Ogród Botaniczny w Łodzi
: 12 sie 2019, 23:20
Ogród Botaniczny w Łodzi jest jednym z największych ogrodów w Polsce - jego całkowita powierzchnia wynosi 67 ha. Położony jest w dzielnicy Polesie, sąsiaduje z parkiem im. J. Piłsudskiego, Ogrodem Zoologicznym oraz rezerwatem leśnym „Polesie Konstantynowskie”. Ogród ma charakter parkowo-leśny, można tu podziwiać kolekcje roślinne z całego świata zaprezentowane w dziewięciu działach ekspozycyjnych.
To część tekstu z oficjalnej strony UM, którą możecie odwiedzić pod tym adresem
My wyruszyliśmy w czwórkę i chodziliśmy po tych hektarach, póki sił starczyło
Niektórzy, to nawet po skałach skakali..... Warto odwiedzić to miejsce. Przestrzeń, świetnie podzielona tematycznie. W środku kawiarenka, gdzie można odpocząć i posilić się kofeiną. Po naradzie z planem Ogrodu ruszyliśmy w miejsca wilgotne i zacienione:
Kolejna część roślin leczniczych zaciekawiła nas bardzo. Mogłam wreszcie z bliska zobaczyć Barszcz Sosnowskiego, który przezornie ogrodzono:
Przeszliśmy do kwitnących bylin i jednorocznych, które wygrzewały się na słonku, mijają zegary słoneczne. Na drugiej fotce pierwszy z nich:
Ten kwiat nas oczarował i tu przydała się technika.... funkcja google podpowiedziała nam nazwę
Hortensje i budleje wspaniale prezentowały się na dużej przestrzeni:
I wkroczyliśmy na teren 'skalny i górzysty', mijając uroczą altankę:
I tak dotarliśmy do zagrody. Prawdziwa wiejska chałupa z ogródeczkiem kwiatowym i warzywnikiem. Nie zabrakło też pasieki. W stodole prowadzone były właśnie Warsztaty tkackie. Przed zagrodą nowy sad ze starych odmian jabłoni.
I ruszyliśmy w ostatni etap, kierując się do wyjścia:
To część tekstu z oficjalnej strony UM, którą możecie odwiedzić pod tym adresem
My wyruszyliśmy w czwórkę i chodziliśmy po tych hektarach, póki sił starczyło
Kolejna część roślin leczniczych zaciekawiła nas bardzo. Mogłam wreszcie z bliska zobaczyć Barszcz Sosnowskiego, który przezornie ogrodzono:
Przeszliśmy do kwitnących bylin i jednorocznych, które wygrzewały się na słonku, mijają zegary słoneczne. Na drugiej fotce pierwszy z nich:
Ten kwiat nas oczarował i tu przydała się technika.... funkcja google podpowiedziała nam nazwę
Hortensje i budleje wspaniale prezentowały się na dużej przestrzeni:
I wkroczyliśmy na teren 'skalny i górzysty', mijając uroczą altankę:
I tak dotarliśmy do zagrody. Prawdziwa wiejska chałupa z ogródeczkiem kwiatowym i warzywnikiem. Nie zabrakło też pasieki. W stodole prowadzone były właśnie Warsztaty tkackie. Przed zagrodą nowy sad ze starych odmian jabłoni.
I ruszyliśmy w ostatni etap, kierując się do wyjścia:
Czuję, jakbym drugi raz spacerowała po OB 