Marzec

Kalendarium
Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Marzec

Post autor: Barabella » 13 mar 2017, 18:37

To będzie bogaty miesiąc w prace ogrodowe. Wpisujcie proszę każdą wykonaną, to będzie to z korzyścią dla innych.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:01

survivor26 pisze:To ja na razie wpiszę zamierzenia teoretyczne:
- przyciąć, pokulkować, rozpiąć na stelażach i ogólnie ogarnąć róże
- pierwsze nawożenie hortensji, róż, bylin i krzewów (zależnie od pogody i spodziewanych przymrozków)
- próby wypielenia chwastów narosłych przez zimę
- wysiew nasion jednorocznych w domu, a pod koniec miesiąca w ogrodzie (groszek pachnący, nagietki)
- wznowienie wegetacji roślin zimujących w domu
constancja pisze:Aaaa.... to ja tyle co:
- pozrywałam resztę różanych liści
- wygrabiłam i wyzbierałam (nie do końca :roll:) liście różane na rabatach
- poprzycinałam hortensje bukietowe
- poprzycinałam clematisy
- skulkowałam Haendla
- przemarzłam do szpiku kości!
Plany na marzec:
- uprzątnąć pobylinowe pozostałości
- rozrzucić leżakujący od lata obornik
- poprzycinać róże
- skulkować i porozpinać wszystkie róże, które się do tego nadają
- rozgrzebać kopczyki
- 2 opryski (promanal i miedzian)
- nastawić na gnojówkę z gołębiego nawozu
- przerzucić kompost w kompostowniku
- rozminować teren!!!

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:10

paputowy_dom pisze:-
posiałam pomidory, idą po 15 maja do tunelu nieogrzewanego.
Barabella pisze:Ewo ja w temacie pkt pierwszego.... To trzeba zrywać wszystkie liście różom?
constancja pisze:Basiu, ja zrywam.
Te liście wyglądają nieszczególnie i pewnie pełno na nich zarodników grzybów i inszych świństw, które mogą nieźle narozrabiać w trakcie sezonu.
Barabella pisze:Ewo te opryski to jakim roślinkom fundujesz?
constancja pisze:-
Promanal to oprysk olejowy na przędziorki, dostaje się różom i krzewom narażonym na tego małego bandytę.
Miedzian - środek grzybobójczy, dostaje się wszystkiemu co u mnie rośnie oraz całej powierzchni gleby na rabatach.
elakuznicom pisze:Ewuniu czy Promanalem RH też traktujesz ???
constancja pisze:Elu, ja jeszcze nie mam żadnego rodka. :oops: Ale gdybym miała to pewnie bym nie pryskała, bo
ten oprysk wykonuje się w fazie pękania pąków czyli bezlistnym. Bałabym się, że ta substancja olejowa pozatyka pory na liściach RH i przyniesie w rezultacie więcej szkody niż pożytku.
Barabella pisze:Jaki odstęp pomiędzy opryskami?
constancja pisze:Najpierw
miedzian później promanal w odstępie kilku dni jak sprzyja pogoda. Marcowy oprysk miedzianem to oprysk profilaktyczny, stosuje się go w momencie gdy temp utrzymuje się przez kilka dni powyżej 6*C

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:18

MaGorzatka pisze:Mnie te czeka miedzian i promanal.
Promanalem pryskamy też drzewa owocowe - w ich korze zimują jaja owadów.
Dodam, że obydwa preparaty należą do listy środków stosowanych w uprawach ekologicznych.
A moja lista prac gospodarczych na marzec, to:
-przyciąć hortensje bukietowe
-róże - to co u Was
-wymiana ogrodzenia tylnego ogrodu (lada dzień)
-opryski
-wysprzątać kurnik (z myciem okien i praniem firanki), a nawóz i kompost kurzy pozimowy wywieźć na warzywnik
-odrobaczyć psy i koty, otworzyć kotom wyjście na dach, które było zamknięte całą zimę
-rozbiórka stelaża starego foliaka, niezależnie od tego, czy da się go sprzedać, czy nie
-zawieźć Korę do fryzjera
-uprzątnąć drewno z pola po cięciu brzeziniaka
-kopnąć porządnie w d...ę R., żeby mi wreszcie zabrał z ogrodu stary samochód, stojący tam bez sensu od listopada
Już widzę, że to ostatnie będzie najtrudniejsze.
zuzanna2418 pisze:U nas będzie:
- akcja korekcji korony orzecha włoskiego,
- budowa altanki na drewno do pieca, a w związku z tym porządkowanie tzw. dark corner, zwyczajowo zwanego strasznym bajzlem :),
- może się uda posadzić wykopane jesienią liliowce na uporządkowanej już rabacie docelowej.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:22

