To się chwalę
Pierwsza niezidentyfikowana, mam ja 8 lat, ma wiotkie pędy jak rambler, puszcza je w dużej ilości i w mocno niekontrolowany sposób, na moje oko jednak wyjściowo mogła być róża okrywową. Ponieważ jednak tnę ja jak leci, a bywały lata, że wcale, rozrosła się do jakichś 3 metrów wysokości i szerokości. Kwitnie nieprzerwanie cały sezon, aczkolwiek zaczyna dość późno.
Kolor na zdjęciu przekłamany. Nie ma odcienia malinowego, tylko taki idealnie czerwony. Kwiat wielkości połowy dłoni, pusty z widocznym żółtym środkiem, kwitnie w kilkunastokwiatowych pękach.
IMG_20210815_190100_compress47.jpg