Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Druga część wierszyka z grupy na FB autorstwa Dominiki Krupy:
Kilka osób się pytało, co się z tłustą babą stało z wczorajszego wierszyka. Oto jest część dalsza jej warzywno-owocowej drogi. Miłej lektury i miłego dnia wszystkim ! <3
Nasza Baba Tłusta post szybko zaczęła,
Robieniem surówek się zajęła,
Nie minęła jednak dnia połowa,
A ją już boli okropnie głowa.
Ułożyć się baba na łóżku nie może,
Poszla wiec na spacer po dworze,
Jednak nim z domu dobrze wyszła
Już do łazienki z powrotem przyszła.
Nadziwić sie Baba nie może
czy post w ogóle jej pomoże,
Bo zamiast lepiej czuć się
Ona wciąż gorzej i gorzej...
Spała pół dnia kolejne ,
Tylko o wodzie wytrwała,
Nic przełknąć nie mogła,
Tak głowa ją bolała.
Trzy dni wszystko trwało,
Ból głowy, biegunka,
Jadła cokolwiek byle 400 kcal uzyskać - bidulka.
Czwartego dnia rano
Jak nowo narodzona,
Sprzątać chałupe zaczęła jak szalona.
Dni do pierwszego tygodnia jej mijały,
Na gotowaniu i sprzątaniu dzień cały.
Aż wreszcie siódmego dnia
na wagę wskoczyła ,
Okulary założyła i oczyska wybałuszyła...
Uwierzyć nie może,
że w tych siedem dni niecałe,
Straciła na wadze tyle co prosię waży małe!
Kilka kilogramów ! Skacze Baba z radości,
Nie ma śladu po dawnych bólach kości,
Przegląda sie w lustrze i znów przez zęby cedzi:
Muszę trwać dalej, do końca,
Tyle jeszcze tłuszczu we mnie siedzi!
I tak nasza Baba przez 5 kolejnych tygodni trwała,
Zupy, leczo, kotlety z kapusty wciąż gotowała,
Kiszonki z buraka i ogórków piła,
Sałatek ze świeżych warzyw całe tony przerobiła,
Aż się taka szczupła zrobiła,
że gdy na siebie ostatniego dnia spojrzała,
To się z radości rozpłakała.
Weszła post napisać dnia końcowego,
By się pochwalić swą zmianą grupowym kolegom,
Wszyscy jej szczerze gratulowali i o wyjściu z postu opowiadali.
Babą już nie jest Baba nasza,
Lecz co najwyżej fajną Babką,
Z wielką wiarą w siebie i na warzywa chrapką.
Teraz wszystkim koleżankom swoim opowiada,
Że ten post Dąbrowskiej to super sprawa.
Podobno jest gdzieś na grupie,
Żyje w swojej warzywnej bajce,
A Kiedy ją spotkamy ? - spytacie
- NA PRZYPOMINAJCE
Kilka osób się pytało, co się z tłustą babą stało z wczorajszego wierszyka. Oto jest część dalsza jej warzywno-owocowej drogi. Miłej lektury i miłego dnia wszystkim ! <3
Nasza Baba Tłusta post szybko zaczęła,
Robieniem surówek się zajęła,
Nie minęła jednak dnia połowa,
A ją już boli okropnie głowa.
Ułożyć się baba na łóżku nie może,
Poszla wiec na spacer po dworze,
Jednak nim z domu dobrze wyszła
Już do łazienki z powrotem przyszła.
Nadziwić sie Baba nie może
czy post w ogóle jej pomoże,
Bo zamiast lepiej czuć się
Ona wciąż gorzej i gorzej...
Spała pół dnia kolejne ,
Tylko o wodzie wytrwała,
Nic przełknąć nie mogła,
Tak głowa ją bolała.
Trzy dni wszystko trwało,
Ból głowy, biegunka,
Jadła cokolwiek byle 400 kcal uzyskać - bidulka.
Czwartego dnia rano
Jak nowo narodzona,
Sprzątać chałupe zaczęła jak szalona.
Dni do pierwszego tygodnia jej mijały,
Na gotowaniu i sprzątaniu dzień cały.
Aż wreszcie siódmego dnia
na wagę wskoczyła ,
Okulary założyła i oczyska wybałuszyła...
Uwierzyć nie może,
że w tych siedem dni niecałe,
Straciła na wadze tyle co prosię waży małe!