deta pisze:Fajne macie plany!
Ja na razie przesadziłam kwiaty doniczkowe w domu ( i to nie wszystkie jeszcze), ale posadziłam już bratki do donicy przed domem, żeby trochę wiosnę skusić :oops:
Barabella pisze:Ewo męczą mnie te liście róż..... Zrobiłam przegląd i u tych sadzonych późną jesienią wypuściły listki. Wyglądają na całkiem zdrowe. Też je urywać? Z czubkiem? :roll:
survivor26 pisze:Basiu, nie!! Obrywasz tylko suche, zeszłoroczne :) Ja obrywam, jak mam czas, jak nie mam, to same opadają z czasem pod wpływem nacisku wyrastających młodych.
Barabella pisze:Dzięki Pati.... ale bym sobie szkody narobiła :roll:
constancja pisze:Właśnie Basiu! Młode zostaw w spokoju! Tylko zeszłoroczne obrywam. Ja nie czekam aż same opadną, bo później, kiedy róże się krzewią trudniej się je wybiera, no i przed opryskiem i rozłożeniem obornika chcę mieć już wysprzątane. Jednak nie będzie tragedii jeśli z jakichś powodów nie dasz rady tego zrobić. U mnie prace ogrodowe stanęły. Zima wróciła..... jest bielusieńko. I nie powiem, żeby mnie to bardzo zmartwiło.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:30

Barabella pisze:Ewo tegorocznych to ja jeszcze nie mam :mrgreen: To są po wsadzeniu późną jesienią i wyglądają świeżutko....
U nas też biało. Kupiłam Florovit do róż.... używacie?
elakuznicom pisze:Ewuniu dziękuję tak też myślalam ,chociaż nie jestem pewna czy 2 lata temu ich nie pryskałam ..pod wpływem Aguni -Aguniady
Urazka pisze:Koniecznie muszę zrobić oprysk miedzianem i promanalem. Ale zbyt mocno wieje na robienie oprysków. A i temperatura za niska. Obawiam się, że jak jeszcze poczekam to na promanal będzie za późno bo listki się rozwiną.
elakuznicom pisze:Tak się zastanawiałam jak pisałaś Janinko o chryzantemach. U Ciebie jednak sporo cieplej, ja jeszcze nie widziałam u siebie listków w przydomowym, na działce jeszcze nie byłam. Tam to w ogóle 2 tyg opóźnienie
Roma pisze:Gosiu co rozumiesz przez "- nastawić na gnojówkę z gołębiego nawozu" Jestem osobiście zainteresowana tym tematem.
constancja pisze:Romcia, ta gnojówka z gołębiego nawozu to chyba moja sprawka i raczej do mnie skierowane pytanie jak rozumiem.
Ptasie guano (nie koniecznie gołębie) wrzucam do beczki (1/3 najwyżej 1/2 objętości beczki), zalewam wodą i pozostawiam do przefermentowania na ok 6 - 8 tygodni mieszając co kilka dni.... najlepiej codziennie. Stosuję jako nawóz w proporcjach 1:10 z wodą doglebowo. Można też w stosunku 1:4 ale ja osobiście mam obawy. Takie gnojówki można sporządzić również z końskiego lub krowiego nawozu ale tam potrzeba dorzucić jakieś dodatkowe ingrediencje (ja już nawet nie pamiętam jakie), które pomagają uwolnić wszystkie potrzebne składniki nawozu. W ptasim guanie jest wszystko co trzeba. Po wykorzystaniu całej gnojówki można zalać ponownie, a to co pozostanie w beczce może wylądować na rabatach wiosną lub po sezonie, kiedy ziemia zamarznie.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:34

