mnie) aronię już wtedy, gdy tu zamieszkałam. Owoce były dorodne i w dość dużych ilościach - zrywałam jakieś 7-8 litrów. Córka przerabiała owoce na dżemy i soki. Dwa lata temu w środku lata krzew zaczął więdnąć i obsychać. Zaczęliśmy podlewać ale nie udało się się go zreanimować. Został wycięty ale korzenie zostały w ziemi. Co roku wyrastają po 2-3 gałązki ale jakieś takie rachityczne. Owoców na tych gałązkach jeszcze nie było.

Pat ciekawa postać z Twojego wujka. Przeczytałam artykuł z prawdziwą przyjemnością.
Pozdrawiam, Janina

Awatar użytkownika
MaGorzatka
Administrator
Posty: 4987
Rejestracja: 08 mar 2017, 16:33
Lokalizacja: Pomorze Środkowe

Re: Aronia

Post autor: MaGorzatka » 01 sie 2020, 22:58

Dla mnie aronia jest niejadalna, nie cierpię jej pod żadna postacią. R. też nie lubi, więc kiedy kupiliśmy ten dom, to po kilku latach szukania amatorów na owoce, krzaczor tubylczy poszedł pod topór.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Drzewa i krzewy owocowe”