Kilka kilogramów ! Skacze Baba z radości,
Nie ma śladu po dawnych bólach kości,
Przegląda sie w lustrze i znów przez zęby cedzi:
Muszę trwać dalej, do końca,
Tyle jeszcze tłuszczu we mnie siedzi!
I tak nasza Baba przez 5 kolejnych tygodni trwała,
Zupy, leczo, kotlety z kapusty wciąż gotowała,
Kiszonki z buraka i ogórków piła,
Sałatek ze świeżych warzyw całe tony przerobiła,
Aż się taka szczupła zrobiła,
że gdy na siebie ostatniego dnia spojrzała,
To się z radości rozpłakała.
Weszła post napisać dnia końcowego,
By się pochwalić swą zmianą grupowym kolegom,
Wszyscy jej szczerze gratulowali i o wyjściu z postu opowiadali.
Babą już nie jest Baba nasza,
Lecz co najwyżej fajną Babką,
Z wielką wiarą w siebie i na warzywa chrapką.
Teraz wszystkim koleżankom swoim opowiada,
Że ten post Dąbrowskiej to super sprawa.
Podobno jest gdzieś na grupie,
Żyje w swojej warzywnej bajce,
A Kiedy ją spotkamy ? - spytacie
- NA PRZYPOMINAJCE
-
MaGorzatka
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Nawiązując do tego co napisałaś też w kawowym - a na cholerę Ci ta wyciskarka? Dla mnie to jest zbędny drogi sprzęt.Barabella pisze: ↑07 sty 2020, 10:12Zarezerwowałam dziś w RTVEuroAGD taką wyciskarkę wolnoobrotową. Płatność ratalna na 50 ratZa jakieś trzy dni ma być.
Kup sobie w Biedronce tani blender/rozdrabniacz za kilkadziesiąt zeta, ale nie kielichowy, tylko taki normalny. Wszystko tam można rozdrobnić i jeść papki warzywne czy owocowe; wtedy zjadasz całe owoce i warzywa, a gdzie to kto widział tyle błonnika wyrzucać, czy kombinować potem, co z tych wytłoków zrobić! Dla mnie to jest niepotrzebne utrudnianie sobie życia.
-
zuzanna2418
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
No i miał być sezon odkładania na płot, a tu dwa tysie chcesz wybulić?! 
-
Keetee
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Noooo bardzo droga, nie watpię , że może dobra...Ale powiem Ci Basiu ja mam wolnoobrotową z Kauflanda, teraz są chyba w Lidlu, to mniej niż 200 zł kosztuje.Ja jestem zadiwolona, a do zżerania owoców i warzyw w całości kupiłam kiedyś nutribulet sobie i Młodym i też go polecam 
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Dziś był dzień kiszonek
W garze 2kg buraków, a w słoju kapusta pekińska z marchewką, jabłkiem, czosnkiem i imbirem
Jutro na rynek po worki warzyw
Sporo tego idzie.
Sporo tego idzie. Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Gdzie kupujesz tę gęstą passatę pomidorową z kartonu? Pokaż opakowanie
Kochane, każdy ma swoje priorytety. Ja do wyciskarki wolnoobrotowej przymierzam się od roku. Droga? Jak na sprzęt, który ma służyć latami, to raczej nie. Ma wiele funkcji, łącznie z regulacją gęstości soku. I cicha praca. Mam sokowirówkę, której nie używam, bo mnóstwo zmywania i taki jazgot, że głowa boli. Mam nadzieję, że to dobra inwestycja.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Basiu całkiem dobra passata jest w Biedronce w butelkach.
Basiu co do wyciskarki to moja koleżanka testowała Hurona i wolnoobrotówkę z Lidla.
Jej mama ma tę pierwszą.
Jakość i ilość soku wyszła podobna, plusem pierwszej jest większy otwór na warzywa w Lidlowej trzeba pokroić na mniejsze części.
Zaraz będę w domu to prześlę Tobie link do testów.
Były na stronie okiemdietetyka.pl
Basiu wybór należy do Ciebie, można jeździć mercedesem, ale tańszym samochodem też dojedzie się na miejsce.
Trzymam kciuki za Twoją dietę, zaczęłaś już?
Basiu co do wyciskarki to moja koleżanka testowała Hurona i wolnoobrotówkę z Lidla.