Urazka pisze:Elu albo ja coś pokręciłam albo się nie zrozumiałyśmy. Nie wiem o który wpis Ci chodzi ale mogłam pisać tylko o hortensjach bo chryzantem jeszcze nie mam, dopiero mam złożone zamówienie u Teresy. Być może, że zamiast jednej nazwy podałam drugą. Hortensje ogrodowe rzeczywiście zaczynają już rozczapierzać listki. Bukietówki są w tym względzie bardziej oporne.
Barabella pisze:U mnie chryzantemy odbijają pięknie :mrgreen:
Roma pisze:Oczywiście Ewo,że pytanie miało być skierowane do Ciebie ale jak zwykle znowu coś namieszałam :oops:
Dziękuję za odpowiedź. Myślałam, że gnojówka,o której wspomniałaś to jakiś nowy pomysł.
Końskiego nawozu mam pod dostatkiem i robię gnojówkę dodając guano gołębie. Aby zniwelować zapach dodaję mączkę bazaltową, a jeśli nie mam to krople Walerianowe.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:38

maciejka99 pisze:Dziewczyny co robicie z liśćmi z orzecha? Jesienią nie zdążyłam ich usunąć, a mam za siatką u sąsiada dużego orzecha no i te wszystkie liście są u mnie. Jeszcze ich nie wygrabiłam. Zasłoniły mi cała korę która miałam wysypałam między roślinami więc zostaje tylko ręczne wybieranie takich już trochę ślimakowatych liści. brrrrr
survivor26 pisze:Gabrysiu, ja nie mam orzecha tylko dąb, ktorego liście są podobnie toksyczne. Na zimę zostawiam w spokoju, teraz wygrabiam, bo jest ich tak dużo, że grządki spod nich nie widać. Z zaliczki na żywopłot czyli małych krzewów przy płocie nie wygrabiam i nie widzę niekorzystnego wpływu, tak do maja i tak się same rozkładają. u mnie chryzantemy też bardzo ładnie odbijają i to nawet tam gdzie nie były sadzone :lol: Na oko w tym roku krzaczki będą dwa razy szersze niż w poprzednim
Barabella pisze:Ja liście orzecha, po przeleżeniu jako kołderka na rabatkach przesypuję bokhasi warstwami na kompostowniku i ziemią. Opinie są różne, ale ja wierzę tym, że krzywdy nie zrobią. Olek z FO nawet młode roślinki otulał na zimę i miały się dobrze.
Urazka pisze:Zarówno liście orzecha jak i dębu oddaję jako odpady biodegradowalne. W naszej wsi odpady te są odbierane co 2 tygodnie w sezonie a w grudniu, styczniu i lutym raz na miesiąc.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:46

constancja pisze:Ja dziś wysprzątałam podwórko za domem, w którym calutką zimę królowały moje kudłacze. Matko jedyna.... czego tam nie było! Patyki, porozwalana kora, kamienie, kłaki, a wszystko dokładnie zaminowane. :evil: To się w sapera pobawiłam. I wygrabiłam wszyściutko.
Dziś też cięłam róże i wyzbierałam kolejną turę różanych liści. Te liście to jakaś masakra..... przecież tego się nie da wyzbierać do czysta! A Wam się ta sztuka udaje? Jutro chciałam pryskać miedzianem ale inaczej mi rodzinka czas zaplanowała i nic z tego nie będzie.
Kolejna tura liści wysprzątana. Różane potwory (Alchymist i Constance Spry) odkryłam, rozkopczykowałam i zakulkowałam. Ręce mam jakby mnie stado dzikich kotów napadło. :roll:
Dziś też cięłam trawy ..... dużo powiedziane - mam kilka rozplenic. Przycięłam większą część lawendowych krzaczków, resztę dokończę jutro po pracy. Nie zrobiłam oprysku, bo ..... wcięło mi paint zooma. :twisted:
Barabella pisze:Ewo jak cięłaś te rozplenice? Tak całkiem?
maria pisze:No właśnie, jak ciąć rozplenicę? Mam 2 krzaczki i jutro będę cięła.
- dziś uciachałam 2 lawendy, teraz się zastanawiam czy nie za bardzo ciachnęłam, a Wy jak tniecie lawendę?
Musze poszperać jak przyciąć powojniki , bo to zaplanowałam na jutro.
Dziś próbowałam kulkować jeden krzak róży , ale marnie mi to wyszło , bo mam za mało miejsca na rabacie , aby ładnie rozłożyć gałązki
constancja pisze:Nie wiem czy zgodnie ze sztuką ale
prawie całkiem. Zostawiłam może niecałe 10 cm. Jeszcze nic zielonego tam nie widzę..... znaczy - nie ruszyły. Wkurzały mnie już te suche wiechcie! Jak się okaże, że je załatwiłam to płakać nie będę. Mam 7 kęp, a w sumie 10 kłosów nie miały. :twisted:
Lawendy tnę mocno. Nie ma zmiłuj się. Też nie wiem co z tego wyniknie ale jak mam sekator w ręce to idę na żywioł. Pamiętam, że na FO niektóre dziewczyny cięły lawendę drastycznie i tylko na zdrowie krzaczkom to wychodziło. Staram się jednak utrzymać kształt kuli.
Barabella pisze:Dobrze, że to napisałaś.... już miałam lawendę w ręce i sekator w drugiej ale stwierdziłam, że poczytam :mrgreen:
survivor26 pisze:Ja też zawisłam dziś nożycami nad lawendą, ale wstrzymałam się, bo mi gdzieś w demencyjnej pamięci zakołatało, że Małgosia niegdyś pisała, że tnie się, jak zaczynają odbijać po zimie...i teraz nie wiem, czy mi słusznie zakołatało, czy już ciąć?

