Obiela (Exochorda)
: 02 maja 2019, 12:36
Obiela The Bridge.
Obiela to krzew z tej samej rodziny co róże i jabłonie ( Rosaceae). Krzew pochodzi z Azji Środkowej i Chin.
Może rosnąć w słońcu i półcieniu, lubi wilgoć lecz nie znosi jej nadmiaru.
Na glebach gliniastych, ciężkich, zimnych dobrze jest dać warstwę drenażu choć ja tego nie zrobiłam. Za to wymieszałam rodzimą glinę z piaskiem, ziemią ogrodową i kwaśnym torfem.
Obiela nie znosi zasadowych gleb.
Krzew osiąga maksymalnie 2-3 metry wysokości po 10 latach.
Czyli pierwszy plus, bo można ją zaprosić nawet do małego ogrodu. A warto, bo kwitnie u schyłku kwitnienia tawuł norweskich a zanim zakwitną białe bzy czy jaśminowce. Jeśli ktoś lubi biel, obiela zapewni ją na 6 tygodni.
O odmianie The Bridge pisze się, że posiada przewieszające się, powyginane gałęzie pokryte kaskadami białych kwiatów. Pachną.
W czasie kwitnienia nie widać prawie liści, za to ozdabiają krzew jesienią przebarwiając się na pomarańczowo.
Młode obiele warto zabezpieczyć na zimę choć ja nie zdążyłam. Zima była bardzo łagodna a potem niespodziewanie dwie noce poniżej -15 stopni.
Ale przetrwała i zakwitła.
To drugi sezon i jeszcze nie spełnia wszystkich obietnic. Ale mam nadzieję.
Obiela to krzew z tej samej rodziny co róże i jabłonie ( Rosaceae). Krzew pochodzi z Azji Środkowej i Chin.
Może rosnąć w słońcu i półcieniu, lubi wilgoć lecz nie znosi jej nadmiaru.
Na glebach gliniastych, ciężkich, zimnych dobrze jest dać warstwę drenażu choć ja tego nie zrobiłam. Za to wymieszałam rodzimą glinę z piaskiem, ziemią ogrodową i kwaśnym torfem.
Obiela nie znosi zasadowych gleb.
Krzew osiąga maksymalnie 2-3 metry wysokości po 10 latach.
Czyli pierwszy plus, bo można ją zaprosić nawet do małego ogrodu. A warto, bo kwitnie u schyłku kwitnienia tawuł norweskich a zanim zakwitną białe bzy czy jaśminowce. Jeśli ktoś lubi biel, obiela zapewni ją na 6 tygodni.
O odmianie The Bridge pisze się, że posiada przewieszające się, powyginane gałęzie pokryte kaskadami białych kwiatów. Pachną.
W czasie kwitnienia nie widać prawie liści, za to ozdabiają krzew jesienią przebarwiając się na pomarańczowo.
Młode obiele warto zabezpieczyć na zimę choć ja nie zdążyłam. Zima była bardzo łagodna a potem niespodziewanie dwie noce poniżej -15 stopni.
Ale przetrwała i zakwitła.
To drugi sezon i jeszcze nie spełnia wszystkich obietnic. Ale mam nadzieję.
