Przygotowanie: 1 szklankę cukru roztopić na karmel, następnie zalać karmel 1 szklanką mleka (ostrożnie, bo lubi wykipieć!!!), wymieszać (trzeba uzbroić się w cierpliwość) i odstawić do ostygnięcia. Drugą szklankę cukru utrzeć z masłem (15 dkg) i 4 żółtkami w makutrze. Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną i przyprawą do piernika. Do utartej masy na przemian dodawać ciągle mieszając raz łyżkę mąki (zmieszanej z wymienionymi składnikami), a raz łyżkę karmelu, aż do wyczerpania składników. Na końcu dodać ubitą pianę z 4 białek i bakalie obsypane mąką kartoflaną w dalszym ciągu mieszając. Po wymieszaniu wlać ciasto do formy. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez około 45 minut. Piernik można polać polewą czekoladową a także obsypać wiórkami kokosowymi.
Mnie wychodzą z tej porcji 2 keksówki.
Łącznie mam zatem 6 pierników, pierniczki no i inne ciasta oraz ciasteczka, które cudownie znikają w okresie między 24 XII a 6 I