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:53

constancja pisze:Och, Pat..... w tym roku to nie do zrobienia, bo moje lawendy wyglądały jakby zimy nie było i całkiem sporo przyrosły. Ja tnę, rozgarniam kopce i robię co tylko mogę, bo czasu później mieć nie będę, a mróz może przyjść i w maju...... Nie ma na co czekać.
alphax pisze:Prawda nie ma na co czekać bo zaskoczy nas jesień :-# Tnijcie i rżnijcie co się da ;)
survivor26 pisze:Do rżnięcia to trzeba mieć osobnika płci przeciwnej :twisted: Ja się boję piły używać, więc tnę tylko to, co sekator chwyci... Zatem ciachnę dziś tę lawendę i niech sobie radzi :) Zastanawiam się nad sianiem do gruntu - co roku jest dylemat, czy zmarznie, czy nie zmarznie, ale z drugiej strony groszki, czarnuszka i parę innych wysianych końcem marca o wiele wcześniej kwitną...
Roma pisze:Oprysk miedzianem mam już za sobą.Wczoraj udało mi się oczyścić żurawki,nie do wiary ile było śmieci:shock:
Dzisiaj w planie obcinanie i kulkowanie róż.
Barabella pisze:Roma to też się narobiłaś.....

Ja porządki na rabatkach robiłam hurtem, ściągając kołderkę z liści. Trzy dni mi to zajęło, ale wczoraj skończyłam. :mrgreen: Ciachnęłam lawendę i 3 rozplenice, a na czwartej (Hameln) się rozłożyłam.... Nie wiem co ciąć, bo połowa to zielone. Rozrasta się tak, ze chyba jakiś ogranicznik zrobię... Macie tę kapryśną trawę? Jak tniecie, jak tyle zielonego?
Roma pisze:Basiu-zazdroszczę. Niestety ale ja dopiero w powijakach jestem.
Udało mi się dzisiaj przyciąć róże ale kulkowanie przełożone na jutro,nie zdążyłam :(
Mam nadzieję,że pogoda nie zrobi mi psikusa.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 10:58

Barabella pisze:Od jutra ma być brzydsza pogoda..... Czy nie za wcześnie cięłaś róże?
Roma pisze:Basiu myślę, że dadzą radę, tym bardziej, że w tym roku cięcie było jedynie kosmetyczne. Róże nawet końcówek nie miały pomarzniętych.
elakuznicom pisze:Basiu masz zieloną trawę ? U mnie 0 zielonego! Może się w ogóle nie przyjęła? Była późno sadzona. Jedynie kostrzewa sina jest ok, ma tylko końcówki lekko zbrązowiałe ale tej to w ogóle nie wiem ciąć czy nie ?
Roma pisze:Trzy dni już siedzę w domu i prawie nic nie robię, jedyne co udało mi się to w ostatni dzień kalendarzowy
posiałam nowalijki: rzodkiewkę, sałatę, cebulę, buraczki, marchew i pietruszkę. Reszta niestety musi jeszcze trochę poczekać. Zdjęcie nieciekawe, jak i pogoda tego dnia :cry:
Obrazek
Urazka pisze:Romo jaki masz zadbany warzywnik. Zasiewy imponujące. Niedługo będziesz jadła botwinkę z własnych buraczków. Widzę, że stróż pilnuje, żeby nikt nie naruszył Ci grządek.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 11:04

