Kompostownik

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 5279
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Kompostownik

Post autor: Barabella » 04 lut 2018, 11:51

Filmik zrobiony świetnie. Jedyny warunek to należy zdobyć europalety, kilka kątowników i wkrętów, metalową siatkę i stare deski.... :02icon_mryellow: Jak te, które posiadam przegniją, to kolejne wykonamy właśnie tak. Prosto, schludnie i w 2-3 godziny. Bardzo dobry pomysł na świetny kompostownik

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 4513
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Kompostownik

Post autor: survivor26 » 04 lut 2018, 11:59

Basiu, czytasz mi w myślach :-) Ten i inne filmiki właśnie oglądam, bo nadal nie wiem, czy robić czy kupować - ale jeśli tylko znajdę czas, to skłaniam się ku robieniu.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 5279
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Kompostownik

Post autor: Barabella » 04 lut 2018, 12:03

Pati zaczęłam oglądać, bo po postawieniu nowego płotu przez sąsiadów 'młodych', musimy poprzesuwać kompostowniki. Ten francuz pokazuje z euro palet, ale w tym systemie można zrobić i ze zwykłych :02icon_mryellow: My mamy na kołkach, co jak widać wcale niepotrzebne jest :02icon_mryellow: My zrobimy jednak na trzy komory. Częstsze przerzucanie będzie lepsze. Technika ta sama.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 5279
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Kompostownik

Post autor: Barabella » 27 mar 2018, 8:38

Ponieważ przy wiosennym czyszczeniu trawnika (grabiami wachlarzowymi) ilość mchu, który wydłubałam z ziemi, jest ogromna, to zaczęłam w sieci szukać co z nim zrobić...... Najłatwiej do wora i na BIO pojadą, ale..... no właśnie. Znalazłam opinie, że można go kompostować, jednak kosztuje to więcej pracy. Warto się zastanowić, po tak mokrym poprzednim sezonie, nad przerobieniem tego, co wyczeszemy z trawnika:

Mech znany jest z niezwykle powolnego rozkładania się na kompost, jednak ostatecznie do tego dochodzi i warto na wszelkie sposoby przyspieszać ten proces.

Najlepszym jest dokładanie go do kompostownika stosunkowo małymi partiami – maksymalna proporcja to jedna część mchu na cztery części innych kompostowanych składników. Polecam bardzo staranne mieszanie mchu z innymi materiałami i unikanie układania go w jednorodnych warstwach. W sytuacji gdy wykładasz do kompostownika niewielkie partie mchu po usunięciu jego sporej ilości z trawnika, pozostały mech trzeba przechowywać, aż zbierzesz odpowiednią ilość innych materiałów na kompost.

Gardeners' World Polska Marzec-Kwiecień 2017, zdjęcie: Jason Ingram

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 4513
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Kompostownik

Post autor: survivor26 » 27 mar 2018, 8:42

Zeszłej wiosny wykonałam eksperyment w postaci załadowania do czarnego wielkiego wora na śmieci części wygrabionych liści i małych gałązek - stało to tak sobie w ogrodzie w cieniu, nie zaglądałam w ogóle do wora, otworzyłam go dopiero w ten weekend i okazało się, że całkiem ładnie zawartość się rozłożyła. Nie jest to jeszcze kompost ale taka grubsza masa organiczna, ale pachnie zachęcająco, więc wywaliłam do donicy podwyższonej, niech się tam dalej kompostuje. Czytałam o takim sposobie kompostowania, właśnie liści, i wygląda na to, że działa, choć wymaga cierpliwości, ale może być dobrym rozwiązaniem w ogrodach gdzie jest dużo opadłych liści i/lub mało miejsca do kompostowania tradycyjnego.

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 344
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Kompostownik

Post autor: Margolcia_K » 27 mar 2018, 14:59

Z doświadczenia wiem, że mech się nie kompostuje.
Na początku posiadania zaniedbanej działki wyrzucałam na kupę wszystko organiczne, wygrabione, wyrwane, skoszone i ścięte, w tym liście i mech.
Po dwóch latach przesiałam i wszystko (nawet resztki spróchniałych sztachet) zamieniło się w kompost. Wszystko oprócz mchu, który trwał w niezmienionej postaci.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

Awatar użytkownika
m65
Zadomowiony
Posty: 253
Rejestracja: 21 mar 2017, 11:28
Lokalizacja: Köln

Re: Kompostownik

Post autor: m65 » 27 mar 2018, 16:36

Ups! Właśnie mech z trawnika władowałam do kompostownika :2glowawmur:
Przekładałam wprawdzie tym co zostało nieprzerobione z zeszłego roku, ale nie w takich proporcjach jak Basia pisze, tylko w odwrotnych - cztery części mchu, jedna część czego innego. Drugi kompostownik mam prawie pusty, to teraz będę chyba przerzucać z tego z mchem i mieszać z bieżącymi odpadkami. Pocieszam się, że trochę ziemi było między mchem - to co wygrabiłam zbierałam kosiarką ustawioną na minimalną wysokość i przy nierównościach zbierało również trochę ziemi. Mchu było dużo, pełno mam teraz łysych placków, będę dosiewać.
Liście z zeszłego roku wsypane w całości jeszcze nie były całkowicie przerobione, ale wsypywałam dużo liści posiekanych kosiarką lub odkurzaczem i te się ładnie przerobiły. Podobnie badyle i gałązki przepuszczone przez rębak - rozdrobnione kompostują się szybciej.
Gosia

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 5279
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Kompostownik

Post autor: Barabella » 27 mar 2018, 16:52

Gosiu może właśnie te proporcje są ważne. Będę go odkładać na kupkę i przy przerzucaniu kompostu, będę dokładać. Szkoda tyle zieleniny wyrzucać :D Ja dodatkowo kupiłam w tym roku mocznik, by lepiej się rozkładało. Będę próbować :D

Awatar użytkownika
Margolcia_K
Zadomowiony
Posty: 344
Rejestracja: 21 mar 2017, 8:08
Lokalizacja: Puszcza Notecka nad Wartą

Re: Kompostownik

Post autor: Margolcia_K » 27 mar 2018, 22:50

Nie chcę zniechęcać, ale u mnie mchu było zdecydowanie mniej niż pozostałych "rzeczy". I ziemia była i dodawałam różne "wspomagacze" kompostowania i niestety nic. Przy przesiewaniu wyciagałam całe "kłaki". Teraz wywalam do "odpadów zielonych".
Jeśli trafi do przemysłowej kompostowni, to oni go przerobią i zużytkują do rekultywacji składowiska odpadów komunalnych, bo tylko do tego taki przemysłowy kompost się nadaje. Ale i to dobre.
Może tez to zależy od rodzaju mchu?
Mój nie wiem jaki był, ale był baaardzo gruby, taki poduchowaty. A po leżeniu na kupie (przerzucanej) porozdzielał się (choć częściowo poplątane) na pojedyńcze łodyżki.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego dnia!
Margolcia

ODPOWIEDZ

Wróć do „Produkujemy ziemię kompostową”