Jej mama ma tę pierwszą.
Jakość i ilość soku wyszła podobna, plusem pierwszej jest większy otwór na warzywa w Lidlowej trzeba pokroić na mniejsze części.
Zaraz będę w domu to prześlę Tobie link do testów.
Były na stronie okiemdietetyka.pl
Basiu wybór należy do Ciebie, można jeździć mercedesem, ale tańszym samochodem też dojedzie się na miejsce.
Trzymam kciuki za Twoją dietę, zaczęłaś już?
-
MaGorzatka
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Basiu - jeśli wybierać, czy sokowirówka zwykła czy wolnoobrotowa, to masz rację.
Jeśli natomiast trzeba po prostu zdecydować, czym sobie rozdrabniamy owoce i warzywa, to ja mam rację.
Z kartonowych pomidorów polecam ten przecier. Jest przepyszny, jakbyś sama roztarła dojrzałe świeże pomidory. On jest bardzo gęsty, ale jest też wersja rzadsza, w butelkach, tej samej firmy. Jednak nie we wszystkich Biedronkach są do upolowania, ale pod względem smaku - bomba, wiec polować warto.
Jak ich nie ma, to kupuję Sotile Gusto, ale to już taki raczej poprawny.
Jeśli natomiast trzeba po prostu zdecydować, czym sobie rozdrabniamy owoce i warzywa, to ja mam rację.
Z kartonowych pomidorów polecam ten przecier. Jest przepyszny, jakbyś sama roztarła dojrzałe świeże pomidory. On jest bardzo gęsty, ale jest też wersja rzadsza, w butelkach, tej samej firmy. Jednak nie we wszystkich Biedronkach są do upolowania, ale pod względem smaku - bomba, wiec polować warto.
Jak ich nie ma, to kupuję Sotile Gusto, ale to już taki raczej poprawny.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Dziękuję
Zabieram się do śniadanka
Wszystko Bio
Jeszcze brokuł się gotuje.
Mam pytanie o godziny posiłków. Czy ścisły reżim, czy wtedy gdy robimy się głodne?
Jeszcze brokuł się gotuje.
Mam pytanie o godziny posiłków. Czy ścisły reżim, czy wtedy gdy robimy się głodne?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Basiu ja wstawałam o 6.00 żeby zdążyć ze śniadaniem na 7.00, obiad koło pierwszej ale jak wszystko zrobiłam co było w rozpisce, to często nie dawałam rady zjeść, kolacja o 17.00.
Zdarzało mi się jak w ogrodzie działałam, że miałam opóźnienie, ale zawsze do 18.00 byłam po kolacji.
Jeśli czułam głód szczególnie między śniadaniem i obiadem, piłam wodę z dodatkiem kiszonego barszczu, lub schrupałam kawałek kalarepki, lub wyjadałam kiszone plastry buraka.
Basiu pilnuj picia wody ona pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu.
Ja głód odczuwałam tylko przez pierwsze trzy dni, potem było o wiele łatwiej.
Najlepsze na głód, jest zajęcie się czymś co lubisz, co cię wciąga, no mam nadzieję że w ogrodzie nie wylądujesz
Basiu ja miałam strasznie obszerny jadłospis.
Dla przykładu pierwszy dzień z książki B. Dąbrowskiej i P. Borkowskiej z programem 6 tygodniowym cytuję:
Śniadanie:
Zaraz po wstaniu szklanka wody z łyżką octu malinowego.
-150 ml. zakwasu z buraków
-surówka z rzepy i jarmużu
-surówka z czerwonej kapusty
-2 ogórki małosolne lub kiszone
-marchew gotowana na parze
-napar z dowolnych ziół
Obiad:
-Szklanka soku z marchwi i natki pietruszki
-Surówka z imbirem
-Surówka z kapusty pekińskiej z ogórkiem kiszonym
-Zupa pomidorowa z makaronem z cukinii
-Napar z dowolnych ziół
Kolacja:
-Surówka na liściu
-Seler z marchewką
-Cukinia w plastrach na parze
-Napar z dowolnych ziół
Basiu ja miałam problem żeby to wszystko zjeść
Zdarzało mi się jak w ogrodzie działałam, że miałam opóźnienie, ale zawsze do 18.00 byłam po kolacji.