Barabella pisze:Elu ta jedna jest tak zielona, że nie wiem co mam z nią robić.......
2017
Barabella pisze:Dziś 8 marca, a w wątku cisza..... Tak zarobieni jesteście?!
paputowy_dom pisze:Posadziłam czosnek jary.
lora pisze:Słowo daję nie wiedziałam że taki wątek istnieje.
Wczoraj troszkę posprzątałam i zrobiłam sobie nowe doniczki he, he. Śmiecie z modrzewia usiłowałam usunąć, ale tego badziewia jest tak dużo, że długo będę z nimi walczyła. Ha! Można było tu wstawić Basiu czy chodzi o ziemne roboty?
Obrazek
survivor26 pisze:Misiu, jakie cudne doniczki! I przypomniałaś mi, że i ja muszę się wziąć za malowanie gromadzonych przez zimę puszek!
Tymczasem u mnie cisza, bo oprócz cięcia róż w przedogródku i zgrabienia jednej rabaty, na razie nie mam czasu na więcej, bo zarabiam na róże :D

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 14 mar 2017, 11:05

Misiu oczywiście, że można, a nawet trzeba :D Widzisz, jak natchnęłaś Pati?!

Awatar użytkownika
zuzanna2418
Administrator
Posty: 4220
Rejestracja: 08 mar 2017, 12:23
Lokalizacja: Warszawa/Podlasie Pd.

Re: Marzec

Post autor: zuzanna2418 » 21 mar 2017, 9:19

U nas rozruch powolny: badyle usunięte, przycięte drzewa owocowe, krzewy ozdobne, ciemierniki, wyczesane trawniki, zakulkowany Alchymist.
Zuzanna
aktualny wątek wiejski, aktualny wątek miejski
29 minuta 40 sekunda :D
Ogrody dzielą się na dobre i szybko zrobione

Obrazek

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Marzec

Post autor: survivor26 » 21 mar 2017, 9:33

U mnie też na razie niemrawo, bo albo praca albo zła pogoda. Do tej pory przycięliśmy trzy jabłonie (ale pozostały nierozparcelowane zasieki), wygrabiłam liście - z grubsza, bo już cebulowe wychodzą i nie da się, nie uszkadzając ich, przycięłam 3/4 róż, ale konieczne bedą jeszcze poprawki, przygotowałam skrzynki naokienne oraz podzieliłam pelargonie.

Zadania na dalszą część miesiąca: wypielić wszystko, bo chwasty rosły całą zimę, ponawozić krzewy, obsadzić skrzynki, przesadzić kilka róż i jak wpadnie jakaś ekstra kasa dosadzić nowych.

Awatar użytkownika
zuzanna2418
Administrator
Posty: 4220
Rejestracja: 08 mar 2017, 12:23
Lokalizacja: Warszawa/Podlasie Pd.

Re: Marzec

Post autor: zuzanna2418 » 21 mar 2017, 10:33

survivor26 pisze: jak wpadnie jakaś ekstra kasa
Czego Tobie i wszystkim forumowiczom w pierwszym pełnym dniu wiosny życzę :D
Nie wiem, czy możne już trawniki zwapnować... Mech rośnie przecudny, zwłaszcza przy zadniej.
Róż na razie nie tknęłam. Może w przyszłym tygodniu...
Zuzanna
aktualny wątek wiejski, aktualny wątek miejski
29 minuta 40 sekunda :D
Ogrody dzielą się na dobre i szybko zrobione

Obrazek

Wisnia
Zadomowiony
Posty: 1523
Rejestracja: 04 mar 2017, 18:59

Re: Marzec

Post autor: Wisnia » 21 mar 2017, 10:57

Posiałam do wielodoniczek: pomidory, papryki, sałatę, cebulę, a nawet rzodkiewkę na rozsadę za przykładem Przemka z FO :lol:
Do gruntu: czosnek, marchewka, pietruszka.

Różami zajmę się po deszczach, które mają nadejść dziś w nocy i trwać -dziesiąt godzin :?

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 24 mar 2017, 5:30

Wczoraj zrobiony oprysk Promanalem. Udało się, deszcz nie zmył tych kilku siedmiolitrowych baniaków :)

http://www.rytmnatury.pl/kalendarz-ksiezycowy

Awatar użytkownika
lora
Zadomowiony
Posty: 2164
Rejestracja: 21 mar 2017, 7:51

Re: Marzec

Post autor: lora » 26 mar 2017, 19:04

A to sobie narobiłam, niedziela , ścinałam włosy ,ciekawe czy będę miała łupież :)

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Marzec

Post autor: Barabella » 12 mar 2018, 7:47

Wszyscy straszą powrotem zimy, ale -6 w nocy, to chyba nie 'zima'?! Warto poczytać, co robiliśmy w marcu poprzedniego roku :02icon_mryellow:

3-17 prześwietlamy drzewa i krzewy, tniemy trawy i oczyszczamy byliny :02icon_mryellow:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rok w ogrodzie”