Dumortieri (Hemerocallis dumortieri)
-
MaGorzatka
Dumortieri (Hemerocallis dumortieri)
Drobna odmiana niewysokich liliowców o żółtych kwiatach, ale z brunatnym zabarwieniem rewersów płatków, co daje ciekawy efekt.
U mnie to tubylcy, mam je w dużych ilościach i jeśli przenieść kępę gdziekolwiek, to szybko się rozrasta i zajmuje teren :)
Kwitną obficie, ale zanim zakwitną, już są piękne, bo tworzą duże kępy liści - węższych i drobniejszych, niż u innych liliowców.
Próbowałam ścinać je do wazonu, ale się nie nadają, bo śmierdzą, no... zaryzykowałabym że padliną. W ogrodzie tego efektu nie ma.
Są piękne i pełne wdzięku, a dodatkowym walorem jest fakt, że rozkwitają już w ostatniej dekadzie maja, są to więc liliowce przed liliowcami.
Nazwa - od nazwiska XIX-wiecznego botanika belgijskiego (Barthélemy Charles Joseph Dumortier)
U mnie to tubylcy, mam je w dużych ilościach i jeśli przenieść kępę gdziekolwiek, to szybko się rozrasta i zajmuje teren :)
Kwitną obficie, ale zanim zakwitną, już są piękne, bo tworzą duże kępy liści - węższych i drobniejszych, niż u innych liliowców.
Próbowałam ścinać je do wazonu, ale się nie nadają, bo śmierdzą, no... zaryzykowałabym że padliną. W ogrodzie tego efektu nie ma.
Są piękne i pełne wdzięku, a dodatkowym walorem jest fakt, że rozkwitają już w ostatniej dekadzie maja, są to więc liliowce przed liliowcami.
Nazwa - od nazwiska XIX-wiecznego botanika belgijskiego (Barthélemy Charles Joseph Dumortier)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Dumortieri
O Małgosiu, pani liliowców wszelakich. O ile pozwolisz to przyjmę każdą ilość. Myślę,że jeśli żmijowy język nie kłamie , to w czwartek 20 kwietnia ma wolne popołudnie. Zaklepuję sobie sadzonki. Oczywiście zadzwonię po świętach by umówić się na dogodny dla Ciebie termin. 
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Dumortieri
Małgoś a jakie ostrokrzewy planujecie ? Mam 2 Meservy Heckenpracht. Stoją w donicach. Ładne, zdrowe mają ok. 50 cm wysokości. Jakby co, to machniom ?
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
-
MaGorzatka
Re: Dumortieri
Janeczko, z pewnością to nie jest żaden problem. Pomyślę :)urazka pisze:Piękne okazy! Szkoda, że nie mieszkam bliżej.
I jeszcze kilka fotek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Dumortieri
Małgosiu pomyślałam o zlocie ale Ty chyba będziesz jechać pociągiem?
Pozdrawiam, Janina
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Dumortieri (Hemerocallis dumortieri)
Dostałam od Małgosi szczodrą ręką i szczerze bo kwitły pięknie i obficie.
W pełnym słońcu, przytulone do kamienia.
Obok trawek, które jeśli przeżyły zimę, będą w tym roku bardziej okazałe.
W pełnym słońcu, przytulone do kamienia.
Obok trawek, które jeśli przeżyły zimę, będą w tym roku bardziej okazałe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
MaGorzatka
Re: Dumortieri
Janeczko - ja też myślę o zlocie, damy radę, jak nie kijem go to pałką, na pewno w tym roku będziesz je miała. Dwa paluszki na serduszku - jak mawia Mariaewa :)
Bardzo, bardzo Cię przepraszam, że dopiero teraz piszę, ten post mi zupełnie umknął! Wierz mi, mam od dawna plik na kompie i jesteś tam wpisana w komplecie z tymi liliowcami
- urazka
- Zadomowiony
- Posty: 8288
- Rejestracja: 21 mar 2017, 17:49
Re: Dumortieri (Hemerocallis dumortieri)
Małgosiu ja wiem, że rola darczyńcy jest zawsze bardziej stresująca niż obdarowywanego ale nie przejmuj się tak bardzo tymi pięknymi liliowcami. Nie bardzo sobie wyobrażam Ciebie obładowaną doniczkami w pociągu. To naprawdę zbyt duży kłopot. Może trafi się jakaś inna okazja?
Pozdrawiam, Janina
- mariaewa
- Zadomowiony
- Posty: 10549
- Rejestracja: 21 mar 2017, 8:56
- Lokalizacja: DK 6
Re: Dumortieri (Hemerocallis dumortieri)
Taki pejzaż z liliowcami Małgosi. A rdzawe czekają na kwitnienie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.