Jeśli czułam głód szczególnie między śniadaniem i obiadem, piłam wodę z dodatkiem kiszonego barszczu, lub schrupałam kawałek kalarepki, lub wyjadałam kiszone plastry buraka.
Basiu pilnuj picia wody ona pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu.
Ja głód odczuwałam tylko przez pierwsze trzy dni, potem było o wiele łatwiej.
Najlepsze na głód, jest zajęcie się czymś co lubisz, co cię wciąga, no mam nadzieję że w ogrodzie nie wylądujesz
Basiu ja miałam strasznie obszerny jadłospis.
Dla przykładu pierwszy dzień z książki B. Dąbrowskiej i P. Borkowskiej z programem 6 tygodniowym cytuję:
Śniadanie:
Zaraz po wstaniu szklanka wody z łyżką octu malinowego.
-150 ml. zakwasu z buraków
-surówka z rzepy i jarmużu
-surówka z czerwonej kapusty
-2 ogórki małosolne lub kiszone
-marchew gotowana na parze
-napar z dowolnych ziół
Obiad:
-Szklanka soku z marchwi i natki pietruszki
-Surówka z imbirem
-Surówka z kapusty pekińskiej z ogórkiem kiszonym
-Zupa pomidorowa z makaronem z cukinii
-Napar z dowolnych ziół
Kolacja:
-Surówka na liściu
-Seler z marchewką
-Cukinia w plastrach na parze
-Napar z dowolnych ziół
Basiu ja miałam problem żeby to wszystko zjeść
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
- trillum30
- Zadomowiony
- Posty: 1401
- Rejestracja: 21 mar 2017, 10:27
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Mam wyciskarkę wolnoobrotową Kuvingsa. Bardzo sobie chwalę, tak, że popieram wybór. Tu nie tylko chodzi o to jak wyciska, ale z jakiego materiału zrobiona.
Iwona
- Jolka
- Zadomowiony
- Posty: 10199
- Rejestracja: 05 lis 2019, 11:12
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Iwonko, myślę że drogie wyciskarki są dobre, ale mnie szkoda na nie pieniędzy.
Warzywa i owoce żal mi wyrzucać, dla mnie idealnym rozwiązaniem jest nutribulet z wyprzedaży z Lidla za 100 zł, zakochałam się w nim.
Dla mnie ale może nie dla kogoś innego
Szczególnie zimą gdzie ruchu mniej, błonnik zawarty w całych owocach i warzywach, daje mi luksus trzykrotnego odwiedzenia toalety, a co za tym idzie waga nie idzie w górę
.
Myślę że sok tak krótko ma kontakt z wyciskarką że rodzaj materiału nie stanowi o jakości soku.
Żeby Baśki już nie męczyć, nie ważne co kto kupi, ważne jaki pożytek z tego będzie miał, i to jest najważniejsze.
Jeśli Basia osiągnie swój cel, będą to najlepiej zainwestowane pieniądze, koniec tematu.
Za to z całego serca trzymam kciuki
Warzywa i owoce żal mi wyrzucać, dla mnie idealnym rozwiązaniem jest nutribulet z wyprzedaży z Lidla za 100 zł, zakochałam się w nim.
Dla mnie ale może nie dla kogoś innego
Szczególnie zimą gdzie ruchu mniej, błonnik zawarty w całych owocach i warzywach, daje mi luksus trzykrotnego odwiedzenia toalety, a co za tym idzie waga nie idzie w górę
Myślę że sok tak krótko ma kontakt z wyciskarką że rodzaj materiału nie stanowi o jakości soku.
Żeby Baśki już nie męczyć, nie ważne co kto kupi, ważne jaki pożytek z tego będzie miał, i to jest najważniejsze.
Jeśli Basia osiągnie swój cel, będą to najlepiej zainwestowane pieniądze, koniec tematu.
Za to z całego serca trzymam kciuki
- Barabella
- Administrator
- Posty: 17454
- Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
- Lokalizacja: Łódź
Re: Dieta warzywno-owocowa dr Ewy Dąbrowskiej
Dziś wszystko już bez tłuszczu i węglowodanów
Nawet pierwsze chipsy z pietruszki zrobiłam
Pyszne, choć trochę przypiekłam za mocno.
Teraz idę robić pierwszy soczek i rozgryzać maszynę
Teraz idę robić pierwszy soczek i rozgryzać maszynę
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.