Luty

Kalendarium
Awatar użytkownika
Mila
Zadomowiony
Posty: 1083
Rejestracja: 05 wrz 2017, 14:42
Lokalizacja: Mazowsze , Warszawa

Re: Luty

Post autor: Mila » 02 lut 2018, 10:59

Właśnie zwróciłam uwagę na napis na lutowej kartce kalendarza:
"Luty miesiąc bardzo zmienny, pół zimowy, pół wiosenny."
Zawsze myślałam, że to dotyczy marca, ale klimat się zmienił :lol2:

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 02 lut 2018, 11:07

No u nas jednak z chwastami nie bardzo, bo przyszło ochłodzenie i ziemię zmroziło...jednak bez względu na zawirowania pogodowe, wydaje się, że luty pozostaje najzimniejszym miesiącem roku.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Luty

Post autor: Barabella » 02 lut 2018, 11:52

Mila pisze:Właśnie zwróciłam uwagę na napis na lutowej kartce kalendarza:
"Luty miesiąc bardzo zmienny, pół zimowy, pół wiosenny."
Zawsze myślałam, że to dotyczy marca, ale klimat się zmienił :lol2:
To masz dobry kalendarz.... ja w tym roku mam bardzo 'świety', bo mąż nie zwrócił uwagi co bierze. Żadnych przepisów, horoskopów tylko święci.....

Na jutrzejszy dzień w imieniny Błażeja (3/02) za to jest w EkoPoradniku:
'Drobny deszczyk w Błażeja - na wiosnę duża nadzieja'

Dodatkowa prognoza na luty:
Wiosna nadchodzi, gdy w lutym często w parku lub w lesie można zobaczyć zięby i wiewiórki.

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 03 lut 2018, 10:13

Teraz powinno się ciąć maliny jesienne, nigdy tego nie robiłam i owocowaly mi zarówno na starych, jak i nowych pedach. W tym roku chciałam ciąć, ale nie wiem, czy wycinać wszystko, czy cześć zostawić? Na starych pedach są już związki liści.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Luty

Post autor: Barabella » 03 lut 2018, 10:37

Pati o malinach nie wiem nic...... Mam zastane dwie odmiany i nie mam bladego pojęcia, jakie one są. Podzieliliśmy je na 'swoje'... Moje niskie o dużych owocach i jasnych łodygach i liściach. Kiepsko owocują, więc idą na wywalenie. 'Bogusiowe' są na 2 metry o bordowych łodygach, ciemnozielonych liściach i drobnych owocach. Cięłam w tamtym roku obie odmiany i zero efektów.

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 03 lut 2018, 10:56

No ja właśnie poczytalam i to nie jest jednoznaczne, tzn letnie tnie się po owocowaniu, jesienne wcale albo wczesną wiosną. Jesienne słabiej owocuja na zeszłorocznych pedach, lepiej na nowych. A Twoje kiedy owocuja? Z opisu wychodzi mi, że masz raczej letnie, one zasadniczo są gorsze, mają mniejsze i mniej aromatyczne owoce.

Awatar użytkownika
EwaM
Zadomowiony
Posty: 1787
Rejestracja: 11 mar 2017, 19:23

Re: Luty

Post autor: EwaM » 03 lut 2018, 20:48

Ja zostawiam i przycinam do połowy część starych pędów malin jesiennych, nie mam wtedy przerwy między letnimi a jesiennymi.

Awatar użytkownika
Barabella
Administrator
Posty: 6009
Rejestracja: 08 mar 2017, 13:36
Lokalizacja: Łódź

Re: Luty

Post autor: Barabella » 03 lut 2018, 22:23

Moje to prawie nie owocują, więc wylecą :2smiech: Bogusiowe dziś oczyściłam i maja ostatnią szansę :02icon_mryellow:

pegawe
Cichociemny
Posty: 1
Rejestracja: 21 mar 2017, 16:32

Re: Luty

Post autor: pegawe » 04 lut 2018, 11:10

Posiadam maliny odmiany Polana. Owocują dwukrotnie, latem, w lipcu na skróconych pędach i jesienią do przymrozków. Przycinam wiosną o ok. połowę (do widocznych pąków) lub mniej. Te pędy po owocowaniu całkowicie wycinam. Zostają te, które wyrosły nowe. Będą bardzo obficie owocowały do przymrozków i w kolejnym roku, po skróceniu wiosną - latem.
Pozdrawiam,

Ewa

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 04 lut 2018, 11:12

No i tak zrobię - moje właśnie tak owocują, w środku lata lekko na starych pędach, a potem na całego na nowych - dziękuję za wyjaśnienia!

Awatar użytkownika
kania
Zadomowiony
Posty: 331
Rejestracja: 23 mar 2017, 10:00
Lokalizacja: Gdańsk/ogród prawie na Kaszubach

Re: Luty

Post autor: kania » 12 lut 2018, 10:02

Ja Polanę tnę całą jesienią nisko, bo nie lubię tych starych chabazi, które owoców dawały bardzo mało albo wcale.
Pozdrawiam - Kasia

Awatar użytkownika
Jadwiga_2014
Skrytoczytacz
Posty: 28
Rejestracja: 21 mar 2017, 19:39
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Luty

Post autor: Jadwiga_2014 » 12 lut 2018, 17:48

Prace w lutym :
Ogławiamy wierzby.
Z witek będą płotki. My tniemy co 3 lata wtedy są akurat na małe płotki.


Trzy lata jeden płot,
trzy płoty jeden kot,
trzy koty jeden koń,
trzy konie jeden człek
to zwykły wiek.
WIERZBY.JPG
WIERZBY 02.JPG
WIERZBY 04.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Pozdrawiam Danka

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 12 lut 2018, 17:53

Ja zrezygnowałam z oglawiania, ale co drugi rok wycinamy najgrubsze gałęzie, żeby za bardzo się nie rozrosly i w tym roku planuje z wyciętych gałęzi zrobić rosnący plotek dzielący trawnik.

Wasze plotki przecudne!

Awatar użytkownika
Jadwiga_2014
Skrytoczytacz
Posty: 28
Rejestracja: 21 mar 2017, 19:39
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Luty

Post autor: Jadwiga_2014 » 13 lut 2018, 20:09

Nasze już zastane przed kupnem działki.
Rosną przy drodze, nie możemy dopuścić żeby się rozrosły ze względu na duże wyłomy w naszej okolicy w ostatnich latach.
Pierwsze cięcie to było około 30 gałęzi na jednym drzewie o obwodzie około 60 cm. To była straszna praca. Dbamy żeby nie skracać za krótko.
W tym roku też nowe płotki, już patrzyłam w internecie jak inni plotą.
Pozdrawiam Danka

Awatar użytkownika
survivor26
Administrator
Posty: 5176
Rejestracja: 06 mar 2017, 9:20
Lokalizacja: DLW

Re: Luty

Post autor: survivor26 » 13 lut 2018, 20:23

Danko, no u nas podobnie, jak tu nastalismy, to wierzby były wyższe od domu, obcielismy do pnia, ale potem okazało się, że straciliśmy fajny cienisty zakątek i teraz tak trochę tniemy, trochę nie ;) mi się marzy taki tunel /namiot rosnący z patykow wierzbowych, ale nie wiem, czy w tym roku dam radę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rok w ogrodzie”